Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Chyba zaczynam jarzyć o co chodzi :)
-
AutorWpisy
-
Nie wiem czy to już czas na tego posta, ale zaczęło się w końcu coś zmieniać, tzn. ja zmieniam 🙂 . Nie jest tak, że stał się cud i nagle jestem nowym doskonałym człowiekiem, ale zacząłem inaczej podchodzić do swoich tzw. "wad" , głównie nieakceptowanych uczuć. Ogólnie bardziej akceptuję to co we mnie się dzieje w różnych sytuacjach, jakoś mniej chcę ukrywać to co się dzieje wewnątrz mnie, jakbym się zaczął godzić na lęk, strach, różne dziwne objawy, mniej się boję tego, co inni na ten temat powiedzą, a przez to częściej wchodzę w nowe sytuacje i te objawy cholera powoli znikają. Znikają same, są coraz mniejsze – sam tego jeszcze za bardzo nie rozumiem, ale to działa. Na razie tyle, jak stwierdzę, że jestem "normalny", to się pierwsi o tym dowiecie 🙂
🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂 🙂
Wszystko dobrze, poza tym, że zarówno Ty, jak i my wszyscy tutaj JESTESMY "NORMALNI"!
😉
Gratuluję zachodzących zmian, a jeszcze bardziej ich dostrzeżenia i docenienia! 🙂
ja też gratuluje:)
Mnie do tych normalnych nie zaliczaj:) ja jestem raczej pokręcony:whistle:
Ale zaczynam sie ztym dobrze czuc 😛no właśnie,mnie też proszę nie zaliczać do normalnych….:blink: :woohoo:
Fajnie Byszku:)
Ja też właśnie zaczynam jarzyc. A dziś to nawet chce mi się krzyczec z radości "EUREKA!!! TERAPIA DZIALA!!!":) :whistle: 🙂
Pozdrawiam.
Byszku… Gratuluje… ja … jak to poczułam ( chociaż nieraz jest jakieś tam zwąpienie)… to czuję się wolna jak ptak… lżejsza… weselsza… no… szczęśliwsza…
Gratuluję…. wiem, że czujesz iż życie nabiera innych barw… życzę dalszych… pozytywnych kroczków…w zdrowieniu, normalnieniu…:)Dziękuję za pozytywy, a ta "normalność" to dla mnie stwierdzenie po prostu, że ogólnie da się mnie lubić, takie zaakceptowanie siebie z tzw. "wadami" i "zaletami" , a nie tylko wtedy, kiedy jestem mega doskonały . I tak nie będę i nie byłem nigdy doskonały, bo zawsze było coś co można ulepszyć, a czekanie na ten wymarzony dzień, kiedy wszystko się odmieni to tak naprawdę śmierć, a nie życie.
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.