Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Chyba zaczynam jarzyć o co chodzi :)

Przeglądasz 8 wpisów - od 1 do 8 (z 8)
  • Autor
    Wpisy
  • byszek
    Uczestnik
      Liczba postów: 341

      Nie wiem czy to już czas na tego posta, ale zaczęło się w końcu coś zmieniać, tzn. ja zmieniam 🙂 . Nie jest tak, że stał się cud i nagle jestem nowym doskonałym człowiekiem, ale zacząłem inaczej podchodzić do swoich tzw. "wad" , głównie nieakceptowanych uczuć. Ogólnie bardziej akceptuję to co we mnie się dzieje w różnych sytuacjach, jakoś mniej chcę ukrywać to co się dzieje wewnątrz mnie, jakbym się zaczął godzić na lęk, strach, różne dziwne objawy, mniej się boję tego, co inni na ten temat powiedzą, a przez to częściej wchodzę w nowe sytuacje i te objawy cholera powoli znikają. Znikają same, są coraz mniejsze – sam tego jeszcze za bardzo nie rozumiem, ale to działa. Na razie tyle, jak stwierdzę, że jestem "normalny", to się pierwsi o tym dowiecie 🙂

      milkaa
      Uczestnik
        Liczba postów: 136

        🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂

        Wszystko dobrze, poza tym, że zarówno Ty, jak i my wszyscy tutaj JESTESMY "NORMALNI"!

        😉

        Gratuluję zachodzących zmian, a jeszcze bardziej ich dostrzeżenia i docenienia! 🙂

        Patrycja2
        Uczestnik
          Liczba postów: 7787

          hehe, byszek-gratuluję…..:) 🙂 🙂 🙂

          michal84
          Uczestnik
            Liczba postów: 662

            ja też gratuluje:)

            Mnie do tych normalnych nie zaliczaj:) ja jestem raczej pokręcony:whistle:
            Ale zaczynam sie ztym dobrze czuc 😛

            Patrycja2
            Uczestnik
              Liczba postów: 7787

              no właśnie,mnie też proszę nie zaliczać do normalnych….:blink: :woohoo:

              Goszka
              Uczestnik
                Liczba postów: 534

                Fajnie Byszku:)

                Ja też właśnie zaczynam jarzyc. A dziś to nawet chce mi się krzyczec z radości "EUREKA!!! TERAPIA DZIALA!!!":) :whistle: 🙂

                Pozdrawiam.

                agus
                Uczestnik
                  Liczba postów: 3567

                  Byszku… Gratuluje… ja … jak to poczułam ( chociaż nieraz jest jakieś tam zwąpienie)… to czuję się wolna jak ptak… lżejsza… weselsza… no… szczęśliwsza…
                  Gratuluję…. wiem, że czujesz iż życie nabiera innych barw… życzę dalszych… pozytywnych kroczków…w zdrowieniu, normalnieniu…:)

                  byszek
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 341

                    Dziękuję za pozytywy, a ta "normalność" to dla mnie stwierdzenie po prostu, że ogólnie da się mnie lubić, takie zaakceptowanie siebie z tzw. "wadami" i "zaletami" , a nie tylko wtedy, kiedy jestem mega doskonały . I tak nie będę i nie byłem nigdy doskonały, bo zawsze było coś co można ulepszyć, a czekanie na ten wymarzony dzień, kiedy wszystko się odmieni to tak naprawdę śmierć, a nie życie.

                  Przeglądasz 8 wpisów - od 1 do 8 (z 8)
                  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.