Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Czy Wy również czujecie się podobnie?

Przeglądasz 6 wpisów - od 11 do 16 (z 16)
  • Autor
    Wpisy
  • Karolinka25
    Uczestnik
      Liczba postów: 62

      Dominiak, Malenka, Inesia, mam dokladnie takie same problemy jak Wy. Obrazam sie non stop. Nie mozna zwrocic mi w ogole uwagi. Obrazam sie o kazda pierdole. No i tez zawsze ukladam sobie rozne plany w glowie, a jak cos nie idzie po mojej mysli to strasznie mnie to dobija. Pisalam w innym watku o moim ostatnim przykrym doswiadczeniu z moim chlopakiem. Powiedzial mi prosto w twarz wszystko co o mnie mysli. Strasznie zabolalo, nie zostawil na mnie suchej nitki. Zastanawialam sie pozniej czemu to tak strasznie bolalo i dotarlo do mnie ze to wszystko co powiedzial to prawda, a przeciez prawda w oczy kole 🙁 Caly czas myslalam ze mam prawo tak postepowac, a on nie moze sie za to na mnie gniewac. Ale widze, ze wyprowadzilam go naprawde z rownowagi. Ja jeszcze mam cos takiego, ze czesto go prowokuje. Sprowadzam rozmowe na niebezpieczne tory albo mowie cos zeby dolac oliwy do ognia. Powiedzial mi ostatnio ze robiac tak zachowuje sie tak jakbym szukala problemow, ze sama je sobie stwarzam. Cholera, strasznie mnie ostatnio wkurzyl ale musze mu tutaj przyznac racje i poczynic poklon, bo wiem ze jestem czasami nie do zniesienia.

      Estera Milewska
      Uczestnik
        Liczba postów: 542

        Danuel napisał:
        „1. Nie – nie mam problemu z podejmowaniem decyzji, nawet tych ważnych.
        2. Nie – rzadko można mnie wyprowadzić z równowagi, jeszcze rzadziej się na kogoś obrażam.

        Brak umiejętności podejmowania decyzji i obrażanie się o byle co to takie kobiece – nie masz się czym przejmować – jesteś całkowicie normalna.”

        To stereotyp. Znam mężczyzn i kobiety, którzy mają problemy z obiema tymi kwestiami i nie dotyczy to tylko DDA.

        Danuel
        Uczestnik
          Liczba postów: 353

          Estera Milewska napisał:
          Danuel napisał:
          „1. Nie – nie mam problemu z podejmowaniem decyzji, nawet tych ważnych.
          2. Nie – rzadko można mnie wyprowadzić z równowagi, jeszcze rzadziej się na kogoś obrażam.

          Brak umiejętności podejmowania decyzji i obrażanie się o byle co to takie kobiece – nie masz się czym przejmować – jesteś całkowicie normalna.”

          To stereotyp. Znam mężczyzn i kobiety, którzy mają problemy z obiema tymi kwestiami i nie dotyczy to tylko DDA.”

          Widzisz Estera właśnie o to mi chodzi -nie dotyczy to TYLKO dda

          (tak btw stereotypy przecież muszą się z czegoś brać?)

          Estera Milewska
          Uczestnik
            Liczba postów: 542

            Najcześciel z ludzkich wyborażeń, z ludzkich lęków. Próbują wyjaśnić nam świat i sprawić, żeby był bezpieczny i jasny. Mało z nich jest pradziwych.

            Julietta
            Uczestnik
              Liczba postów: 63

              Ojca mojej coreczki nie zapraszalam do domu rodzinnego. W zasadzie rozmawialismy na te tematy pare razy tak aby wiedzial dlaczego jest wlasnie tak a nie inaczej. Pozniej pomijalismy te tematy a) ja nie chcialam(nie czulam potrzeby o nich mowic po raz enty)
              b)on uwazal te sprawy za rodzial zamkniety.

              Czy mam problemy z podejmowaniem decyzji zalezy jakich w wiekszosci spraw poprostu zdaje sobie sprawe ze musze je podjac i juz.
              Jakos tak zycie mnie nauczylo ze nalezy podejmowac wybory i decyzje jesli beda dobre "super"Jesli zle"musze poniesc czesem i konsekwencje".

              Czy przejmuje sie drobiazgami zalezy co kto nazywa drobiazgiem znam osoby ktore wazne zyciowe sprawy nazywaja pierdolami natomiast oczywiste pierdoly dla mnie wyolbrzymiaja do nie wiadomo jakiego problemu i na jaka skale.

              Jesli to naprawde drobiazgi to tak wlasnie je traktuje przywiazuje do nich jakas wage ale nie wielka :).
              Gdybym nie przywiazywala do nich zupelnie wagi jak dla mnie tez bylo by zle bo czesto ze spraw pozornie blachych rodza sie wazne sprawy

              :silly: Czy jestem obrazalska hmmm roznie to bywa zalezy jakiej sfery mojego zycia sie to dotyczy na pewne sprawy jestem byc moze przewrazliwiona a na inne zbyt nie czula.
              Staram sie byc wyposrodkowana aczkolwiek lubie swoje zwichrowanie 👿

              A tak po za tym liscie z drzew spadaja jest piekna pogoda i jestem szczesliwa:).

              inesia
              Uczestnik
                Liczba postów: 5

                Hej! Czasem też mam takie poczucie, że chciałabym, żeby mój narzeczony i wszyscy wokół czytali w moich myślach i wiedzieli, czego by chciała. A w ogóle to być może jestem okropnie rozkapryszona, może z tego to wynika, że powinnam mieć wszystko na już i tak, jak bym sobie tego życzyła.To takie chore, bo przecież nie jestem osobą z gatunku, co to nie ja…
                W ogóle trudno mi to wszystko zrozumieć, a już na jbardziej moją skłonność do obrażania się:S

              Przeglądasz 6 wpisów - od 11 do 16 (z 16)
              • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.