Skomplikowana sytuacja, proszę o poradę. – nieoficjalna STRONA DDA

Skomplikowana sytuacja, proszę o poradę.

//Skomplikowana sytuacja, proszę o poradę.
Skomplikowana sytuacja, proszę o poradę. 2018-07-24T14:55:42+00:00

Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Skomplikowana sytuacja, proszę o poradę.

Przeglądasz 2 wpisy - od 1 do 2 (z 2)
  • Autor
    Wpisy
  • corkaalkoholika
    Uczestnik
    Liczba postów: 2

    Cześć, mam 24 lata, mój ojciec jest alkoholikiem od około 15 lat, więc w sumie od początku mojego dzieciństwa. Na początku nie sprawiało to aż takiego problemu, później zaczęły się schody, bo przez picie tata nie chodził do pracy, wpadał w cugi, zostawał zwalniany z pracy, w domu nie było pięniędzy, mama zaczęła wyjeżdżać za granicę do pracy, on przez ten czas pił non stop, a ja zostawałam sama z siostrą w domu z nim. Przestawał pić dopiero jak mama wracała, tylko ona potrafiła go do porządku ustawić. Denerwowało nas to, że gdy on przestał pić to skakała koło niego, broniła go, nic nie dało się mu powiedzieć, za wszystko co było zaniedbane w domu obwiniała nas ( ja miałam 14 lat, chodziłam do szkoły, a siostra studiowała!! nie miałyśmy czasu ogarnąć wszystkiego, a ojciec nic nie robił tylko chlał). Myślę, że tym nauczyła go tego, że wszystko mu uchodzi na sucho i może sobie robić co chcę, a raczej nie robić nic.. Jak trzeźwiał to był dobrym tatą, mam dobre wspomnienia z nim, dużo pomagał w domu, coś tam zarabiał, ale awantury po pijaku w domu były często, wyciągał od mamy kasę na picie..  W końcu mama powiedziała 4 lata temu, że albo się będzie leczyć albo od niego odchodzi. Na jakieś leczenie poszedł, po stwierdzeniu, że mu to nie pomaga, skończył terapie. Mama wyjechała za granicę już na dobre, zostawiając mnie i siostrę z nim. Okazało się po jakimś czasie, że sobie znalazła tam nowego faceta, że ojca nienawidzi, nie może z nim być, bo nie może na niego patrzeć. Poczułam do niej gniew i żal, że wcześniej przecież była tak za nim, a teraz nagle już z nim nie może żyć. Było mi przykro, że zostawiła nas, tymbardziej, że siostrze urodziło się dziecko, nie otrzymała ona żadnej pomocy od matki, same sobie musiałyśmy dać radę z domem, ojcem pijakiem i dzieckiem. Ja wspierałam siostrę ile mogłam, no ale też studiowałam, nie byłam na okrągło w domu. Jest mi przykro, że matka woli spędzać życie z nowym partnerem, zamiast z nami.. Ale jej facet nie pozwala jej wracać do domu, ze względu na ojca. tata zaczął coś podejrzewać, że cos jest nie tak, że mama nie wraca nawet na święta, wypytywał nas, a ja nie miałam odwagi mu powiedzieć, bo mimo tego jaki jest, to kocha moją matkę i tylko dla niej miał motywację do jakiejkolwiek pracy i wytrzeźwienia. W końcu nadeszła chwila prawdy i dowiedział się o nowym facecie, ale on cały czas jest przekonany, że mama mu to specjalnie powiedziała, że to nie prawda, że ona nie mogła mu czegoś takiego zrobić. Ciągle mnie wypytuje o szczegóły ( często byłam u mamy i znam tego faceta) ale ja nie mam odwagi mu cokolwiek mówić, boję się, że cos sobie zrobi, on i tak już ma depresję, teraz piję non stop a jak wytrzezwieje na trochę to i tak zaraz piję, bo sobie pomyśli o matce i pierwsze co to ucieczka w alkohol, robota żadna mu się nie klei, już nie wspomnę o tym, że my z siostrą sprzątamy mu ( niesamowity burdel, uwierzcie, nie będę zdawać szczegółów)  pierzemy mu, utrzymujemy, mama daje tylko kase na rachunki i to i tak po kryjomu przez swoim partnerem, na utrzymanie ojca czasami co rzuci, ale nie jest to stały dochód. Ja mu kupuję ubrania, opłacam jakieś jego wyjścia typu na chrzciny, mama się całkiem wyrzekła, denerwuje mnie to, bo zostawiła nas z takim ciężarem, którego trochę sama sobie wypielegnowała, bo jak mówiłam, za mało surowo go traktowała i za mało wymagała od niego. Ale mama jest szczęśliwa tu gdzie jest, nie mogę jej tego przecież zabrać albo powiedzieć ” mamo, masz wracac do domu, do taty!”, ale chciałabym żeby wróciła, tylko że jej jest teraz dobrze, nie chcę niszczyć jej szczęścia. Z siostrą złozyłysmy wniosek na przymusowe leczenia dla ojca, zobaczymy co z tego wyniknie. Ciężka jest ta sytuacja, dlatego tu proszę o jakaś poradę na rozwiązanie tej sytuacji, żeby żyło nam się lepiej..

    corkaalkoholika
    Uczestnik
    Liczba postów: 2

    Nie opisywałam dokładnie wszystkiego, nie chciałam przedłużać, jak macie jakieś pytania to piszcie

Przeglądasz 2 wpisy - od 1 do 2 (z 2)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.