Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Brak wiary w siebie, utrata miłości, rozpoznanie DDD
-
AutorWpisy
-
Witam,
to mój pierwszy wpis. Mam 43 lata ale dopiero niedawno odkryłem, że jestem DDA/DDD. Nastąpiło to 14 lutego w Walentynki po tym jak zrobiłem kolejną awanturę słowną mojej partnerce, a ona nie mając już siły i nie wierząc w moje kolejne słowa dotyczące poprawy, spakowała mnie i nie chce się ze mną widzieć. Szkoda, że tak późno odkryłem, że te wszystkie problemy co były to moja wina i to ja prowokowałem prawie wszystkie kłótnie, dogadywania, kłamanie oraz niedotrzymanie słowa, obietnic.
Czuję się z tym beznadziejnie bo zdaję sobie sprawę, że zawiodłem po raz kolejny zaufanie mojej partnerki, to ja zniszczyłem jej wielką miłość do mnie, to ja wmawiałem jej że jest chorobliwie zazdrosna, a okazało się że to ja mam ten problem. Chciałem przejąć nad nią kontrolę, wszystko wiedzieć, gdzie z kim i dlaczego, doszło nawet do tego że włamałem się na jej FB i czytałem wiadomości tekstowe. Nie mogę sobie wybaczyć tego jakim idiotą jestem i jak mogłem to wszystko zepsuć.
Teraz jak sobie to wszystko analizuje to okazuje się, że po rozwodzie z pierwszą żoną powielałem te same błędy w drugim związku, nic mnie to nie nauczyło bo zawsze zrzucałem winę na innych, a to dzieci są niedobre i dlatego się denerwuję, a to partnerka za często dzwoni, a to podejrzewa mnie o zdradę i na siłę chce mi udowodnić rzeczy których nie było. Strasznie mi zależy na odzyskaniu jej bo to jest jak się mówi miłość od lat dziecięcych ( tak znamy się od 3 roku życia i zarówno ja jak i ona jest po przejściach, zawsze mieliśmy się ku sobie i zawsze umieliśmy stworzyć zgrany team ) , boje się że jak da mi kolejną szansę to znowu ją zmarnuję, nic nie nauczę się i rozwalę to do końca. Nadmienię, że dostawałem już z 20 szans i za każdym razem wcześniej czy później dochodziło do kłótni, a to widziałem jak z kimś rozmawia przez telefon i od razu sobie wymyślałem niestworzone historię, a to dostałą smsa, a to nie tak mi złożyła życzenia. Zachowuje się jak psychol, kłamię żeby osiągnąć cel, idę przez życie po trupach.
Ostatnio dużo czytam książek zawierających tematykę DDA,DDD, panowania nad swoją złością, zacząłem chodzić do grupy wsparcia ale cały czas o niej myślę i jest mi źle bez niej. Nie wiem czy dostanę kolejną szansę, niedługo jej urodziny i mam zamiar złożyć jej osobiście życzenia ( chociaż powiedziała że nie chce mnie widzieć), za dużo mam dobrych wspomnień, nie mogę jej zapomnieć bo chyba nie chce. Praktycznie teraz to żyję nadzieją, że jak się zmienię, ona to zobaczy to znów będziemy razem ale z drugiej strony za bardzo ją kocham aby żądać od niej takiego poświęcenia.
Pozdrawiam wszystkich 🙂
Ja również jestem DDA i także mam duży problem w obszarze relacji. Przeszłam zarówno terapie grupową jak i indywidualną. Teraz pogłębiam temat własnymi badaniami. Tutaj zwracam się z prośbą (niżej) lecz jeśli masz jakieś pytania to napisz na mojego maila 🙂
Cześć 🙂
Tym razem zwracam się do Was z ogromną prośbą. Długo zastanawiałam się czy mogę o to tutaj prosić, ale myślę że nie ma na to lepszego miejsca, a decyzję podejmiecie sami 🙂
Na początku chciałam powiedzieć, że sama jestem DDA, po terapii indywidualnej i grupowej 🙂 Służę radą i doświadczeniami na tyle ile mogę pomóc.
Jestem też studentką, pracę licencjacką napisałam o Funkcjonowaniu rodziny z problemem alkoholowym w opinii i świadomości młodzieży. Badałam w niej głównie to, jak młodzież postrzega poszczególnych członków rodziny alkoholowej i jaką posiada wiedzę na temat tego zjawiska (wyniki są bardzo zaskakujące, jeśli Cię interesują ? napisz :))
Aktualnie jestem w trakcie zbierania kwestionariuszy do pracy magisterskiej, w której poszłam o krok dalej i badam Identyfikację kobiet z syndromem DDA z rodzicami. Badam obraz matki i ojca. Myślę, że badania te mają spory potencjał, mogą nam wszystkim pomóc zrozumieć sytuację w jakiej się znaleźliśmy. Chciałabym żeby były jak najbardziej wiarygodne, dlatego też proszę Was o pomoc i przyczynienie się do nich. Jeśli znasz kogoś z DDA, będzie mi bardzo miło gdy przekażesz mu tą wiadomość 🙂
Chętnych do rozmowy i wypełnienia kwestionariusza (ACL) proszę o kontakt mailowy na: nj.rycerz@gmail.com. Prześlę kwestionariusz 🙂
<p align=?CENTER?>Moją prośbę kieruję głównie do obecnych tu kobiet, ale wynikami z badań i rozmową służę wszystkim :)</p>
<p align=?CENTER?>Z góry bardzo Wam dziękuję.</p>
<p align=?CENTER?>Pozdrawiam Was ciepło.</p>
<p align=?CENTER?>Natalia.</p>
<p align=?CENTER?>:)</p>Witam. Chciał bym się zapisać na terapię ddd ale nie wiem gdzie i co muszę zrobić. Wiem jedynie ze terapia miała by się zaczynać w połowie marca w Warszawie. Za każdą pomoc z góry dziękuję
Witaj wildleo. Moim zdaniem zawsze warto walczyć o miłość i nie poddawaj się jeśli Ci na niej zależy. Dobrze, że zacząłeś terapie i chcesz nad sobą pracować. Nawet jeśli nie uda Ci się odzyskać żony to napewno dużo zyskasz. Przechodziłam przez podobne historie więc trzymam kciuki, żeby Ci się udało 🙂
Lepiej dowiedziec się pózno niz wcale.Jezeli chcesz się zmienic,to zrób to dla samego siebie,to najwazniejsze.Będzie Ci lepiej z samym sobą.
Powodzenia:)
Być może nie jestem najlepszą osobą do udzielania rad, ale jako że jestem w podobnej sytuacji (też stosunkowo świeżo po rozstaniu i niedawno odkryłem u siebie syndrom dda) wrzucę swoje 3 grosze, może coś z tego Ci pomoże:
– 43 lata to nie jest wcale późno na terapię (zresztą jak każdy inny wiek). Masz jeszcze jakieś drugie tyle życia przed sobą, warto więc poświęcić trochę czasu i wysiłku by je poprawić
– Nie obwiniaj się i nie katuj aż tak bardzo- może Ci się wydawać teraz inaczej, ale odpowiedzialność, czy wina za zły stan związku zazwyczaj nie leży tylko po jednej stronie. Z czasem, jak zaczniesz analizować rzeczy na chłodno, pewnie dojdziesz do podobnego wniosku.
– Nie myśl sobie, że gdybyś zrobił jakąś rzecz inaczej, to wasz związek by się nie rozpadł- prędzej czy później i tak by do tego doszło, a przyczyna leży głębiej niż pojedyńcza sytuacja, czy kłótnia. Tak miało po prostu być
– Proponowałbym teraz uciąć zupełnie kontakt i zająć się sobą przez jakiś czas (np poprzez terapię). Jeśli do siebie wrócicie, z dużym prawdopodobieństwem wszystko wróci do stanu poprzedniego, a Ty nie będziesz miał motywacji, by się skutecznie wyleczyć. Zupełny brak kontaktu pozwala też szybciej zagoić rany
– Być może ciężko Ci w to teraz uwierzyć, ale jej zerwanie z Tobą to może być jedna z lepszych rzeczy, która Cię spotkała w życiu. Ja np widzę to coraz wyraźniej. I myślę, że mogę dojść do takiego stanu, że będąc signlem będę bardziej szczęśliwy niż będąc w złym związku.
Trzymaj się i powodzenia:)
<p style=”text-align: justify;”>Cześć Kamil. Znalazłem Twój post bo kolejny raz szukam… czegoś … czego mi brakuje … miłość ? akceptacja ? wsparcie ? zrozumienie ? Chciałbym o tym porozmawiać z moją żoną ale ona śpi … Nawet gdyby nie spała to i tak mnie nie zrozumie . Chyba czeka w kolejce na łaskę Ducha świętego 🙂 Trzeba brać sprawy w swoje ręce . iść pod prąd . Wierzę w Ciebie a Ty wspieraj mnie. Razem damy radę .</p>
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.