Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › a gdyby tak się dało…
-
AutorWpisy
-
Some1, w takim razie macie szczęście. Życzę Wam kolejnych osiemnastek. 🙂
Witajcie znów!!
Szczerze to chyba ocena tego czy kobieta się interesuje jest bardzo subtelna. Łatwo to można pomylić ze zwykłymi koleżeńskimi gestami(?) Mi w moim wieku to chyba 20 (paro) latki by odpowiadały 🙂 znam pare takich osób, ale kontakt raczej sporadyczny i hmm, oficjalny zgadzam się z opinią, że boje się oceny, może to taki kompleks… strach, że znów nie wyjdzie, albo że jak wyjdzie, to nie podołam obowiązkom w związku 🙂
Porazki na pewno nie sprzyjaja budowaniu wiary w siebie.
Moze jednak tw panienki nie byly w Twoim typie, ze sie nie dogadaliscie?To bardzo trudne trafic na te jedyną, idealną.
Wiekszosc ludzi ma jakas maske ktora spada kiedy zaczniesz z ta osoba zyc, mieszkac. Okazuje sie ze pod sukienka krolewny jest jakas bestia, albo rozpieszczony roszczeniowy bachor. Życie.Od dziecka mialem takie przekonanie ze nie zalezy mi na jakichs przelotnyh romansach ale na znalezieniu zony, na czyms commoze przetrwac probe czasu. Mialem swoj ideal jakis. W sumie dosc wczesnienja znalazlem, jednak ona nie bardzo mnie chciala. Troche tewalo ale sie udalo. Kiedy w koncu powiedziala „no dobra” pamietam dokladnie ze pierwsza mysla bylo to ze teraz to na pewno polegne, ze w zwyklym zyciu wyjdzie na jaw jaki ze mnie nieudacznik. Udalo sie jednak. Bylo latwiej, bylo trudniej, ale zwiazek przetewal i cel zostal osiagniety. Jest moja zona. Klucz byl mysle w tym przekonaniu ze to jest wlasnie ona, ta o ktora musze walczyc, ta z ktora chce spedzic reszte zycia i dla ktorej warto jest zrobic wszystko, aby przy mnie byla. Na szczescie ona jest daleka od bycia dda, wiec na pewno mialem latwiej (ona troche gorzej). Nie potrafilbym byc z osoba ktorej nie kocham, nie umialbym sie szczerze starac, olewalbym, zaniedbywal, wiem to na pewno. Dzialam (jak chyba kazdy zreszta) wg schematu – gdzie skarb twoj tam serce twoje. Znajdujac skarb latwo szczerze oddac temu serce i to latwonpotem idzie, bez wysilku. Dla dziewczyny ktorej nie darzylbym szczerym uczuciem, nie potrafilbym oddac serca, wiem to i ona tez by o tym wiedziala. Taki zwiazek musialby sie rozpasc. Tak ja to widze. W sumie przez to nie mam bujnych doswiadczen z dziewczynami, moj zwiazek osiagnal juz pelnoletnosc, ale za to mam co chcialem – stabilne malzenstwo. Ja tego szukalem.
SzklanyCzlowiek30, kazde dzialanie majakas motywacje. Pytanie czego Ty szukasz w zwiazku, czego oczekujesz od dziewczyny, co chcialbys dac, kogo szukasz? Moze to banalne, ale ja mysle ze wazne.
Some1 wzruszyłam się. Fajnie, że komuś się układa życie 🙂
🙂 Tu sie uklada, z ta jedna, no dobra z dwoma. Z 7 miliardami pozostalyh, wlaczajac siebie samego to juz sie nie uklada 😛
Czytam tych Toksycznych Rodzicow i z przerazeniem zauwazam ze w mojej rodzinie wystepowaly prawie wszystkie patologie opisane w tej ksiazce :/ Masakra. Dziekie przy okazji, to bardzo wazna ksiazka. Babka ktora ja napisala to mistrz przekazywania skondensowanej informacji trafiajacej zawsze w sedno. Ja zeby przekazac to samo napisalbym 20-tomowe dzielo 🙂
Jak się dobrze układa w związku, to z innymi rzeczami też łatwiej sobie radzić. Jeżeli nie chce Ci się wracać do domu, to choćbyś nie wiem jakie sukcesy odnosił, nigdy nie będą dawały satysfakcji. Odnośnie książki, pomogła mi wiele zrozumieć. Po jej przeczytaniu zaczęło ze mnie wychodzić wszystko to co mnie męczyło. Było mi wtedy bardzo ciężko ale z perspektywy czasu wiem, że warto było to przejść. 🙂
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.