Wiara-`poglądy a własna droga

//Wiara-`poglądy a własna droga
Wiara-`poglądy a własna droga 2018-01-08T23:13:02+00:00

Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Wiara-`poglądy a własna droga

Przeglądasz 1 wpis (z 1)
  • Autor
    Wpisy
  • michal84
    Uczestnik
    Liczba postów: 662

    Some, nie odbierz mnie źle podkreślając że mam prawo do samodecydowania chciałem podkreślić że nie które twoje poty odbieram jako takie narzucanie się z twoimi poglądami. Tak jakbyś dzielił ludzi na tych dobrych ( co je popierają ) i złych ( co nie popierają). To że ktoś tak jak ty wierzy w Ewangelie nie znaczy że interpretuje ją jak ty. Spróbuje podać przykłady i wyjaśnić Ci o co chodzi.

    1. Napisałeś że ci co szukają sensu w życiu doczesnym są przegranymi. Ja jestem w tej grupie i nie czuje się przegranym. Ja wieże że mój Bóg całe życie mnie chronił. Parę razy wywinąłem się cudem śmierci, uniknąłem wiezienia czy dwa razy w życiu o mało nie zabiłem kogoś. Nie chce wierzyć że robił to dla kaprysu. Wierze ze ochronił mnie przed błędami których nie da się naprawić po coś.  Ja wierze że to życie również ma sens. I za przegranego się nie uważam. Dostałem też trochę od życia i nie chce i nie wierze ze tak było bo Bóg miał swoje widzimisię. Wierze i chce wierzyć że po to mi ten krzyż zesłał bym z niego korzystał, z doświadczenia, że to miało swój sens.
    2. Tak samo pisałeś o terapii. Że tylko grupowa ma sens bo indywidualna w twoim wypadku nie zadziałała.Ja od 4 lat pracuje z jednym terapeutą na indywidualnej i bardzo dużo mu zawdzięczam. U mnie własnie grupowe nie odnosiły skutek. To nie znaczy że są do kitu. Po prostu w 4 oczy mi się łatwiej pracuje. A znam ludzi którym pomogły mitingi bo żadna terapia nie zadziałała.

    Widzisz Some. Ja uważam że każdy ma swoją drogie. To ze coś u mnie zadziałało nie znaczy że musi zadziałać u kogoś innego. Odbieram niektóre twoje posty, zwłaszcza te w których pojawia się twój Bóg jako bardzo jednostronne. Ty masz swoje doświadczenia, ja mam swoje i  nie musi być dla nas obu to samo dobre. Trochę kojarzy mi się to z dzieciństwem. Mogę mieć swoje zdanie ale będę w tedy ten gorszy. Taki odbiór mam niektórych twoich postów.

    Jeśli Cię uraziłem to przepraszam. Pisze o swoim odbiorze niektórych twoich postów i nie wykluczam że może być to moja nadinterpretacja. Ja sam kupę czasu w dobrej wierze próbowałem uszczęśliwić innych na siłę. Sporo ludzi mam teraz do przeproszenia przez to.

    Widzisz ja się dziś uważam za wolnego człowieka. Dlatego że dziś sam świadomie podejmuje decyzje. I nie raz się mylę. Bardzo szanuje i kocham tą wolność bo przez lata nie pozwalano mi jej mieć. Odbierano mi wszelkimi sposobami, tak jaj np rodzina próbuje odebrać Adze jej wolność. To jedna z najwyższych dla mnie wartości. Bo bez względu na konsekwencje mam poczucie że postąpiłem najlepiej jak umiałem. Dla mnie to bezcenne. Dlatego też nie staram się już narzucać swoich recept na szczęście innym. Nie zawsze mi oczywiście wychodzi. Taką narzucającą postawą skrzywdziłem wiele osób i Siebie.

    Masz swoją drogę i szanuje to. Ja mam swoją. Uszanuj ją.

Przeglądasz 1 wpis (z 1)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.