szukam kontaktu do dziewczyny DDA, która ma podobne problemy jak ja – nieoficjalna STRONA DDA

szukam kontaktu do dziewczyny DDA, która ma podobne problemy jak ja

//szukam kontaktu do dziewczyny DDA, która ma podobne problemy jak ja
szukam kontaktu do dziewczyny DDA, która ma podobne problemy jak ja 2019-06-24T12:18:33+00:00

Witamy Fora Szukam Ciebie szukam kontaktu do dziewczyny DDA, która ma podobne problemy jak ja

Przeglądasz 7 wpisów - od 1 do 7 (z 7)
  • Autor
    Wpisy
  • Magdanovak87
    Uczestnik
    Liczba postów: 1

    Cześć,

    jestem kobietą DDA. Mam 32 lata, mam męża i małego synka. Ukończyłam studia, potem aplikację prawniczą, a teraz od kilku lat wykonuję upragniony wolny zawód. Niby wszystko w moim życiu wydaje się ok a nawet super – oczywiście tylko na pierwszy rzut oka. Niestety w rzeczywistości jest inaczej. Brak pewności siebie i poczucie, że jestem gorsza od innych (a w zasadzie od wszystkich) dosłownie zjada mnie żywcem, utrudnia wykonywanie codziennych obowiązków zawodowych ale też rodzinnych. Jeśli chodzi o moją pracę, to są takie dni, że czuję się „normalnie”, ale są też takie, że boję się praktycznie wszystkiego, a zwłaszcza ludzi. Mam wrażenie, że wszyscy moi koledzy wykonaliby moje zadania lepiej niż ja i wtedy zadaję sobie pytanie: co ja tutaj robię? Z drugiej strony, patrząc obiektywnie, widzę, że moi klienci są zadowoleni z moich usług, a to chyba oznacza, że chyba wykonuję swoją pracę dość dobrze. Niestety subiektywna strona bierze górę, więc nadal nie wierzę w siebie i czuję się gorsza. Generalnie, jeśli chodzi o pracę, to przeważnie staję na wysokości zadania, ale kosztuje mnie to bardzo dużo nerwów i zdrowia, bo muszę pokonać swoje wszechogarniające lęki. Staram się wykonywać ćwiczenia relaksacyjne – to przynosi ulgę, ale tylko chwilową. Gdy wracam to pracy, to wracają wszystkie demony.

    Obok braku pewności siebie i poczucia własnej wartości moim kolejnym problemem jest to, że za bardzo dążę do perfekcji. Mam wrażenie, że jeśli nie będę w czymś idealna, to jestem nic niewarta. W konsekwencji mam problemy w zarządzaniu sobą w czasie, mimo iż przeczytałam na ten temat kilka książek. W praktyce wygląda to tak, że biorę zbyt wiele zadań na dany dzień. ponadto gdy planuję dany dzień, to zakładam, że z wykonaniem danej czynności wyrobię się znacznie wcześniej niż wygląda to potem w rzeczywistości. W rezultacie sypie mi się cały plan dnia, tygodnia, miesiąca itd. a ja z tego powodu czuję się okropnie, mam wrażenie, że jestem beznadziejna.

    Moim trzecim problemem jest to, że nie potrafię wypoczywać, nie mam czasu na przyjemności, nawet nie mam żadnego hobby, choć bardzo bym chciała. Rodzice byli zajęci innymi sprawami (m. in. piciem) i nie mieli czasu zaszczepić we mnie żadnego hobby, zresztą poza piciem sami go nie mieli. Nigdy nie wyjeżdżaliśmy z rodzicami na wakacje, całe lato siedzieliśmy  w domu/na podwórku. Teraz, gdy mam kilka dni wolnego, to prawie cały czas myślę o pracy i o tym, że zamiast marnować czas, powinnam zrobić coś, by być lepszym człowiekiem (może pouczyć się jakiegoś języka). Na czytanie powieści też szkoda mi czasu, bo może powinnam poczytać literaturę branżową? Tak czy owak nawet na to nie wystarcza mi czasu. Gdy przychodzi wieczór, położę małego spać, to wtedy mam odrobinę czasu, który mogłabym przeznaczyć na „coś dla siebie”, ale dopada mnie senność. Zresztą sen to ucieczka od codziennych problemów. I tak mija moje życie. Nie potrafię wypoczywać, bo wyrzucam sobie, że powinnam w tym czasie zrobić coś pożytecznego, ale i tak tego nie robię. Czuję się wiecznie zmęczona ciągłym stresem. Czuję jakbym żyła w ciasnej szklanej kuli, która nie pozwala mi rozwinąć skrzydeł, nie pozwala mi być sobą. Mam wrażenie, że wszyscy naokoło są dobrze zorganizowani, osiągają sukcesy i mają czas na wszystko, a ja żyję w ciągłym biegu, w matni, w której nie potrafię odnaleźć siebie i ogarnąć swojego życia.

    Problemy mam także w sferze seksualnej. ciągły stan napięcia powoduje pochwicę, co od samego początku utrudnia współżycie. Mam nadzieję, że mąż mnie nie zdradza. Jeśli jest wierny, to jest naprawdę wyjątkowy.

    Szukam innej kobiety DDA w podobnym wieku, która musi się mierzyć z podobnymi problemami jak ja. Chciałabym z kimś pogadać, bo czuję taką potrzebę, a poza tym mam nadzieję, że może jesteśmy w stanie sobie nawzajem pomóc – taka wzajemna psychoterapia. W moim otoczeniu nikt mnie nie rozumie, nie mam sie komu wygadać. Moja siostra też jest DDA, ale ona jest młodsza i u niej czas picia rodziców przypadał w innym okresie życia. W rezultacie w dorosłym życiu ma inne problemy niż ja.

    Czekam na adresy mailowe :*

    sparrow
    Uczestnik
    Liczba postów: 1

    cześć,
    <p style=”text-align: justify;”>widzę ze nasze schematy życiowe dużo sie nie różnią… Od biegu ponad siły by zadowolić wszystkich wokół i pozbyć się uczucia bycia gorszą do wyczerpania emocjonalnego i ucieczki jaką jest sen…</p>

    danusiabe
    Uczestnik
    Liczba postów: 1

    Witaj Madziu,

    nawet nie wiesz jak doskonale znam poczucie gorszości, wieczne porównywanie się z innymi, ciągłe niezadowolenie z samej siebie i poczucie winy, że znowu coś poszło nie tak…..

    Mogłabym mnożyć te przykłady bez końca ale to nie uzdrowi Ciebie ani nie przyniesie zmian o których marzysz – jeśli chcesz wiedzieć jak to się stało że teraz jestem pełną życia i  radości kobietą – napisz do mnie a chętnie Ci pomogę.

    Mój adres mailowy:  english.begej@gmail.com

    Pozdrawiam Danusia

    ‚wszystko jest możliwe jeśli tylko się odważysz’

     

    JakubekJakubek
    Uczestnik
    Liczba postów: 297

    A kontakt z mężczyzną wykluczony?

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 1 miesiąc temu przez Jakubek Jakubek.
    Chłopiec Papuśny
    Uczestnik
    Liczba postów: 3680

    Nie probuj wyrywac. Jasno napisane.

    JakubekJakubek
    Uczestnik
    Liczba postów: 297

    Od razu wyrywać. Mężatkę i matkę! Grzecznie pytam, czy na pewno wykluczony. Mam swoje powody.

    Jednak fajnie, że jesteś czujny.

    Pozdro.

     

    Deiva
    Uczestnik
    Liczba postów: 2

    Mamy trochę podobne życie – podobny wiek i fach też mężatka i również dzieciata- syn. Problemy mnie przerastają do tego stopnia, iż życie małżeńskie również nie ma się najlepiej. Mam inny problem tzn, iż jestem bardzo ambitna, ale gdy coś mi nie wychodzi rzucam wszystko i zmieniam plan. Jeżeli plan nie wychodzi znowu go zaprzestaje i tkwię w zawieszeniu. A planów mam masę, na głowie dużo z realizacją za to bardzo słabo.Obecnie jestem w stanie całkowitej niemocy i paraliżu życiowego, a też m.in moją matkę wciąż pijącą która zagarnia moje życie i wysysa mnie doszczętnie swoimi szantażami i manipulacjami.  Ciągle czuje, iż jestem gorsza i nie dorównam nikomu…Również nie jestem w stanie się zrelaksować- nie pamiętam już co tzn głupkowaty śmiech z niczego. Za to poczucie niemocy i senność marudność narastają. Mój mail magdalenasylwiaw@gmail.com. Napisz gdy uznasz, iż jednak coś nas łączy.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 5 dni, 1 godzina temu przez  Deiva.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 5 dni, 1 godzina temu przez  Deiva.
Przeglądasz 7 wpisów - od 1 do 7 (z 7)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.