Witamy Fora Szukam Ciebie Samotność, DDA, DDD

Otagowane: , ,

Przeglądasz 2 wpisy - od 1 do 2 (z 2)
  • Autor
    Wpisy
  • AvatarKrk1234
    Uczestnik
    Liczba postów: 1

    W sumie nawet nie wiem jak zacząć, może zacznę tak, że szukam kogoś z takimi problemami jak ja, bo czuję, że z nikim innym się nie dogadam, tylko z ludźmi którzy mają/mieli takie same problemy jak ja.

    Kim jestem, młodym 23-letnim człowiekiem, który w sumie nie szuka już współczucia mojej sytuacji u innych, ale tej jednej konkretnej osoby, która ma takie samo podejście do życia jak ja..

    Co tu dużo mówić, pochodzę z rodziny gdzie ojciec pił w sumie odkąd pamiętam, kiedyś jeszcze pracował, ale od jakiś 10 lat to bezrobotny alkoholik.. jak to wszyscy wiedzą nie da się siłą na odwyk wsiąść..

    Awantury za dzieciaka to była normalność, kiedy wszyscy znajomi bawili się ze sobą bywało tak często, że ja musiałem dostawać w domu, żeby bronić resztę rodziny przed ojcem. Policja? Czy ona poważnie podchodzi do tego typu wezwań, nie czarujmy się. Nie raz nie można było iść spać, bo trzeba było czuwać czy ojciec alkoholik czasami nie odkręci kurka gazu na noc albo jak będzie coś gotował czy czasem nie spali garnka i potem może i domu.

    Jakby problemów było mało to moja mama jest i była osobą wycofaną, raczej stroniącą od jakiegoś okazywania uczuć i kompletną abstynentką ( dwa bieguny z jednej strony osoba uczuciowa, ale jednak dużo za dużo nadużywająca alkoholu z drugiej osoba chłodna całkowicie od tego stroniąca)… dochodził do tego jeszcze problem niepełnosprawne (umysłowo i fizycznie) siostry, a także to iż to była wieś… –> Gospodarstwo samotnego wujka chrzestego, gdzie trzeba było robić, a także starsza schorowana babcia. Nie będę szukał tu współczucia, bo nie o to mi chodzi pokazując zaledwie mały zgiełek moich problemów. Wychowałem się więc na wsi, bez umiejętności należytego okazywania uczuć drugiej osobie , na której Ci zależy.

    I tak dalej..

    Mimo iż mam charakter raczej taki chodzę z głową patrzącą przed siebie, najwięcej się śmiejący w towarzystwie to jednak w gruncie rzeczy, jeśli jestem w domu przy patologicznej rodzinie lub zostaje sam ze sobą to jestem kupom gówna i tak się czuję…

    Dlatego szukam kogoś na resztę życia, osoby (kobiety) która doświadczyła podobnych rzeczy i wyciągnęła wnioski z nieprawidłowych zachowań rodziców i nigdy nie popełniła by tych samych błędów; która rozumie moje oba, troski, potrzeby i ja również będę w stanie zrozumieć jej 🙂

     

    Jak coś dostawię tutaj kontakt:

    herbaciarz00@gmail.com

    oskar777oskar777
    Uczestnik
    Liczba postów: 8

    Cześć!

    A może oprócz traumatycznych doświadczeń masz więcej zalet,

    którymi oczarowałbyś panie?

    Wtedy z pewnością chętniej Ci odpiszą…

    Pozdrawiam i trzymam kciuki. 🙂

Przeglądasz 2 wpisy - od 1 do 2 (z 2)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.