Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD A skąd bierze sje brak poczucia pewności siebie?

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 19)
  • Autor
    Wpisy
  • Kwiaciarkaa
    Uczestnik
      Liczba postów: 24

      Hey pytanie jak w temacie?  Nie wiem czy ja dda bo u mnie w domu nie doświadczyłam czegoś takiego,wiem że jak były jakieś tam imprezy typu wesela to ojciec potrafił się upic i nic nie pamiętać ale to nie było że codziennie… Ale byłam zbyt mała by pamiętać… Rodzice ciągle harowal i nie mieli czasu się mną zająć… Takie mam wnioski A ja byłam takim śmieszkiem… I nadal mam pozytywnie nastawienie do życia, ale nie o tym… Wiem że mam słabe relacje z tata nie potrafimy za bardzo gadać,On jest dobrym człowiekiem o wielkim sercu ale jakoś nam nie po drodze,patrząc na moje rodzeństwo myślę że mam najgorszy kontakt z ojcem i jak z nim tak czasem gadam to mam poczucie że myśli że ja nie jestem inteligentna… I myślę że to moje rodzeństwo jest mądre,kuma a ja nie pomimo że mam wykształcenie wyższe… W relacjach międzyludzkich,ciągle obserwuje,badam zachowania innych…  Będąc na studiach czułam się jak mała dziewczynka i jak miałam wystąpić publicznie to trzeslam się jak galareta… I miałam poczucie że inni myślą że ja głupia… W pracach zespołowych nie potrafiłam logicznie myśleć ani się odezwać i powiedzieć coś sensownego… Zawsze mam poczucie że nie mam wystarczającej wiedzy inteligencji,że czasem nie znam jakiej stolicy czy położenia kraju,że nie znam jakiś podstaw… No nie wiem o co kaman… Nie jest tak ze się biczuje myślami ale jak spotykają mnie takie sytuacje to odpadam na dno…Jak jestem w grupie osób których nie znam albo uważam że są intelietniejsi czy coś to jestem sztywna jak miotla…Nie wiem dlaczego tak się dzieje… I ogólnie mam męża dda… Po czasie stwierdzilam że jest on malym chłopcem… A ja w pewien sposób bojąc się mężczyzn(inteligentnych mądrych) chyba podświadomie nie wzięłam jakiegoś profesora za męża,tylko człowieka któremu myślalam,że mogę jakoś pomóc….

       

      Kamil86
      Uczestnik
        Liczba postów: 28

        Podobnie jak Ty mam brak pewności siebie, zgrywam twardziela, udaję ciągle kogoś kim nie jestem. Mam mega niską samoocenę i poczucie wartości. Do dzisiaj nie rozumiem dlaczego i za co kocha mnie moja żona, a kocha mnie prawdziwie, choć ja dopiero niedawno to zauważyłem, bo najwyraźniej nigdy nie znałem prawdziwej miłości. Chodzę do psychoterapeuty, który hmm chyba jest za słaby dla mnie, jak sam twierdzi, nigdy nie wie kiedy mówię o faktach, a kiedy żartuję, bo jak twierdzi mówiąc o przykrych kwestiach się np uśmiecham. No i facet ma teraz niezły orzech do zgryzienia 🙂

        Paczek88
        Uczestnik
          Liczba postów: 53

          To pewnie wynika z dzieciństwa bo jeśli rodzice nie budują u dzieci takiego poczucia że jest mądre dobre i może sobie ze wszystkim poradzić izoluje od ludzi to później wychodzi, ja tak właśnie miałam i też mam problemy żeby się odnaleźć w sytuacjach stresowych bo myślę wtedy że jestem do niczego ale staram się z tym walczyć ale to wszystko jest następstwem dzieciństwa

          Dominikkowy
          Uczestnik
            Liczba postów: 15

            Pewność siebie to poczucie bezpieczeństwa. Na resztę pytań odpowiedz sobie sama.

             

            Elisheba
            Uczestnik
              Liczba postów: 50

              Dlaczego? Czy to znaczy że jest to tożsame? Pewność siebie= poczucie bezpieczeństwa? Nie rozumiem…

              Dominikkowy
              Uczestnik
                Liczba postów: 15

                Tak. Poczucie bezpieczeństwa jest związane z pewnością siebie. Pewność siebie to stan, w którym czujesz się bezpiecznie sam ze sobą.

                Poprzez np. poczucie kompetencji, które jest związane z dzieciństwem. To rodzice nam je nadają.

                Gniewko
                Uczestnik
                  Liczba postów: 185

                  no to ja niczego takiego od rodziców nie dostałem  🙁

                  Kwiaciarkaa
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 24

                    No dobra ale co z tym teraz zrobić,siebie mogę posłać na jakąś terapię ale rodziców nie pośle… Moji rodzice jak pisałam harowali abyśmy mieli co jeść,na moje oko jesteśmy kochająca się rodzina,która zawsze się wspiera,zawszs mogę pogadać z mama jak mam doła czy cokolwiek,i ona mnie podbudowuje… Ale się jej dziś pytam o co a ona tata się z wami małp bawił bawiliscie się sami… A co i tak brzmi jakby to nic takiego,oni nie mają poczucia że to oni zawinili i ze moje zagubienie życiowe w pewnym sensie jest ich wina…(nie płacze po nocach ale ciągle widzę jakiś chaos w domu,w mojej głowie,a pragnelabym jakiegoś ładu) Wiadomo co było to nie jest do naprawienia…jedynie mogę to zaakceptować… A macie coś takiego ze macie jakby pozytywnie nastawienie w sensie ze wszystko będzie okey? jakby takie życie w marzeniach że mogę być niewiadomo kim? A wiadomo że nie do wszystkiego człowiek się nadaje…

                    Chłopiec Papuśny
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 3706

                      Jest coś takiego jak DDDD – czyli Dorosłe Dzieci Domów Dysfunkcyjnych. To na NFZ też się łapie. Jak chcesz możesz skorzystać. DDA mają taki problem, że łapią wszystko pod alkohol. Wystarczy, że napiszesz o alkoholu i to będzie ich motyw główny. Druga rzecz, że może brałaś to bardzo do siebie. Rodzice są zwierciadłem dla małych dzieci. Warto przypomnieć sobie to, jak ich traktowali Twoje rodzeństwo/

                      Kwiaciarkaa
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 24

                        Hm moje starsze rodzeństwo się lepiej uczylo,posłali ich do prywatnej szkoły,ja niby uczyłam się gorzej i kasy by na mnie nie starczyło,sama bym się nie czuła by isc do jakiejś prywatnej szkoły,siostra była zawsze uważana za inteligentna oczytana a brat miał swoje sciezki… Kiedyś babcia podziała do kogoś coś w stylu ona nie jest tak mądra jak ci starsi… Coś w ten deseń… Ja sobie radziłam tak ze problemy przenosilam do kościoła i zbytnio się nie przejmowalam jak coś mi nie szło… Tylko zawsze wszystko robiłam niedbale… Nie na 100 %tak by odpykac…

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 19)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.