Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Szukam pomocy, rady, rozmowy..

Przeglądasz 8 wpisów - od 11 do 18 (z 18)
  • Autor
    Wpisy
  • AvatarCuoni
    Uczestnik
    Liczba postów: 1

    Do Wika 05. Jestem nie pijącym alkoholikiem i DDA i powiem ci że to co widzisz u swojego męża może być prawdą ale nie musi.On sam powinien stwierdzić że jego zachowania przeszkadzają mu żyć ,a jak piszesz bardziej przeszkadzają tobie niż jemu. Nie lecz go nie ciągnij bo tak naprawde taka nadopiekuńczość ukazuje twój problem a nie jego.Zadbaj o siebie i o dziecko. A jego zostaw w spokoju postaw granice ,zadbaj o siebie kontaktuj sie z osobami mającymi podobne problemy z sobą czyli nadopiekuńczość.Nazywa sie to współuzależnieniem , on biegnie za alkoholem a ty za nim. Napewno jesteś fajną kobitką .Pozdrawiam .W tym związku ty i dziecko jesteście najwazniejsi i potrzebujecie pomocy .

    AvatarWika05
    Uczestnik
    Liczba postów: 5

    Cuoni,dziekuje za rady, byc moze masz rację, tylko ze psycholog stwierdzila ze niestety to jest juz u niego problem i powinien pomyslec o terapii. W takiej sytuacji wydaje mi sie ze to nie tylko juz moje podejrzenia i „czepianie sie” 🙁
    Ja sama wiem ze potrzebuje terapii i pomocy i zaczynam chodzić, dziecko jest najwazniejsze.

    Jeszcze wracając do wiadomości dziewczyn… ja czasami mam wrazanie ze nadaje sie do psychiatry, te huśtawki nastrojów, przejście z płaczu w śmiech i odwrornie, generalnie nie wiem czy ktos też tak ma bądź mial ale ja jestem strasznie (nie wiem jak to nazwać) strachliwa, bojazliwa, chodzi mi o to ze np wystarczy ze gdzieś znienacka cos puknie, czy porzadnie uderzy, bądź w zarcie mnie wystraszy i ja niemal mam zawal serca, wszystkiego sie boję. Do tego najgorsza jest to ze ja sama nie wiem czego chcę, nie potrafię sie okreslic… nie umiem podjac żadnych decyzji bo boje sie ich konsekwencji.. przykładowo rozstanie z partnerem, boje sie tego bo nie wiem czy sobie poradzę, bo pozniej juz nie będzie odwrotu, bo moze bede żałowała… a z drugiej strony zupelnie inne emocje… az ciężko w to wierzyć jak mozna byc tak zagubionym i nie wiedzieć czego się chce…

    AvatarWika05
    Uczestnik
    Liczba postów: 5

    Cuoni jeszcze co do granic, niestety tutaj ich nie ma, bo kazda „umowa” i tak nigdy nie jest dotrzymana, zawsze jest jakieś nagiecie tego, i fakt ze nie ma umiaru w piciu i gdy przychodzi juz ten stan gdy jest wypity, jest agresja, zaczepki slowne, padaja bardzo przykre slowa i nie ma zadnej kontroli nad tym co mowi.

    Avatarmarta2985
    Uczestnik
    Liczba postów: 103

    Ja np. mam tak że jak ktoś trzaska drzwiami to wpadam w panikę, bo robił tak mój ojciec po pijaku. Co do podejmowania decyzji to też wogóle tego nie umiem, chodź małymi kroczkami się zaczynam uczyć. Dla mnie podjęcie jakiejkolwiek decyzji to jest wzięcie odpowiedzialności za nią. No a przecież dotychczas nie musiałam tego robić. Ze wszystkimi konsekwencjami, a że widzę wszystko w czarnych barwach no to muszą być te ,,złe,, konsekwencje. Wiec spoko ja cię bardzo dobrze rozumiem.

    Avatar2wprzod1wtyl
    Uczestnik
    Liczba postów: 797

    Odnośnie reagowania na taki nagły czy zaskakujący chalas, uderzenie, ale nie jakieś głośne – w każdym razie inni na takie coś reagują bez takiego wzdrygnięcia – jednym z tropòw może być książka, ktòrą polecała Fenix a więc Wysoko Wrażliwi w ktòrej Aron Elaine opisuje właśnie taką cechę. Jest to jeden z elementòw ( jeden z bodaj z 12 czy nawet więcej- nie pamiętam już) ktòry występuje u osòb WWO a więc jedna cecha nie musi być wskazaniem, ale może być tropem

    Oczywiście to może być jedynie jakaś zbieżność, ale jeżeli ktoś jest WWo to warto przczytać  książkę, bo jest w niej bardzo dużo odpowiedzi reakcji osòb WWO, ale też funkcjonowania oraz niezrozumienia w społeczeństwie takich osòb – odbierane są choćby jako niezdecydowane, nie umiejące podjąć decyzji, leniwe nie rozumiejąc, że takie osoby potrzebują odpoczynku – a wypoczęte mają wiele innych pozytywnych cech, ktòre są bardzo no powiedzmy przydatne w społeczności.

    Ze swej strony po przeczytaniu książki wyszło mi, że nie jestem WWo, ale i tak z tej książki wiele wydobyłem dla siebie dlatego uznałem zwłaszcza po przeczytaniu Waszych wpisòw, że warto polecić zwłaszcza, że książka nie jest droga a udziela zwłaszcza dla osòb WWo sporo odpowiedzi tak samo gdy mamy w swoim otoczeniu osobę wysoko wrażliwą.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 3 tygodni, 2 dni temu przez Avatar2wprzod1wtyl.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 3 tygodni, 2 dni temu przez Avatar2wprzod1wtyl.
    Avatar2wprzod1wtyl
    Uczestnik
    Liczba postów: 797

    Bardzo często w dzisiejszym świecie osoby WWo są nadużywane i wykorzystywane a przy odmowie gra się emocjami lub pròbuje pokazać, że są emocjonalne.

    Taką najgorszą konstrukcją dla WWo jest sytuacja, ktòrej wpadną w ręce (lub funkcjonują od urodzenia) osoby dominującej lub bez empatii.

    …bywają też osoby WWo, ktòre są ekstrawertykami i wtedy w odbiorze bywają toksyczne z racji choćby wrażliwości na poziomie wyostrzonego węchu mogą być ‚przesadne'(np. poprzez nadmiarowe reakcje lub wręcz zwracanie uwagi innym osobom w sytuacjach gdzie nie są przekroczone granicę wśròd nie Wwo) – pisząc to nie pamiętam już czy introwertycy Wwo ròwnież poprzez wyostrzone zmysły swymi reakcjami dają odczuć czy z racji osobowości uderza w nich to, ale nie reagują.

    Nawiasem mòwiąc to pokazuje też, że już na takim poziomie a więc ròżnicy wrażliwości zmysłu węchu może dochodzić do konfliktòw i braku zrozumienia.

     

    Avatar2wprzod1wtyl
    Uczestnik
    Liczba postów: 797

    Czytając  książkę uświadomiłem sobie, że warto jest się sobie i osobom  z otoczenia przyjrzeć aby w jakimś tam własnym zakresie potrafić odròżnić schematy DDa od osobowości i charakteru, bo tak naprawdę przypisując ‚wszystko’ DDa możemy dojść do wniosku, że terapia z dda nie dała żadnego skutku a rzeczywistość będzie taka, że wystąpiły i wpłynęły inne czynniki takie jak osobowość, charakter, przeżycia itp. – widać to niekiedy we wpisach na forum gdzie egoizm swoich bliskich jest podpinany pod DDa  a w rzeczywistości tą cechę dana osoba miałaby też bez DDa ( ‚DDa zniszczyl mi zycie’. Nie to nie DDa zniszczył to egoista lub osoba bez empatii ktòry był też dda a więc warto nauczyć się rozròżniac przyczyny, ktòre wynikają z dda a ktòre z charakteru))

    Już tak kończąc warto jeszcze wspomnieć o tym, że Aron sama jest WWo a jedną z jej ważnych uwag jest to, że WWo dobrze rozwijające się w dzieciństwie funkcjonuje i wykorzystuje swoje zalety natomiast z jej badan wynika, że osoby Wwo, ktòre miały trudne dzieciństwo bardzo często zapadają w choroby w tym psychiczne przy czym chodzi tutaj o osoby, ktòre nie przeszły terapii tym samym można osoby Wwo z trudnym dzieciństwem jak choćby DDa powinny przejść terapię i wtedy rozumiejąc swoje reakcje i zachowania nabierają umiejętności nie tylko do tego aby funkcjonować, ale wręcz wykorzystywać zalety (zaletami są te cechy, ktòre społeczeństwo osobom WWo wmòwilo, że są negatywne i należy ‚ coś z tym zrobic’)

    Avatarkolejna23
    Uczestnik
    Liczba postów: 1

    Witam , mam pytanie.

    Czy przez to , że w dzieciństwie był problem alkoholowy w domu , tez ktos ma trudność w znalezieniu partnera ? A jeśli znajdzie i nie wyjdzie , obwiniacie się o to ?

Przeglądasz 8 wpisów - od 11 do 18 (z 18)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.