Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › błędy, samotność
-
AutorWpisy
-
Anonim
30 września 2007 o 15:46Liczba postów: 20551Witam, jestem tu nowy, w skrócie się przedstawię, mam 28 lat, wyższe wykształcenie, ojciec pił odkąd pamiętam, mama nadopiekuńcza sama wychowywała się trochę w domu dziecka, zawsze ją broniłem podczas ojca pijackich wybuchów. nie pamiętam kiedy ostatnio byłem szczęśliwy. nawet ostatnio spełniłem swoje małe marzenie-skakałem na spadochronie w tandemie, nie czułem jakiejś ogromnej radości.
piszę o błędach; czuję się ogromnie samotny, bardzo chciałbym być z kimś. w szkole podstawowej/średniej zakochałem się w takiej jednej fajnej dziewczynie "leciała" na mnie. i wszystko mogłoby być cudownie, gdyby nie to że ja nie chciałem, żeby widziała mojego ojca, sam też czułem się "nikim", chciałem sam wyjśc z kompleksów i dopiero wtedy być z nią. ona potem dała sobie spokój, przecież nie mogła czekać latami. nie myślę już o niej chyba od momentu gdy dowiedziałem się o tym, że ma męża dzieci. było potem jeszcze kilka dziewczyn myślę że porządnych. jedna bardzo długo starała się ze mną spotkać, porozmawiać. a ja ciągle szukałem ideału, sam nie wiem kogo. rok temu spotykałem na dyskotece ładną barmankę. ładnych dziewczyn jest wiele, ale ta była taka empatyczna, miła. wiem napewno, że się jej podobałem. wtedy czy trochę później zacząłem chodzić do psychologa, stwierdziła oprócz dda to że mam lęk społeczny, na poważnie zająłem się swoimi problemami. przestałem chodzic na dyskoteki, zreszta nikogo w mojej małej miejscowości przyzwoitego spotkać nie mogłem. barmankę zostawiłem w spokoju bo bałem się że albo ją skrzywdzę psychicznie, albo mnie nie zrozumie, mojego życia. przede wszystkim była młodsza odemnie, może z jakieś 4lata, tak uważałem. teraz ją spotkałem przypadkiem w innej miejscowości. nie miałem już żadnych wątpliwości co do niej, weszła do jakiegoś bloku z zakupami, z daleka zauważyłem nawet, że nie ma pierścionka. teraz myślę tylko o niej, co zrobiłem, a właściwie czego nie zrobiłem. dlaczego nie spróbowałem wtedy. i tyle, nic nie wiem, czy jest z kimś, co robi, jak ją znaleźć, czy w ogóle powinienem ją szukać. chciałbym ją spotkać i próbuję choć to pewnie na nic. na dodatek będę pracował teraz przez miesiąc jakieś 50 km od jej miejscowości. czuję ten ogromny ból, że znów gdzieś uleciało moje szczęście. nie zakładam że to była ta jedyna, to przyszłoby lub nie póżniej po bliższym poznaniu. jeżeli rozumiecie to co napisałem to dajcie znać. wierzcie mi, że zawsze próbowałem postępować uczciwie, nikogo nie krzywdzić. tylko czemu zawsze zajmuje mi tak długo zrozumienie pewnych rzeczy. boję się, że nie spotkam juz takiej dziewczyny, w końcu trudno jestem coraz starszy. szczególnie teraz chciałbym przynajmniej spróbować z nią. we wtorek gdy będę na miejscu, napewno będę znów jej wypatrywał.
wszyskim tutaj serdecznie z góry dziękuję, napewno się jeszcze odezwęnie myśl tyle, znajdź ją, spotkajcie się 😉
… jeśli myślisz, że jesteś z tym sam to się mylisz … cieszę się, że jesteś tu z nami … każdy z nas ma takie problemy … szuka miłośći … popełnia błędy …
Pamiętaj, że na miłosć nigdy nie jest za późno … jedni znajdują ją szybciej inni później … tylko nie gdybaj co będzie jesli bo to dobija niesamowicie … skończ analizować i czuj … poddaj się temu … jeśli nie spróbujesz będziesz żałował do końca życia i myślał co by było gdyby … tylko tak możesz się przekonać, więc próbuj … życzę dużo sił i powodzenia 😉 pisz co tam u Ciebie 😉nawet dziś próbowałem ją znaleźć, ale czuję, że głową muru nie przebiję. trochę to chore. jesteście – dobrze
Idź między ludzi, baw się i patrz kobietom śmiało i pewnie w oczy, to działa;)
Jakie to romantyczne … jak z filmu 😉 Jakbym była wolna … :silly: 😛
I to dobra rada wychodż do ludzi, pokaż się … moze Ciebie też ktoś szuka 😉Czasem jest tak, że się wahamy, wycofujemy ze strachu i nie robimy nic, nie walczymy. Ja tak zrobilam 2 razy i 2 razy przeszło mi szczęście przed nosem. A przecież najbardziej żałujemy rzeczy, przed którymi stchórzyliśmy. Kiedy znajdziesz szczęście, łap je i nie puszczaj bez względu na konsekwencje. Czasem bywa tak, że bardzo się staramy, a szczęście i tak nie przychodzi. Tak było ze mną raz. Starałam się, ale nie wyszło. Więc 3 razy mogłam być szczęśliwa, a nie byłam. Tak to już bywa. Teraz jestem szczęśliwa, ale się nie poddawałam i dostałam co chcę. Powiem Ci, że mam 22 lata, a śmiali się ze mnie wszyscy, bo całowałam się po raz 1 rok temu. Zapamiętaj i powtarzaj: Lepiej żałować rzeczy, które się zrobiło, niż niespełnionych marzeń, bo było się biernym.
Dwa: jakiś czas temu, ktoś mi przypomniał: w miłości się nie myśli. Zapamiętaj! W miłości się nie myśli, się czuje B)
Trzy: nigdy nie jest za późno na miłość. I nie opowiadaj, że jesteś stary!!! Masz 28 lat. Całe życie przed Tobą. Poza tym przerażasz mnie. Jeśli Ty jesteś stary, bo masz 28 lat tzn, że mi zostało jeszcze jakieś 6 lat młodości aaaa! Nie mów tak więcej, prosze 😉Witaj, miło ze z nami jestes !
Kazdy z nas popełnia błędy, dobrze z nich wyciagac wnioski, lecz nie zatrzymywac sie, a isc dalej bogatszym o nowe doswiadczenia. Nie skupiaj sie nad tym co było, bo to mineło. Patrz w przyszłosc. Poza tym, głowa do góry, jesli bedziecie mieli sie spotkac to z pewnoscia sie to stanie. Jestem dobrej mysli 🙂
Pozdrawiam Cie cieplutko. -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.