Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Co udało nam się osiągnąć ;)
-
AutorWpisy
-
Zauważyłam jedną rzecz.
Jeżeli ktoś mówił mi komplemet i odpowiadałam „dziękuję, wiem” (chociaż nie do końca tak czułam, a początkowo wcale nie czułam), ludzie najpierw odbierali to jak żart z mojej strony, niektórzy spoglądali jak na jakiegoś zadufanego buca. Ale z czasem czułam że sami faktycznie zaczynają mnie postrzegać w sposób przedstawiony w komplemencie. Dzięki temu mnie także łatwiej było tak o sobie myśleć. 😀Podobno kłamstwo powiedziane dużą liczbę razy staje się prawdą.
Ale prawda, nawet głęboko zakopana, powtórzona dużą liczbę razy nadal jest prawdą. 😀Same1 chciałabym Ci bardzo podziękować za Twoje niedowierzanie.
Uświadomiło mi to jak daleką i trudną drogę przeszłam. Zbliżając się do przepaści wydawało mi się właśnie, że wyjście z bagna nie jest możliwe.
Teraz z pelnym przekonaniem mogę powiedzieć, że jest dobrze. Nie jest idealnie ale wcale nie musi. Jest jeszcze trochę rzeczy, które chcę zmienić ale mam także swoje marzenia do spełnienia.
Czuję spokój.
To jest bardzo miłe uczucie i życzę wszystkim zaglądającym na to forum, żeby Wam również się udało. 🙂
Pozdrawiam Was ciepło.Ja nie znam prawdy o sobie. Byc moze czuje sie tak, bo w ostatnim czasie znowu troche sie rozpadlem i chyba jeszcze nie pozbieralem. Czasem wydaje mi sie ze ja nie potrafie wziac niczego za pewne. Stale wszystko podwazam, nie ufam. A ze na tym swiecie chyba nic nie jest jednoznaczne i czarno biale – jak wspomnialas, to od tego mozna zwariowac. Nie umiem powiedziec niczego o sobie, bo od razu przychodzi mysl ze to mozna latwo podwazyc i to nieprawda, albo przynajmniej jest to wzgledne. Przypomina mi to perfekcjonizm. A moze to ze moj ojciec stale wszystko podwazal, kazdegonw kazdej sytuacji potrafil zmieszac z blotem tak zeby samemu wyplynac jako ten lepszy, doskonalszy, nieskazitelny.
Agafer, ladnie piszesz 🙂 Trafnie dobierasz grafike, naprawde fajnie ten blog sie prezentuje. Przeczytalem tylo dwa artukuly, na wiecej nie starczylo mi wczoraj czasu. Jak dla mnie bardzo fajny. Jak przeczytam wiecej to moge cos powiedziec o tresci jesli to Cie interesuje ;P
Niedowierzanie i niefanie przychodzi mi z latwoscia wiec „nie ma za co” 🙂
Wiesz, to tez wynika troche z Tego ze Cie nie znam, i troche z tego ze na grupowej terapii zarzekanie sie ze jest juz dobrze, ze zmiana juz nastapila, ze wreszcie mam to juz za soba bylo czyms absolutnie powszechnym. Bylo to tez moim udzialem. Wychodzenie z tych zabirzen przypomina mi film Incepcja. Budzisz sie, i wydaje Ci sie ze juz nie sposz, a potem nagle znowu sie budzisz iokazuje sie ze to tez byl jednak sen, a potem budzisz sie kolejny raz i kolejny. Po wielu przebudzeniach nie wierzysz juz w ostateczne przebudzenie ;PSome1 umiejętnoś podważania czyjegoś zdania i formułowanie własnych wniosków świadczy jedynie o samodzielnym myśleniu. Nawet jeżeli z czasem dojdzie się do wniosku, że to co się kiedyś myślało było jednak błędne, to noe znaczy że coś jest z nami nie tak, jesteśmy zmienni. Świadczy to tylko o tym, że myślimy, analizujemy. Według mnie świadczy to o inteligencji.
Piszesz, że nie znasz prawdy o sobie. Dla mnie znaczy to, że zastanawiasz się nad tym, czyli samodzielnie myślisz czyli jesteś inteligentny.Some1 nawet nie będę próbowała Cię przekonywać, że to co piszę jest prawdą. Nie czuję potrzeby udowadniania nikomu niczego. 🙂
Wiem 😉
Fenix1? Kiedyś miałam nick Fenix Fenix. Chyba podświadomie rozdzielałam siebie na kobietę i dziecko.
Chyba powoli nadchodzi moment do pożegnania tego forum. -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.