Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD anhedonia

Przeglądasz 4 wpisy - od 1 do 4 (z 4)
  • Autor
    Wpisy
  • kaktus
    Uczestnik
      Liczba postów: 694

      Hej…
      Siedzę w domu. Mam oczywiście mnóstwo rzeczy do zrobienia…ale jakoś mi dziwnie…jakbym nie miała ta naprawdę celu w życiu…Jakoś tak jak nic nie mobilizuje mnie na "już teraz zaraz", to nie wiem, co ze sobą zrobić…za dużo myślę…głównie o przyszłości…Strasznie mnie hamuje to, że coś się może nie udać. Popadam wtedy w taką dziwną (bo jestem ogólnie energiczną osobą) apatię… Ciężko mi się zebrać, by kończyć to, co zaczęłam, ciężko uwierzyć, że rzeczy, które mnie uszczęśliwią, dojdą do skutku… Trochę się cieszę, potem myślę, że nie ma się czym emocjonować, bo nie wiadomo, jak będzie, i czuję, jakby emocje w takim momencie przestały powstawać… Z kolei kiedy już coś przeżywam, to bardzo silnie… i mam takie zmiany, jakby mój mózg zapomniał, jak się czuje radość na dłużej… Pomożecie?

      artur
      Uczestnik
        Liczba postów: 296

        Pomozemy!!!:P

        luckra
        Uczestnik
          Liczba postów: 299

          Witaj! Czasem mam również ciężkie dni, a to głównie na skutek bardzo trudnej sytuacji rodzinnej – moja mama jest alkoholiczką i czekamy na wykonanie wyroku sądu – orzymusowego leczenia, które nastąpi dopiero w sierpniu…a do tego czasu…Może jest mi trochę łatwiej z racji tego, ze studiuję dziennie i nie mieszkam w domu. Ale świadomość , ze mój tata nie radzi sobie z całą tą sytuacją mnie dobija, martwie się tez o mame itd. A w tym wszystkim samej czasem wydaje mi się, ze trudy życia sa nie do zniesienia…I własnie w takich chwilach spotyka mnie coś, co daje mi nadzieje. Czasem jest to czyjeś działanie, pocieszenie, a czasem "przypadek" – w który nei wierze…:) Może watro głębiej spojrzeć w siebie. Pomyśleś , co mogłabyś zmienić, aby Twoje życie wyglądało troche inaczej…Mysle, ze tak na prawde kazdy człowiek [posiada w sobie siłę, dzieki której może zmieniac i przekształcać świat ..ale i siebie samego. Na pewno jesteś wspaniałą i interesującą osobą i może warto by było spojrzec na siebie właśnie w taki sposób. Gdzieś w środku obudzi się chęć do życia, do kontaktu z ludzmi, bo przecież nie żyjemy sami na tym świecie. Podobno niebo zawsze jest najczarniejsze przed wschodem słońca…Zyczę Tobie samych ciepłych dni i wiary w sens życia.Wszystkiego dobrego! Pozd

          luckra
          Uczestnik
            Liczba postów: 299

            Witaj! Czasem mam również ciężkie dni, a to głównie na skutek bardzo trudnej sytuacji rodzinnej – moja mama jest alkoholiczką i czekamy na wykonanie wyroku sądu – orzymusowego leczenia, które nastąpi dopiero w sierpniu…a do tego czasu…Może jest mi trochę łatwiej z racji tego, ze studiuję dziennie i nie mieszkam w domu. Ale świadomość , ze mój tata nie radzi sobie z całą tą sytuacją mnie dobija, martwie się tez o mame itd. A w tym wszystkim samej czasem wydaje mi się, ze trudy życia sa nie do zniesienia…I własnie w takich chwilach spotyka mnie coś, co daje mi nadzieje. Czasem jest to czyjeś działanie, pocieszenie, a czasem "przypadek" – w który nei wierze…:) Może watro głębiej spojrzeć w siebie. Pomyśleś , co mogłabyś zmienić, aby Twoje życie wyglądało troche inaczej…Mysle, ze tak na prawde kazdy człowiek [posiada w sobie siłę, dzieki której może zmieniac i przekształcać świat ..ale i siebie samego. Na pewno jesteś wspaniałą i interesującą osobą i może warto by było spojrzec na siebie właśnie w taki sposób. Gdzieś w środku obudzi się chęć do życia, do kontaktu z ludzmi, bo przecież nie żyjemy sami na tym świecie. Podobno niebo zawsze jest najczarniejsze przed wschodem słońca…Zyczę Tobie samych ciepłych dni i wiary w sens życia.Wszystkiego dobrego! Pozd

          Przeglądasz 4 wpisy - od 1 do 4 (z 4)
          • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.