Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Częstochowa
-
AutorWpisy
-
O ujawnił się ktoś z opolskiego wreszcie:) Miło
No to już po Częstochowie.
Wrażenia? Bardzo dobre, miting troszkę mi nie podszedł, ale za to koncert i msza o północy to było przeżycie ponad moje oczekiwania. Jeszcze raz dzięki Dota za załatwienie miejsc przy ołtarzu. Pierwszy raz w życiu byłem na mszy z drugiej strony ołtarza i było cudownie. I te falujące ręce, i śpiew z głębi serca… dałem z siebie maksymalnie ile mogłem. Dzięki, dzięki…
Janusz, Pigeon, razem z Dotą też wyjechaliśmy po mszy.
Falnie, że Was poznałem, czułem się w Waszym towarzystwie bezstresowo i dziękuję za spotkanie.
Poza tym spotkałem tam kilka znajomych twarzy, w tym bliskiego memu sercu Brata Rafała.Było niesamowicie i tak spontanicznie…
Pozdrawiam wszystkich, którzy byli i tych, którzy nie mogli.
Ja tez sie ciesze, ze Was poznalem.
Dla mnie najwazniejsza byla z Wami krotka niestety, rozmowa na placu, ale Wasze doswiadczenia sa dla mnie wazne – tym bardziej, ze dopiero zaczalem terapie, i wiele pracy przede mna…
Magia internetu;
Mozna ciekawie porozmawiac z osobami, ktore spotkalo sie 1szy raz w zyciu…
Zmylem sie dosyc szybko; przed 23:00, dluga droga byla przede mna…
Co do mitingu to lepiej sie odnajduje w kameralnej grupie. swojej grupie.
Pozdrawiam Wszystkich nieobecnych, no i Dote, Janusza i Sztywnego (wcale nie jestes taki sztywny!).
Janusz; dzieki za kawe 🙂
Anonim
4 czerwca 2007 o 06:07Liczba postów: 20551Ja bardzo się cieszę , nawet ogarneła mnie taka euforia …. Za to , że byłem skuteczny i udało mi się doprowadzić do spotkania. Trochę mnie zaskoczyło , że jesteście w realu podobni do moich wyobrażeń o Was 🙂 . Co zapamiętałem ? Szczerą , miłą rozmowę na placu ….. Jeszcze fajniejszą rozmowę z Pigeonem … Potem niestety musiałem Was opuścić …. należę do dużej grupy DDA, było nas tam ośmioro . Zamiast do kościoła , poszliśmy na kolację….. Potem z powrotem na miting . Na mityngu nie wypowiadałem się ( moi przyjaciele z grupy , owszem …. mówili o swoich uczuciach , problemach , lekach i radościach) a ja ? …. nie miałem takiej potrzeby i czułem się ….za bardzo publiczny – moro , czerwona kurtka 🙂 Wczoraj się uśmiechnołem , bo przypomniało mi się , że zapomniałem się pomodlić za wszystkich strachliwych …. chyba zabrakło mi czasu 🙂 …. Jeszcze raz Wam Dota , Pigeon , Sztywny ..dziękuję , że byliście !
hehe… no co mam powiedziec… bardzo sie ciesze, ze dotarlam. warto byloB)
dawno nie bylam tak spontaniczna jak wlasnie tego dnia i tej nocy, i nawet sie wypowiadalam na mitingu, co przeciez po 10 pierwszych minutach bytnośći na sali zdawalo mi sie niemozliwoscia.
ale w bazylice bylo naprawde pieknie. jak dla mnie to to miejsce bylo wlasnie centrum calego tego zjazdumam nadziej, ze do zobaczenia w przyszlym roku. a moze i przy wczesniejszej okazji. i to nie tylko w tym naszym waskim gronie, ale wiekszym:P
trzymajcie sie!!
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.