Moje przemyślenia o byciu synem alkoholika – nieoficjalna STRONA DDA

Moje przemyślenia o byciu synem alkoholika

//Moje przemyślenia o byciu synem alkoholika
Moje przemyślenia o byciu synem alkoholika 2018-07-10T20:59:41+00:00

Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Moje przemyślenia o byciu synem alkoholika

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 15)
  • Autor
    Wpisy
  • Spialko
    Uczestnik
    Liczba postów: 6

    Dziś mój ojciec upił się do nieprzytomności, robiąc po raz kolejny mojej rodzinie wstyd ma pół osiedla. Z tego powodu zacząłem szukać informacji o osobach, które mają właśnie taki problem jaki ja mam (czyli ojciec alkoholik).
    Zacząłem rozmyślać – jak to jest być synem alkoholika? Naszły mnie następujące myśli, które zapisałem, oto one:

    „Bycie synem alkoholika jest wtedy gdy:

    Czujesz się dziwnie gdy ojciec jest trzeźwy

    Wstyd pokazać się sąsiadom

    Ojciec jest idealnym przykładem człowieka nie uczącego się na błędach

    Kiedy wiesz, że nie jesteś w stanie mu pomóc, pomóc może sobie on jedynie sam

    Nie przyznaje się do nałogu”

    Po napisaniu sobie tych przemyśleń zacząłem przeglądać w internecie wpisy osób które taką osobę w rodzinie maja i bardzo dużo się zgadzało…

    W sumie to nawet nie wiem czy jest to dobry dział, jeśli tak to z góry przepraszam 😉

    Moj e mail to dn377641@gmail.com– chętnie popiszę sobie z kimś chętnym na ten temat, bo tak naprawdę to temat rzeka, z resztą wystarczy spojrzeć na niektóre wpisy na tym forum, ile informacji potraficie przekazać w jednej wypowiedzi 🙂

    PS bo bym zapomniał – Mam na imię Daniel mam 20 lat 😉

     

    Chłopiec Papuśny
    Uczestnik
    Liczba postów: 3650

    Alkoholizm to choroba, bardzo niszcząca człowieka. W tym wypadku jest to choroba całej rodziny. Uzależnienie i współuzależnienie. Musi się leczyć cała rodzina, nie ma co ukrywać bo sami na tym tracimy i okłamujemy siebie. Agresja to drugie. Charakter człowieka. Jak występuje przemoc nie należy tego też ukrywać. Dobrze jest gdy alkoholik chce się leczyć, jak nie chce nie należy dawacu komfortu picia. Nie ukrywać tego, nie kupować alkoholu, nie kryć go. Albo się odbije od dna, albo tam zostanie.

    szorstkiczopekszorstkiczopek
    Uczestnik
    Liczba postów: 42

    Ja bym (z całym szacunkiem do forumowiczów) nie liczył na pomoc tutaj – z prostego względu, masz tutaj sporo osób zaburzonych które mogą ci bardziej zaszkodzić niż pomóc.
    Idź do psychologa albo znajdź grupę DDA w okolicy – na pewno dostaniesz info co i gdzie w lokalnym ośrodku leczenia uzależnień.

    Spialko
    Uczestnik
    Liczba postów: 6

    Cześć

    Ja nie szukam pomocy ,po prostu chciałem podzielić sie  informacją? Coś w tym stylu. Czytałem objawy bycia DDA i raczej nie jestem  DDA. Wszystkim którzy mają z tym problem życzę powodzenia, nie poddawajcie sie! 🙂

    szorstkiczopekszorstkiczopek
    Uczestnik
    Liczba postów: 42

    Jeśli jesteś dorosłym dzieckiem alkoholika, to jesteś DDA i tyle.
    Z definicji.
    Z doświadczenia:
    Sam miałem tyyyle rzeczy wypartych jak miałem 20 lat że sobie nie wyobrażasz.
    W twoim wieku też bym się upierał że nie jestem DDA, skąd, radziłem sobie świetnie.

    Objawy (swoje) DDA opisałeś w pierwszym poście.

    Ale ok, nie jesteś DDA. Pewnie.

    Spialko
    Uczestnik
    Liczba postów: 6

    🙂

    Spialko
    Uczestnik
    Liczba postów: 6

     
    <p style=”text-align: right;”>Tutaj masz objawy njzej coś co obala twoją, ze jak się ma ojca alkoholika to ja pewno jesteś DDA. Najwyraźniej jestem wyjątkiem :)</p>

    • niska samoocena, poczucie bezwartościowości,
    • poczucie cierpienia, krzywdy,
    • poczucie osamotnienia,
    • poczucie winy,
    • problemy z wyrażaniem i okazywaniem emocji,
    • problemy z rozpoznawaniem i werbalizowaniem własnych potrzeb,
    • problemy z tworzeniem głębszych i trwalszych związków,
    • problemy z przeżywaniem radości, zabawy, relaksu,
    • wrogość i nieufność wobec innych,
    • lęk przed bliskością,
    • lęk przed odrzuceniem,
    • problemy z przestrzeganiem własnych i cudzych granic,
    • silna potrzeba kontroli,
    • tendencje do nad odpowiedzialności, nasilona kontrola, perfekcjonizm,
    • tendencje do izolacji, skrytości,
    • zachowanie potencjalnej ofiary.

    Zdarza się, że dzieci wychowujące się w rodzinie alkoholowej, pomimo traumatycznych doświadczeń, nie mają problemów osobowościowych i szczęśliwie ustrzegą się przed negatywnymi konsekwencjami w życiu dorosłym – być może ze względu na cechy temperamentu, silne rozwojowe predyspozycje, czy postawę niepijącego rodzica i sprzyjające środowisko szkolne, bliskie relacje z dalszymi członkami rodziny. Prawdopodobnie jednak w większości przypadków Dzieci Dorosłych Alkoholików same, bez profesjonalnej pomocy, nie poradzą sobie w tworzeniu nowych, konstruktywnych i dojrzałych mechanizmów funkcjonowania w dorosłym życiu. Z tego powodu, jedną z podstawowych i sprawdzonych form pomocy jest Grupowa Terapia DDA.”

    szorstkiczopekszorstkiczopek
    Uczestnik
    Liczba postów: 42

    Jesteś dorosłym dzieckiem alkoholika (DDA) jeśli jesteś:
    – dzieckiem osoby uzależnionej od alkoholu
    – dorosłym
    Oczywiście na ile życie w rodzinie alkoholowej cię skrzywiło i czy masz te typowe cechy DDA – rzeczywiście możesz ich nie mieć.

    To przypomina mi próby rozmów z najstarszym bratem – i gorace jego zaprzeczanie że jak to, on i problemy psychologiczne. Podczas gdy – jesli wiesz gdzie patrzeć – widać to na dłoni.

    Nie mam zamiaru w ciebie „wmuszać” tego że możesz mieć jakieś cechy DDA.
    Ale niska samoocena jest – paradoksalnie – maskowana czasem dużą pewnością siebie, poczucie izolacji – ekstrawertycznością itp.
    Więc może potrzebujesz dystansu żeby to zobaczyć.
    Ludzki umysł to naprawdę skomplikowana sprawa.

    Ale może rzeczywiście – nie masz żadnych problemów a na forum DDA wpadłeś tylko z powodu nudy i przypadkiem.

    Spialko
    Uczestnik
    Liczba postów: 6

    <span class=”im”>” Jesteś dorosłym dzieckiem alkoholika (DDA) jeśli jesteś:
    – dzieckiem osoby uzależnionej od alkoholu
    – dorosłym”</span>
    <div></div>
    <div>Jeśli tak definiujesz bycie DDA no to jestem ;p. Moja definicja na pewno wygląda trochę inaczej.</div>
    <div></div>
    <div>”Oczywiście na ile życie w rodzinie alkoholowej cię skrzywiło i czy masz te typowe cechy DDA – rzeczywiście możesz ich nie mieć. „</div>
    <div></div>
    <div>Na pewno w jakimś stopniu musiało mnie skrzywdzić, to nic przyjemnego mieć alkoholika w rodzinie nawet dalszej;p . Chyba nie ma w tym żadnych plusów, same wady. Może co najwyżej mogę powiedzieć że co cię nie zabiję to cię wzmocni :). A właśnie mam pytanie. Jak jest osoba która ma babcie/dziadka/kuzynkę/wujka alkoholika i musi z nią przebywać z jakiś przyczyn dzieciństwo to też jest DDA czy już nie :)?</div>
    <div></div>
    <div></div>
    <div>” To przypomina mi próby rozmów z najstarszym bratem – i gorace jego zaprzeczanie że jak to, on i problemy psychologiczne. Podczas gdy – jesli wiesz gdzie patrzeć – widać to na dłoni.”</div>
    <div>Ja mam brata i myślę że on może być DDA. Bardzo wiele cech pasuje do niego ;p. A żeby mu to wmawiać to nie widzę sensu, sam musiałby to zrozumieć. Kiedyś pamiętam nawet że powiedział do ojca że przez niego jest taki…(lepiej nie dokańczać) :)</div>
    <div></div>
    <div></div>
    <div>” Nie mam zamiaru w ciebie „wmuszać” tego że możesz mieć jakieś cechy DDA.”</div>
    <div>ok ;)</div>
    <div></div>
    <div>Ale niska samoocena jest – paradoksalnie – maskowana czasem dużą pewnością siebie, poczucie izolacji – ekstrawertycznością itp.</div>
    <div>Wiem o tym;p. Ja ogólnie jakbym miał się określić jestem zdrowym introwertykiem. Lubię spędzać czas najczęściej sam, dużo rzeczy analizuje, jestem raczej osobą spokojną i wyciszoną. Dużo czasu spędzam w domu ale to też ze względu na pasję, która to wymusza. Ale mam też cechy ekstrawertyka np lubię podrózować ;p (stopem)</div>
    <div></div>
    <div>” Ale może rzeczywiście – nie masz żadnych problemów a na forum DDA wpadłeś tylko z powodu nudy i przypadkiem.”</div>
    <div></div>
    <div>Tak trafiłem tu przypadkiem. Tak jak napisałem wyżej, dużo rzeczy lubię analizować. Trafiłem tu przez analizę kogoś (w tym wypadku ojca)</div>

    ZouzzaZouzza
    Uczestnik
    Liczba postów: 7

    Cześć i czołem 🙂
    Po pierwsze – nie czuj wstydu , mimo wszystko to nie Ty powinieneś go czuć , a Twój ojciec i nikt więcej i każdy normalny człowiek nie będzie Cię oceniał przez pryzmat ojca .
    A co do pomocy ? Jeśli ktoś nie chce pomocy a mało tego uważa,że przecież problemu nie ma , to choćbyś i na rzęsach stanął to i tak nic nie zrobisz, na tym niestety polega poniekąd alkoholizm i tego typu choroba, że ludzie myślą , że nie mają problemu a każdy alert od innych odbierają jak oskarżenia w swoja stronę i biorą za atak .
    Jeśli mogę Ci coś doradzić to na pewno jeśli masz możliwość – wyprowadź się , zmień środowisko , to uleczy Twoją psychikę w dużym stopniu i nie będziesz tak zwracał uwagi na wstyd bo inne otoczenie i sąsiedzi , sprawią , że będzie łatwiej . Po drugie nie staraj się pomagać na siłę a skupiaj się na sobie .
    I po trzecie jeśli On coś odwali – nie bój się alarmować np policji , bo bierne uczestniczenie w tym wszystkim nic nie da a ojciec i tak się będzie czuł bezkarny na wszystko .
    Walcz o siebie 🙂

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 15)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.