Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Zapiski (nie)osobiste

Przeglądasz 4 wpisy - od 1 do 4 (z 4)
  • Autor
    Wpisy
  • Avatarhuman
    Uczestnik
    Liczba postów: 1

    To wszystko jest takie trudne. Było tego tyle w tak krótkim czasie, że to głowa mała. Nikt by mi nie uwierzył. Oczywistym było, że to się kiedyś zemści. Trzymanie wszystkiego w sobie. Emocje (straszne to słowo brr…) odbijają się bólami fizycznymi. Czytałem o tym, bardzo chciałem sobie sam pomóc. Ale to trudne. Bo poza przyswojoną wiedzą nic więcej nie zrobiłem. Byłem na może 2 terapiach ale szybko przerwałem. Jeden psycholog nie był godzien zaufania, drugi był ale jakoś tak zrezygnowałem. Nie po drodze mi było. Przecież zawsze radziłem sobie sam. Albo wydaje mi się że sobie radziłem. Znów przypinam sobie łatkę bohatera a przecież nie zrobiłem nic żeby poprawić tamte czasy.

     

    Zastanawiam się czy da się z tego wszystkiego kiedykolwiek wyjść. Wyjść po prostu z siebie i zacząć od nowa. Czy nie jestem przegrany tam kiedyś i teraz zawsze będę przyciągać takie sytuacje i ludzi, którzy pozostawią mnie w tym obecnym życiu, w tym poczuciu beznadziejności.

    Chciałbym umrzeć ale nie mogę. Bo jestem odpowiedzialny za dwie istoty.

     

    Bardzo dawno nie pisałem do ludzi. Proszę to wyrzucić jeśli to nie miejsce na takie dyrdymały.

    Avatarona.ddd
    Uczestnik
    Liczba postów: 56

    Co to znaczy że ten psycholog nie był godzien zaufania? Czym to się objawiało?

    AvatarNieomylna01
    Uczestnik
    Liczba postów: 387

    Cześć human! Mnie pomogła terapia dda i stale uczestnictwo w mitingach dda. Może zajrzysz na miting?

    Avatardorotaa77
    Uczestnik
    Liczba postów: 134

    Przyciąganie przyciąganiem… a praca nad sobą to ciężka robota…

    Wiesz, wg mnie to trzeba zauważać te momenty tego  jak to nazwałeś – przyciągania i zmieniać schematy działania.

    Ja nie wierzę ani w przyciąganie, ani w przeznaczenie. Tu i teraz najważniejsze, racjonalne stąpanie po ziemi a nie jakaś iluzja. Próbować zawsze zawsze warto, może spotkasz na swojej drodze dobrego człowieka albo ludzi, którzy bezinteresownie wyciągną pomocną dłoń.

    Nadzieja umiera ostatnia.

     

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 1 miesiąc temu przez Avatar dorotaa77.
Przeglądasz 4 wpisy - od 1 do 4 (z 4)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.