Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Czy to DDA / DDD?

Przeglądasz 5 wpisów - od 1 do 5 (z 5)
  • Autor
    Wpisy
  • Avatarar3k_003
    Uczestnik
    Liczba postów: 2

    Zacznę może od początku…
    <p style=”text-align: left;”>Moja mama od zawsze robiła awantury, o wszystko! Najczęstsze kłótnie były z powodu babci.</p>
    Że jest zła, nie pomaga wcale w domu itp. Że moja mama jeys najgorsza i każdy mówi na nią źle, że nie doceniają ile dla nich robi. Tata nie mógł już tego wytrzymać więc uciekał w alkohol. Wychowywałem się w ciągłym poczuciu strachu. Że będzie kolejna kłótnia, awantura. Do teraz jak ktoś podniesie głos reaguje strachem. Mam 20 lat i ciężko mi się w życiu odnaleźć. Nie mam kompletnie poczucia własnej wartości, samooceny. Boję się życia. Miałem wiele lęków już od najmłodszych lat. I o ile myślę, że do podstawówki miałem normalne dzieciństwo to później się zaczęło. Kłótnie, lęk i strach. Nie miałem się do kogo odezwać, zawsze kryłem to wszystko w Sobie. We wszyskim miałem brak pewności Siebie. Pierwsze lęki zaczęły się 1 gimnazjum, kiedy nawiązywałem jakiś kontakt z pewną dziewczyną. Tak cholernie bałem się spotkania, że zacząłem jej unikać. Później nawet zwykła gra w piłkę była dla mnie czymś koszmarnym. Gdy nie udało mi się czegoś zrobić dobrze na boisku czułem strach. Zamiast czerpać przyjemność bałem się. Później w szkole średniej praktyki, to samo. Bałem się że zrobię coś źle. Ktoś mnie wyśmieje? No już sam nie wiem! Skończyłem Zawodówkę, poszedłem do Liceum dla dorosłych. Aktualnie jestem na ostatnim półroczu, ale przez brak frekwencji z uwagi na pracę pewnie będę powtarzał te półrocze. Znalazłem pracę którą lubię, jestem pomocnikiem i początkującym dekarzem. Lecz mam obawy też że z czymś Sobie nie poradzę. Choć zmienia mi się to podejście. Nie boję się spytać jak coś zrobić, ale czuję po tym jakiś wstyd. Poznałem pewną dziewczynę i się zaczęło…

    Na początku było bardzo dobrze, ale później zaczęła się ode mnie oddalać. Najpiew w wiadomościach. Ja bardzo potrzebuje uwagi, miłości i tego poczucia że jestem ważny dla kogoś. Baa, nawet wchodząc w związek chciałem tym wypełnić jakąś pustkę. Ona nie była przyzwyczajona do tak dużej ilości uwagi. Bo odpisywałem jej bardzo często, zawsze miałem czas. Pisałem miłe rzeczy. Nie czułem się już ważny gdy pisaliśmy, zaś na żywo tak. Potem już na żywo zaczęły się problemy. Czułem że wymaga tego abym był ciągle, ale jednak ja też czułem że zatracam już swoje życie. Mocno się od Siebie uzależniliśmy. Potem ja stałem się bardzo zazdrosny, zaborczy. Potrzebuję tego poczucia, że jestem dla niej ważny. Nie dostawałem tego. Rozstaliśmy się. Czuję teraz non stop smutek. Wiem że ta zazdrość spowodowana była moją niską samooceną i zależnością.

    Zacząłem troszeczkę pracować nad niezależnością, aby nie napełniać się czynnikami zewnętrznymi. Teraz też samooceną. Lecz ciągle czuję jakiś inny? Nie potrafię tak beztrosko czerpać radości z życia. Od swojej byłem słyszałem, że jestem 30 latkiem zamkniętym w ciele 20 latka.

    Bardzo poważny i ostrożny. Nie boję się intymnej relacji! Ale ciągle boję się, że stracę tą drugą połówkę. Przez to ograniczam, jestem zazdrosny i robię awantury 🤔

    Jak zaczęła mnie olewać to zacząłem jeszcze częściej do niej przyjeżdżać ze strachu że ją stracę?Porzuciłem swoje życie i byłem na każdą potrzebę i zawołanie z powodu strachu o stratę.

    Z cech DDA to :

    – Czuję że życie jest czymś strasznym

    – Jestem bardzo taki poważny? Nie cieszę się tak bardzo z chwil ze znajomymi. Np : Bawiliśmy się wspólnie i zaczęliśmy się nacierać śniegiem, od głupia zabawa 🙂 Ale ja nie czułem się w tym komfortowo, ba! Zacząłem się martwić o swoją dziewczynę ze dostanie jakiegoś zapalenia płuc.

    – Nie czuje satysfakcji z życia, jego sensu? Mam jakieś takie blokady…

    Jest tego więcej, ale ciężko mi na to samemu obiektywnie spojrzeć.

    Czy jestem DDD? DDA? Jak sobie pomóc?

    truskawektruskawek
    Uczestnik
    Liczba postów: 519

    Cześć,

    To, czy jesteś DDA/DDD to nie jest kwestia etykietki, tylko właśnie czy masz takie cechy. U mnie w domu alkohol nie pełnił żadnej istotnej funkcji, ale strach był, więc czuję się DDD (a nie DDA), ale nie myślę tak o sobie na co dzień, tylko kiedy zastanawiam się jakie mam problemy i jak sobie z nimi radzić. To mnie upewniło, że szukam pomocy we właściwym kierunku, że nie stracę czasu i pieniędzy, a teraz już sam widzę po efektach, więc nazwa nie ma już dla mnie specjalnego znaczenia.

    Czy zastanawiałeś się nad podjęciem terapii? Ja nie wiedziałem z początku czy to dla mnie, więc poszedłem na konsultację i czułem się zawiedziony, bo właśnie nie dostałem żadnej obiektywnej diagnozy, ale przynajmniej poczułem, że mogę spróbować, bo to brzmi sensownie i terapeuta budził moje zaufanie. Minęło już kilka lat po terapii i mam poczucie, że faktycznie było warto i to mi pomogło zająć się sobą.

    Avatarar3k_003
    Uczestnik
    Liczba postów: 2

    Taak bardzo poważnie zastanawiam się nad terapią.

    Lecz nawet nie wiem od czego i jak zacząć? Ciężko znaleźć w mojej okolicy jakiegoś sensownego terapeutę. Może nie fakt Ojca alkoholika zrobił mi takie siano w głowie, ale właśnie ciągłe życie w strachu. Brak uwagi gdy tego potrzebowałem.

    Pojadę w Poniedziałek do tej placówki i umówię się na konsultacje! Byłem tam raz gdy wpadłem w zaburzenie lękowe. Ale ostatecznie wyszedłem z tego sam. Pomyślę nad terapią 🙂 Najgorszy jest ten lęk przed samotnością, a jak już wejdę w relacje bardzo boję się że stracę tą osobę. Kocham wtedy za bardzo, jestem zazdrosny i zaborczy.

    Avatardda93
    Uczestnik
    Liczba postów: 242

    ar3k_003, z Twojego opisu sytuacji w domu rodzinnym wygląda, że żyłeś w toksycznym otoczeniu, gdzie nikt dla nikogo nie był „odpowiedni”, „wystarczający” czy „zasługujący na miłość”. Terapia powinna Ci pomóc odejść od tego punktu widzenia i znaleźć w sobie zarówno pozytywne cechy, jak i niedociągnięcia.

    To, że tak uzależnieniowo „wpadasz” w bliskie relacje może być wynikiem właśnie tego faktu. Swoje poczucie własnej wartości czerpiesz z bycia z drugą osobą, zapominając może o tym, że bez niej jesteś tak samo zasługującym na akceptację człowiekiem.

    Twoje relacje z mamą (to, czy czułeś się przez nią kochany, czy raczej odrzucany, albo akceptowany tylko pod warunkiem jakich określonych zachowań) mogą być odpowiedzią na to, dlaczego tak, a nie inaczej zachowujesz się w relacjach z płcią przeciwną. Myślę, że warto to (z dobrym psychoterapeutą) przeanalizować.

    Moim zdaniem może być to zarówno DDA, jeśli w Twoim domu rodzinnym pity był w nadmiernych ilościach alkohol, jak i DDD, bo w zaburzonej rodzinie alkohol może być tylko czubkiem góry lodowej.

    AvatarCzerwonewino
    Uczestnik
    Liczba postów: 99

    Cześć ar3k_003,

    a może Twoja mama była zazdrosna o tatę i zaborcza względem niego? Może kłótnie pomiędzy Twoimi rodzicami miały m.in. takie podłoże? Może Twoja mama miała niskie poczucie własnej wartości, a jej mechanizmem obronnym na różnego rodzaju zdarzenia, z którymi nie dawała sobie rady, była złość i agresja? Do tego jeszcze stany ucieczkowe przed „problemami” Twojego taty… Jeżeli tak właśnie było, to jako dziecko mogłeś przejąć pewien schemat postępowania i dlatego powielasz go w innych relacjach. Kłótnie pomiędzy rodzicami zawsze wywołują w dziecku strach, a na przyszłość mogą powodować stany ucieczkowe, lękowe, zwłaszcza w sytuacjach, które wymagają skonfrontowania się z kimś lub czymś. Oczywiście, niezaprzeczalnym jest, że wychowywanie się w rodzinie w jakiś sposób dysfunkcyjnej może powodować, że w dorosłym życiu będą się ujawniać różnego rodzaju cechy lub mechanizmy – jednak ich rodzaj i siła, z jaką będą się uwidaczniać, zależy od wielu różnych czynników, które miały/mają na nas wpływ. Jest zbyt wiele zmiennych, dlatego też najlepiej będzie, gdy pójdziesz na terapię i razem z terapeutą odkryjesz co jest Twoją największą „bolączką” i co powinieneś przepracować. Dodatkowo poszukaj w Internecie, na Youtube, filmów dot. matczynej rany i ojcowskiej rany – może dzięki temu uzyskasz większe zrozumienie dla pewnych swoich cech i zachowań.

Przeglądasz 5 wpisów - od 1 do 5 (z 5)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.