pyzunia, z tym ze oni mieli gorzej to sie nie zgadam.. ja jestem tez ta z kiedys, kiedys kiedy ludzie nie wiedzieli z czym sie dda je. Oni mieli poradnie AA, mieli terapie, mieli zaklady… to istnialo od dawien-dawna, a nas miano w glebokim powazaniu.
Szczeniak mial byc szczesliwy ze ojciec kase do domu przynosi a nie przepija, albo zamiast kabla od zelazka uzywa pasek od spodni.
DDA, zauwazono dopiero jak doroslo i Ci na gorze zobaczyli ze maja sfiksowane-przegiete spoleczenstwo … ludzi ktorzy zostaja, szefami, nauczycielami, lekarzami itp i rodzicami, czyli sila "rzadzaca" ktora nie potrafi sobie poradzic z wlasnym zyciem a co dopiero kierowac innymi.