Zastanawia mnie coś… kiedy? – nieoficjalna STRONA DDA

Zastanawia mnie coś… kiedy?

//Zastanawia mnie coś… kiedy?
Zastanawia mnie coś… kiedy? 2018-07-07T18:07:31+00:00

Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Zastanawia mnie coś… kiedy?

Przeglądasz 4 wpisy - od 1 do 4 (z 4)
  • Autor
    Wpisy
  • ZouzzaZouzza
    Uczestnik
    Liczba postów: 5

    …kiedy doszło do Was jak bardzo życie różni się od tego czego musieliście się nauczyć by żyć w rodzinie z alkoholikiem a do życia gdzie ktoś pokazuje Wam czym jest normalność .
    Bo czuję się pogubiona. Czuję się jakby ktoś całe życie trzymał mnie zamknięta w klatce gdzie uczono , że zupę je się widelcem, że czarne jest białe, że nie ma miłości, uczuć , że jest się nie potrzebnym nikomu i niczemu , a ziemia jest kwadratowa. I nagle przychodzi ktoś kto psuję tą klatkę i mówi Ci że czarne jest czarne ,że zupę się je łyżką , że jest się potrzebnym, że trzeba walczyć o swoje , że trzeba być ambitnym itp .
    Czy można to nadgonić ?
    Bo do mnie dotarło niedawno , że nie potrafię żyć normalnie. Łatwiej było by mi przetrwać w dżungli , niż w domu gdzie podstawą jest miłość, zaufanie , szczerość … partner , który marzy o dzieciach , rodzinie , ma dobrą pracę , myśli przyszłościowo itp i wybrał mnie a ja nie wiem jak uruchomić zmywarkę bo kiedyś uczono mnie , że ciepła woda raz w tygodniu bo szkoda gazu .

    FenixFenix
    Uczestnik
    Liczba postów: 1079

    Witaj 🙂

    Dla mnie takim momentem były wyjazdy na wakacje z moją ciocią, wujkiem i moim kuzynem. Miałam wtedy mniej więcej 16-17 lat. Wcześniej również spędzałam z nimi sporo czasu, zawsze byli ważną częścią mojego życia. Ale właśnie od tego pierwszego, wspólnego wyjazdu na wakacje, jako dorastająca nastolatka, zaczęłam świadomie obserwować jak wygląda życie w normalnej rodzinie. W normalnej rodzinie, w której się rozmawia a nie krzyczy. Rozmawiają ze sobą nie tylko dorośli ale również dorośli rozmawiają z dziećmi. Mało tego, dorośli słuchają tego co dziecko ma do powiedzenia i jest to dla nich ważne, ważne jest dla nich to co dziecko czuje. Od tego momentu zaczęłam zwracać uwagę na coraz więcej rzeczy, które dla są normalne a mnie wtedy mocno zaskakiwały i wprowadzały w ogromne zdziwienie. Dla mnie to był ogromny szok. Czułam się jakbym znalazła się w zupełnie innym, obcym świecie. To było dla mnie zupełnie coś obcego a jednocześnie niosło nieznany mi dotąd spokój. ISTNY SZOK.

    Z pełnym przekonaniem mogę Ci napisać, że można normalnie żyć. 🙂

    Czego szczerze Ci życzę. 🙂

    I pozdrawiam serdecznie 🙂

    F.

     

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 3 dni, 3 godziny temu przez Fenix Fenix.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana 3 dni, 3 godziny temu przez Fenix Fenix.
    Alizee
    Uczestnik
    Liczba postów: 387

    A dla mnie to były wizyty w domu mojego byłego , znajomych ze szkoły. Na pewno nie było tam sielanki ale dzieci były tam traktowane z szacunkiem i nie tylko żony tez co dla mnie  było takie dziwne. Tam każdy był traktowany tak samo. U mnie żona była złem koniecznym , była poniżana, nie mogła mieć własnego zdania. Tam właśnie rozmawiano a nie wieczne awantury, pretensje, strach ze zrobi się coś nie tak . No i alkohol tam w ogóle nie było go widać.  A u nas w domu można było znaleźć wszystko i to ze sporym zapasem by nie zabrakło.

    minug
    Uczestnik
    Liczba postów: 4

    bliskie jest to co mi piszecie. Dla mnie takim zderzeniem był dom mojego kolegi gdzie byłem kiedyś kilka dni. Nikt na nikogo nie krzyczł wszyscy sobie pomagali i mieli szacunek do siebie.  Po tym doświadczeniu nie chciałem wracać do swojego i tak jest do teraz

Przeglądasz 4 wpisy - od 1 do 4 (z 4)

Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.