Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Boicie sie śmierci?Wierzycie w Boga?
-
AutorWpisy
-
Jak to jest u Was?Wierzycie w Boga,praktykujecie,wierzycie??Ja kiedyś chodziłem regularnie do Kościoła,modliłem się, spowiadałem regularnie i zawsze zgodnie z wiarą….odkąd posypało mi się życie z pierwszą wielką miłością przestałem wierzyć, zacząłem mieć w dupie wiarę i Boga…ciągle noszę krzyżyk na łańcuszku ale moja wiara nie jest taka jakbym chciał…czytałem kiedyś Pismo Swięte i wogóle a teraz nie umiem uwierzyć….nie pamiętam kiedy byłem w Kościele i u spowiedzi….jak Wy macie?
Poza tym często myślę o śmierci,,,boje się,żę kiedyś mnie nie będzie i przez to że nie wierze będzie piekło,,,ale co wierzyć na zapas?Jest sens?Myślicie czasem o tym?
Jeżeli nie wierzy się w Boga, ale jest się dobrym człowiekiem, to czemu niby nie można iść do nieba? Moim zdaniem, można:)
Odrzucam religię i dobrze mi z tym. O Bogu myślę i szukam Go. Smierci się bardzo boję i dlatego chyba jeszcze żyję 🙂
Po co sie wogole nad tym zastanawiac? B)
Sony warto o tym myślec. To normalna sprawa, o której sie rzadko mówi. Moim zdaniem powinno sie o tym rozmawiać, byśmierć nie straszyła nas.
Ja nie wiem czy sie śmierci boje czy nie. Nigdy nie mówie o tym. A wydaje mi się ze to jakieś blokowanie siebie na to co i tak nas czeka.nic nas nie czeka 🙂 po smierci sie rozplywasz i im szybiciej to zrozumiesz tym lepiej 🙂
Ja nie mówie o tym co nas czeka. Tylko ze o tym trza rozmawiać, i myąśleć, bo moim zdaniem ca ke życie od tego sie ucieka ajak przyjdzie co do czego , to człowiejk wystraszony!
Cześć,
powiem Ci tak po śmierci mojej babki obraziłam się jako dziecko na Boga, potem koleżanka mnie nawracała. Powiedziała,że może mój ojciec-alkoholik nie jest taki zły i nie powinnam się od niego odwracać. Posłuchałam jej i niestety źle na tym wyszłam. Myślałam,że jak będę chodzić do Kościoła, do spowiedzi, to sytuacja poprawi się. Niestety,zmieniła się na gorsze. Więc albo Bóg wystawił mnie na próbę,albo nie warto się modlić.
Teraz myślę,że wiara to osobista sprawa każdego człowieka. I nie wolno jej mylić z religią. Jeśli wierzysz, to możesz mieć osobisty kontakt z Bogiem, który jest wszędzie,niekoniecznie potrzebne jest tu pośrednictwo księdza. Emblematów religijnych nie noszę, uważam,że ważniejsze mieć Boga w sercu jeśli się w Niego wierzy i być po prostu w zgodzie z sobą samym. Znam ludzi niewierzących lub też takich, którzy nie afiszują się swoją wiarą,nie chodzą na każdą mszę św.ale są dobrzy. A znam też takich, którzy są obłędnie praktykujący,ale zieją nienawiścią do drugiego człowieka. Jeśli wiara daje Ci siły to wierz.Ale w tym też trzeba zachować zdrowy rozsądek i umiar, jak we wszystkim.Ja osobiście wierzę w Dobro i Zło. A to Dobro jest tożsame z Bogiem. Są to 2 nieustannie walczące i przenikające się siły, od nas zależy która zwycięży w każdym z nas..
śmierci się nie boję, bo jest wpisana w życie, poznałam ją z bliska i oswoiłam się,taki jest naturalny bieg życia, wszystko, co żyje kiedyś umiera..Edytowany przez: tamaryszek, w: 2012/01/23 23:46
Fajnie napisałaś tamaryszek…
Bo taka w sumie prawda,ludzi obłudnych jest max…teraz mieszkam w Poznaniu i w sumie nawet tu w kosciele jeszcze nie byłem…ale pochodzę z małej miejscowości gdzie iście do Kościoła w niedziele rano to rytuał, i siedzą te babcie i słuchają ile na co trzeba dać…a po przybyciu ze mszy kazdy już wie kto jak był ubrany i z kim przyszedł,i jak sie zachowywał i po co był u spowiedzi!!A jeszcze lepszy śmiech jest na cmentarzu we Wszystkich Swietych …jak dla mnie rewia mody normalnie!!!Nie ważne że jest 15stopni na plusie,kobitki muszą się pokazać w nowych korzuchach i paltach, srał pies że stoją u się pocą…panowie w garniturkach i wycacanych lakiereczkach….żal.pl -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.