Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD czy myślicie o samobójstwie?

Przeglądasz 10 wpisów - od 21 do 30 (z 528)
  • Autor
    Wpisy
  • eddi
    Uczestnik
      Liczba postów: 225

      kellerman27 zapisz:
      „Pepa – dobre pytanie… Po prostu trzeba naśladować wszystkich wkoło, nie wyróżniać się z tłumu. ”
      w kwestii "normalności" służę linkiem: http://flandra.wordpress.com/2009/12/22/dorosle-dzieci-alkoholikow-zgaduja-co-jest-normalne/

      kellerman27 zapisz:
      „Eddi – chciałbym wyznaczyć sobie takie cele, z tym że praca i szkoła to tylko otoczka tego co najważniejsze dla mnie – miłości i szczęśliwego związku. Nawet studia kontynuuję tylko dla niej, żeby ją widywać… wiem że to chore, ale tak jest”

      no ok, to na pierwszym miejscu Ona, szczęśliwy związek
      wyznacz drugie
      trzecie
      itd

      a co najważniejsze – realizuj te cele!

      Torquemado
      Uczestnik
        Liczba postów: 901

        Pepa, a skąd wiesz, że nie ma żadnej normy, ani normalnych ludzi?

        Stern
        Uczestnik
          Liczba postów: 1070

          Nikt mi nic nie wmówił po prostu czuje się inny… inaczej podchodze do wszystkiego, inaczej reaguję na niepowodzenia… kumple mnie nie rozumieją, śmieją się że jestem nienormalny że tak za nią latam, że ciągle ją przepraszam choć czasem bez powodu… koleżanka mi powiedziała że mam zryty garaż bo ciąglę ją zamęczam opowiadaniem o tej dziewczynie …

          pepa
          Uczestnik
            Liczba postów: 792

            Wiem, ze sa zdrowi ludzie, ale zdrowia nie można nasladować, czy sie do niego zmusić, zdrowym sie poprostu jest.
            Czuję równiez, ze przeswiadczenie o naszej wyjatkowo tragicznej sytuacji wynikja ze specyfiki choroby, a nie obiektywnej rzeczywistosci. Kazdemu z nas od dzieciństwa wmawiano, ze jesteśmy nic nie warci, gorsi itd. A poniewaz mówili to tatuś i mamusia, to musiała być prawda.Więc wierzymy.
            Widzisz, przedstawię to na swoim przykładzie. To, ze gdy otworzyła mi się oczy, spostrzegłam, że wszyscy, których się wstydziłam maja podobny problem juz pisałam parę razy. Myslałam, ze ci ludzie sa normalni, a tak naprawdę byli tacy jak ja, tylko, ze wszyscy tak bardzo staraja sie udawać "normę", ze nie widzimy obiektywnej rzeczywistości.
            Jednoczesnie tak bardzo pragniemy się dowartosciowac , ze robimy to kosztem innych, wymyslając "normy", ktorych narusznie mozemy komuś zarzucić by poczuć sie lepiej.
            Prawda jest taka, ze szczęsliwy człowiek pomalowany na zielono jest bardziej normalny niz np. moja tesciowa, ktora cała energię zyciowa poświęca na udawanie ( sama długo dawałam sie nabrac) a przy okazji się męczy i niszczy zycie swoim dzieciom.
            Norma to radośc, i kazdy moze byc radosny w jaki zechce sposób, a im bardziej łamie " noormy "nie raniac innych, i nie bojąc się linczu ,tym bardziej jest zdrowy.
            To tyle moich osobistych refleksji;)
            pozdr.

            pepa
            Uczestnik
              Liczba postów: 792

              W sumie, to pomyslałam sobie, że powszechne uzywanie pojecia " norma" w odniesieniu do pewnego modelu zycia i dazenie do niej, wskazuje tylko, na jaka skalę opiewa problem ogólnej dezorientacji…
              I własciwie jedyna normą jest to, ze więkrzosc populacji do niej dazy 😉

              czarek
              Uczestnik
                Liczba postów: 62

                to bylo bardzo glebokie :P;)

                pepa
                Uczestnik
                  Liczba postów: 792

                  Jak dziura w nosie 😉

                  pepa
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 792

                    Nie, no dobra, ja się tu juz nie będę wymadrzac, ale jedno muszę napisać.
                    kellerman27, biorac pod uwagę, to co piszesz, nik jaki sobie wybrałes, twoja skłonnosc do osaczania, i obsesyjnego myslenia, oraz gotowosc do ostatecznych rozwiazań, pobiegłabym szybko po jakakolwiek wymierna pomoc, bo to się moze źle skończyć. Tfu!
                    Pomysl uczciwie, co jest dla Ciebie w zyciu najwazniejsze, a jak Ci wyjdzie, nie to co sądziłes wcześniej , zdobadź sie na heroiczny krok i pozwol sobie pomóc.

                    byszek
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 341

                      Hej, podchodzisz do siebie tak jak pewnie rodzice do Ciebie, chcesz się zmusić do normalnego zachowania, do tego dla niej. Nie wymyślisz siebie niestety, a druga sprawa to taka, ze ona nie uczyni Cię szczęśliwym. Ratuj się dopóki nie jest za późno.

                      Stern
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 1070

                        wczoraj napisałem smsa do tej dziewczyny. napisałem żeby poczytała trochę o dda, jakie są tego objawy, żeby zobaczyła że to jak się ostatnio zachowywałem, że zmuszałem ją do analizy uczyć, byłem natrętny i podejrzliwy, wszystko chciałem wiedzieć, nie potrafiłem odpuścić nawet na chwilę, to nie dokońca moja wina. będę ją widział jutro na uczelni, ale nie chcę jej fundować kolejnej trudnej rozmowy, a chciałem żeby o tym wiedziała, więc napisałem… nie wiem czy dobrze zrobiłem, ale boję się że ona ma mnie za jakiegoś czubka…

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 21 do 30 (z 528)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.