Witamy Fora Szukam Ciebie szukam kontaktu do dziewczyny DDA, która ma podobne problemy jak ja

Przeglądasz 9 wpisów - od 1 do 9 (z 9)
  • Autor
    Wpisy
  • AvatarMagdanovak87
    Uczestnik
    Liczba postów: 1

    Cześć,

    jestem kobietą DDA. Mam 32 lata, mam męża i małego synka. Ukończyłam studia, potem aplikację prawniczą, a teraz od kilku lat wykonuję upragniony wolny zawód. Niby wszystko w moim życiu wydaje się ok a nawet super – oczywiście tylko na pierwszy rzut oka. Niestety w rzeczywistości jest inaczej. Brak pewności siebie i poczucie, że jestem gorsza od innych (a w zasadzie od wszystkich) dosłownie zjada mnie żywcem, utrudnia wykonywanie codziennych obowiązków zawodowych ale też rodzinnych. Jeśli chodzi o moją pracę, to są takie dni, że czuję się „normalnie”, ale są też takie, że boję się praktycznie wszystkiego, a zwłaszcza ludzi. Mam wrażenie, że wszyscy moi koledzy wykonaliby moje zadania lepiej niż ja i wtedy zadaję sobie pytanie: co ja tutaj robię? Z drugiej strony, patrząc obiektywnie, widzę, że moi klienci są zadowoleni z moich usług, a to chyba oznacza, że chyba wykonuję swoją pracę dość dobrze. Niestety subiektywna strona bierze górę, więc nadal nie wierzę w siebie i czuję się gorsza. Generalnie, jeśli chodzi o pracę, to przeważnie staję na wysokości zadania, ale kosztuje mnie to bardzo dużo nerwów i zdrowia, bo muszę pokonać swoje wszechogarniające lęki. Staram się wykonywać ćwiczenia relaksacyjne – to przynosi ulgę, ale tylko chwilową. Gdy wracam to pracy, to wracają wszystkie demony.

    Obok braku pewności siebie i poczucia własnej wartości moim kolejnym problemem jest to, że za bardzo dążę do perfekcji. Mam wrażenie, że jeśli nie będę w czymś idealna, to jestem nic niewarta. W konsekwencji mam problemy w zarządzaniu sobą w czasie, mimo iż przeczytałam na ten temat kilka książek. W praktyce wygląda to tak, że biorę zbyt wiele zadań na dany dzień. ponadto gdy planuję dany dzień, to zakładam, że z wykonaniem danej czynności wyrobię się znacznie wcześniej niż wygląda to potem w rzeczywistości. W rezultacie sypie mi się cały plan dnia, tygodnia, miesiąca itd. a ja z tego powodu czuję się okropnie, mam wrażenie, że jestem beznadziejna.

    Moim trzecim problemem jest to, że nie potrafię wypoczywać, nie mam czasu na przyjemności, nawet nie mam żadnego hobby, choć bardzo bym chciała. Rodzice byli zajęci innymi sprawami (m. in. piciem) i nie mieli czasu zaszczepić we mnie żadnego hobby, zresztą poza piciem sami go nie mieli. Nigdy nie wyjeżdżaliśmy z rodzicami na wakacje, całe lato siedzieliśmy  w domu/na podwórku. Teraz, gdy mam kilka dni wolnego, to prawie cały czas myślę o pracy i o tym, że zamiast marnować czas, powinnam zrobić coś, by być lepszym człowiekiem (może pouczyć się jakiegoś języka). Na czytanie powieści też szkoda mi czasu, bo może powinnam poczytać literaturę branżową? Tak czy owak nawet na to nie wystarcza mi czasu. Gdy przychodzi wieczór, położę małego spać, to wtedy mam odrobinę czasu, który mogłabym przeznaczyć na „coś dla siebie”, ale dopada mnie senność. Zresztą sen to ucieczka od codziennych problemów. I tak mija moje życie. Nie potrafię wypoczywać, bo wyrzucam sobie, że powinnam w tym czasie zrobić coś pożytecznego, ale i tak tego nie robię. Czuję się wiecznie zmęczona ciągłym stresem. Czuję jakbym żyła w ciasnej szklanej kuli, która nie pozwala mi rozwinąć skrzydeł, nie pozwala mi być sobą. Mam wrażenie, że wszyscy naokoło są dobrze zorganizowani, osiągają sukcesy i mają czas na wszystko, a ja żyję w ciągłym biegu, w matni, w której nie potrafię odnaleźć siebie i ogarnąć swojego życia.

    Problemy mam także w sferze seksualnej. ciągły stan napięcia powoduje pochwicę, co od samego początku utrudnia współżycie. Mam nadzieję, że mąż mnie nie zdradza. Jeśli jest wierny, to jest naprawdę wyjątkowy.

    Szukam innej kobiety DDA w podobnym wieku, która musi się mierzyć z podobnymi problemami jak ja. Chciałabym z kimś pogadać, bo czuję taką potrzebę, a poza tym mam nadzieję, że może jesteśmy w stanie sobie nawzajem pomóc – taka wzajemna psychoterapia. W moim otoczeniu nikt mnie nie rozumie, nie mam sie komu wygadać. Moja siostra też jest DDA, ale ona jest młodsza i u niej czas picia rodziców przypadał w innym okresie życia. W rezultacie w dorosłym życiu ma inne problemy niż ja.

    Czekam na adresy mailowe :*

    Avatarsparrow
    Uczestnik
    Liczba postów: 1

    cześć,
    <p style=”text-align: justify;”>widzę ze nasze schematy życiowe dużo sie nie różnią… Od biegu ponad siły by zadowolić wszystkich wokół i pozbyć się uczucia bycia gorszą do wyczerpania emocjonalnego i ucieczki jaką jest sen…</p>

    Avatardanusiabe
    Uczestnik
    Liczba postów: 1

    Witaj Madziu,

    nawet nie wiesz jak doskonale znam poczucie gorszości, wieczne porównywanie się z innymi, ciągłe niezadowolenie z samej siebie i poczucie winy, że znowu coś poszło nie tak…..

    Mogłabym mnożyć te przykłady bez końca ale to nie uzdrowi Ciebie ani nie przyniesie zmian o których marzysz – jeśli chcesz wiedzieć jak to się stało że teraz jestem pełną życia i  radości kobietą – napisz do mnie a chętnie Ci pomogę.

    Mój adres mailowy:  english.begej@gmail.com

    Pozdrawiam Danusia

    ‚wszystko jest możliwe jeśli tylko się odważysz’

     

    JakubekJakubek
    Uczestnik
    Liczba postów: 306

    A kontakt z mężczyzną wykluczony?

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 4 miesiące, 2 tygodnie temu przez Jakubek Jakubek.
    AvatarChłopiec Papuśny
    Uczestnik
    Liczba postów: 3685

    Nie probuj wyrywac. Jasno napisane.

    JakubekJakubek
    Uczestnik
    Liczba postów: 306

    Od razu wyrywać. Mężatkę i matkę! Grzecznie pytam, czy na pewno wykluczony. Mam swoje powody.

    Jednak fajnie, że jesteś czujny.

    Pozdro.

     

    Avatarponurakura
    Uczestnik
    Liczba postów: 1

    cześć, jeśli chcesz kontaktu  z osobą w bardzo podobnej sytuacji, odezwij się, nienia000@poczta.fm

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 3 miesiące temu przez Avatar ponurakura.
    Avatarmilena.poczta
    Uczestnik
    Liczba postów: 1

    <p style=”text-align: center;”>Cześć, walcz o siebie. Nie odsuwaj siebie na drugi plan. Szukaj pomocy z pochwicą, na pewno wpływa to negatywnie na Ciebie,  na związek, który Ci się rozpadnie.  Masz to co najważniejsze – rodzinę. Coś o czym na pewno marzyłaś będąc dzieckiem.</p>
    <p style=”text-align: center;”>Wolny zawód i zadowoleni klienci – bajka. Potrzeba tu psychologa, który sprawi, że będziesz się z tego cieszyć i uwierzysz w siebie.  A pasja, na to nigdy nie jest za późno,  ale nic na siłę.  Rób małe rzeczy, które sprawiają Ci przyjemność.  Znalezienie czasu na czytanie książki przy herbacie to świetny start :)</p>
     

    AvatarA.log
    Uczestnik
    Liczba postów: 1

    Cześć. Skąd ja to zjam. Staram się być za bardzo ambitna a cały czas mam wrażenie że jestem gorsza od innych. Pochwały w moim kierunku do mnie nie docierają. Mam 30 lat. W wieku 20 lat wyprowadziłam się tego toksycznego domu i bylam zdana na siebie. Skończyłam studia i potrafiłam się sama utrzymać. Muszę twardo stąpać po ziemi aż za bardzo. Moim największy lękiem jest założenie rodziny. Podziwiam cię że ci się to udało. Dla mnie to jest największy strach. Boje się że będę choć trochę podobna do rodziców.

Przeglądasz 9 wpisów - od 1 do 9 (z 9)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.