Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › brak bezpieczeństwa, lęki
-
AutorWpisy
-
Cześć,
Co jakiś czas mam napady dosyć silnego lęku. Boję się wszystkiego: wychodzenia z domu, kontaktu z ludźmi, zostawania samej w domu, samotności, podjęcia się nowych działań itd. Miałam też dwa przypadki ataku paniki, które kończyło się drętwieniem ciała i trudnościami w oddychaniu. Wiem, że przyczyną jest brak bezpieczeństwa, widocznie rodzice nie umieli mi tego zapewnić. Zastanawiam się po pierwsze jak odkryć dokładne źródło moich lęków (czy są np. konkretne sytuacje, zachowania rodziców), z drugiej jak sobie pomóc. Boję się, że mogę mieć nerwicę lękową. Chodzę na terapię grupową,ale ostatnio poruszając ten temat nie usłyszałam żadnej konkretnej odpowiedzi. Odechciało mi się tm chodzić. Czy w takim przypadku lepsza byłaby terapia indywidualna?
Trochę dużo tych pytań, ale z góry dziękuję za wszystkie odpowiedzi. PozdrawiamJak dla mnie to psychiatra byłby pomocny. Są leki na zmniejszenie stanów lękowych. Do tego terapie i może nie będzie źle. Ale jaka to nie wiem:)
Dziękuję za bardzo szybką odpowiedź mase:P Myślałam o lekach, ale najpierw chciałabym spróbować mniej drastycznych sposobów. O plusach i minusach terapii grupowej i indywidualnej to założę chyba nowy watek bo też mnie ten temat męczy;)
Hej Sylvia
Ja nie wiem czemu tak się wszyscy boją tych leków 🙂 Podczas gdy w nich fajne jest to, że naprawde DZIALAJA! Ja porównuje to do kul które dostaje się gdy złamie się nogę. Kule nie leczą złamania ale pozwalają jakos chodzić. Są podporą. Tak samo leki w nerwicy. Takie stany jak opisujesz u mnie osobiście wywołały dodatkowy lęk. Balam się, żęby się nie powtórzyły i byłam strasznie wyczulona na najmniejsze zmiany w moim organizmie. To taka nerwica w nerwicy. Leki to nic strasznego, i nic na zawsze, może to przemyslisz? 🙂
A co do tych duszności, to ja kiedys miałam taki atak z objawami podobnymi do tych,ktore opisujesz. Na aprzyszłość lekarz mi powiedział, co robić żeby to ogarnąć. Kazał dmuchać w torebkę najlepiej papierową, nadmuchiwac ją i potem wciągać to wdmuchane powietrze. I tak póki sie atak nie skończy. Działało 🙂Tez miałam takie objawy jak Ty , u mnie byly to nieuswiadomione emocje , ktore blokowalam. Objawy cielesne są strategią obronną psychiki przed dopuszczeniem do swiadomego przezycia lęku i innych emocji…. Mi pomogla terapia indywidualna i grupowa , bardzo dużo sobie uswiadomilam .. super ,ze chodzisz na grupową , nie ma lepszego lekarstwa jak przezywanie swoich emocji wsród ludzi takich jak My….nie ma konkretnej odpowiedzi na terapii , trzeba doswiadczać tego co sie tam dzieje … ja ciągle slyszalam od terapeuty , doświadczaj , wkurzalo mnie to…chyba zaczynam pomalu rozumiec o co chodzi.
a jesli chodzi o leki , to mialam kolezankę na grupie z bardzo silnymi objawami lękowymi , brala leki przez kilka miesiecy by moc jakos funkcjonowac na grupie i kiedy zakonczyla kuracje lekami , wszystkie objawy wrocily , zachowywala sie tak jak na pierwszym spotkaniu …. mój terapeuta zawsze powtarzal ,zeby w takich sytuacjach nazywac emocje niekoniecznie znajac ich żródlo…z mojego doswiadczenia , wiem jak poszlam pierwszy raz na sesje i przez kilka sesji na poczatku terapii czulam straszny lęk, napięcie , zachowywalam sie jak dziukuska i teraz kiedy minelo juz kilka miesiecy , jestem inną osobą , odczuwam rozne emocje , jest we mnie strach ale juz nie taki irracjonalny jak kiedys …
ja bardzo nie lubie wiekszość swoich leków czuje że mnie blkóją preszkadzają mi i nie pozwalają mi wykożystać mojego potenciału naprzykład teraz boje sie zromawiac z ludzmi z firmy w kturej mam praktyki boje sie zapytać czy jest sząsa na to zeby została po praktykach chyba boje sie usłyszeć że moze niebyć dla mnie miejsca
czuje teraz bul w kladce piersiowej oraz bul żoładka zaczynam sobie wyobrazać scenarjusze w kturych niewiem jak sie zachować i wychodze na debila
:dry:
Edytowany przez: pompejusz, w: 2012/05/22 23:37
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.