Głód uwagi – nieoficjalna STRONA DDA

Głód uwagi

Głód uwagi 2019-09-26T19:43:35+00:00

Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Głód uwagi

Przeglądasz 1 wpis (z 1)
  • Autor
    Wpisy
  • ona.ddd
    Uczestnik
    Liczba postów: 1

    Dobry wieczór. Napiszę tu coś…

    Bardzo potrzebuję uwagi. Wiem że to sztuczny wytwór krzywego dzieciństwa (DDD) i że wcale tego nie potrzebuję podobno, ale co skoro to czuję? Jestem bardzo samotna. Całe godziny mogę spędzać na śledzeniu i szukaniu ludzi – starych znajomych po internecie. Nie ma ich dużo, to szukam nawet tych bardzo dalekich znajomych, ledwie znajomych co pewnie nawet by mnie nie kojarzyli. Szukam i śledzę ich. Wstyd i z tego powodu. Ale ciekawi mnie co robią, jacy są, czy mają fejsy, insta, linkediny i zapraszam jak mają (ale rzadko mają), więc kontaktu nie nawiązuję. Mam insta, walę tam foty i teksty. Żeby ktoś to chciał oglądać. Mam 3 osoby znajome które mnie obserwują ale nie mam z nimi kontaktu na tym insta (w życiu tym bardziej). Oni nic nie udostępniają albo sporadycznie, na moje posty cisza. Raz na ruski rok jedna osoba polubi coś. Jak zagaduję to tylko odpowiadają na moje pytania ale nie chcą rozwijac tematu. Nie pytają, nie drążą. A gadać chcę o wszystkim – o tym co mnie interesuje, co myślę i czuję jak coś postrzegam (jakieś wydarzenia ostatnie np.), ciekawi mnie co ich interesuję, nawet pytam konkretnie o szczegóły ich hobby bo wiem że np. lubili to a to, to pytam co tam nowego, ale tematy się urywają zawsze. Czasem zwyczajnie chcę też poplotkować. Nic. Chcę o pracy, bo szukam inspiracji, a sama wiem że tez mogę dać. Mam sporo pomysłów i fajnie by się było z kimś podzielić, omówić, może wspólnie coś wymyślić. Nic. Cisza i cykady. Koszmar. A jak tylko wejdę na temat uczuć/odczuć/emocji – klapa, umarł w butach. „A bo co taka otwarta jesteś?” Ludzie teraz – ci starzy znajomi nie interesują się jak się teraz czujesz, co myślisz, nie chcą wiedzieć co mnie boli, martwi. O tym nie wypada mówić. Ale problem w tym że o pierdołach tez nie chcą gadać. Ja już głupieję. Szukam już na siłę. Fora, blogi, może portale randkowe gdzie znajdę koleżankę (bo partnera nowego nie szukam). Nic. Odbijam się od ściany. Ludzie w tym wieku (36) są dorośli, poważni, mają rodziny, dzieci, a nie jakieś pierdolety, koleżanki, co ty babo 15 lat masz? Widać tak. Dorosła już byłam. Byłam bardzo twarda, poważna. Jeden wielki pancerz, z lodu kamienia i metalu. Tak, byłam też metalem. W pracy wymiataczeam. Koledzy na studiach mówili mi „stary”. Teraz jestem proszkiem. Właśnie dziś widzę wyraźnie jak bardzo różnie się od dawnej ja. Nie poznaję siebie, nie umiem się odnaleźć jako ten twardy metal, to jest obce jakieś. Było pomocne a teraz nie ma nawet tego. Wiem że to dobry objaw, ale tak mi samotnie. Chciałabym mieć obok taką jakąś mamę co pocieszy, przytuli i wyciągnie mnie z tego. Teraz płaczę i chcę moje miśki z pudła w piwnicy u rodziców. Mój partner jest dobry. Jest wspaniałym opiekunem, ale nie mogę zwalać na niego wszystkiego. Po drugie wstyd przyznać znowu, ale mi mało! Ja chcę więcej uwagi, więcej na mnie, dla mnie. Niech będzie ktoś jeszcze, może jeszcze 2, 3, 4 osoby. Niech ktoś mnie wysłucha, porozmawia, zapyta. O cokolwiek. Jaki jet mój kolor ulubiony, jaki napój, a co lubię robić. Niech ktoś będzie dla mnie. Niech docieka, szuka ze mną kontaktu, niech będzie. Chcę mieć bliskich znajomych. Gdzie i jak ich znaleźć? Jak rozmawiać? Nie wiem.

    I jeszcze jedno. Nie mam, nie chcę dzieci. Nie chcę rozmawiać o obrobionych pieluchach, wysypkach, promocjach w lidlu. Gdzie są ludzie którzy żyją sztuką, dla których to jest ważne. Gdzie są ci co lubią i mają czas podywagować o historii. No gdzie?? Wymarli? Wraz z tym jak im się te żono męże i dzieci pojawiły?

    Jak jest u Was DDD, też tak macie?

Przeglądasz 1 wpis (z 1)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.