Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Czy z DDA sie wyrasta??

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 13)
  • Autor
    Wpisy
  • michalll
    Uczestnik
      Liczba postów: 4

      Poznałem świetna kobietę… Jesteśmy razem 7 miesięcy i mamy po 32 lata… I gdy zacząłem poważnie myśleć o naszej przyszłości pojawiła się obawa, że coś z nią jest nie tak…
      Czepia się o każdą rzecz, są to pierdoły… Boi się okazywać uczucia… Ostatnio powiedziała mi że jest coś takiego jak DDA. Zacząłem o tym czytać…
      Jestem bardzo spokojnym facetem, ale juz nie wyrabiam z nią. Zachowuje sie jak rozkapryszone dziecko. Zaobserwowalem ze lubi mniec takze wszystko pod kontrola… Nigdy nie mialem zadnych problemow z soba i bardzo ciezko mi w tym wszystkim sie odnalezc.Czy ona kiedys sie zmieni??

      mala*
      Uczestnik
        Liczba postów: 702

        michalll zapisz:
        „Poznałem świetna kobietę… Jesteśmy razem 7 miesięcy i mamy po 32 lata… I gdy zacząłem poważnie myśleć o naszej przyszłości pojawiła się obawa, że coś z nią jest nie tak…
        Czepia się o każdą rzecz, są to pierdoły… Boi się okazywać uczucia… Ostatnio powiedziała mi że jest coś takiego jak DDA. Zacząłem o tym czytać…
        Jestem bardzo spokojnym facetem, ale juz nie wyrabiam z nią. Zachowuje sie jak rozkapryszone dziecko. Zaobserwowalem ze lubi mniec takze wszystko pod kontrola… Nigdy nie mialem zadnych problemow z soba i bardzo ciezko mi w tym wszystkim sie odnalezc.Czy ona kiedys sie zmieni??”
        A ja może odwrócę pytanie. Co ciebie przyciąga w tej kobiecie za co ją kochasz? Jak tak czytam to odnoszę wrażenie, że ty również masz jakiś problem w sobie którego w tej chwili nie widzisz. Może syndrom DDD- Dorosłe Dziecko z Rodziny Dysfunkcyjnej; Nikt przy zdrowych zmysłach by takiego związku nie wytrzymał-to chory związek a twoja ukochana na pewno się nie zmieni. Osoba z syndromem dda musi chodzić na terapie bądź mitingi bo z tego się nie wyrasta. Bardzo Ci współczuję i uważam, że najlepiej będzie poważnie się z nią porozmawiać o tym. Jeśli jednak dziewczyna nie będzie widzieć w sobie problemu lepiej dla ciebie jest odejść.
        Dobrze wiem jak to jest być z osobą która nic ze swoim problemem nie robi bo byłam z kimś takim dlatego wiem przez co przechodzisz.

        izzy74
        Uczestnik
          Liczba postów: 31

          Witam
          Nie jestem osobą z DDA, ale moja żona jest. Piszę z Jej konta. Jesteśmy 2 i pł roku po ślubie i dowiedzieliśmy się, że żona jest DDA jakiś rok po ślubie. Dowiedzieliśmy o tym przez przypadek, rozmawiając ze znajomą psycholog, która nas oświeciła. I co mieliśmy się rozstać z tego powodu? Nie, to nie jest rozwiązaznie tym bardziej, że obydwoje chorujemy dodatkowo na SM. Coś co nas połączyło to umiejętność rozmawiania, bo poznaliśmy się przez przypadek w internecie. Początkowo znaliśmy się tylko ze skypa, i rozmowy kilku godzinne. To nauczyło nas rozmawiać ze sobą i wyjaśniać sobie wszystkie racje. Dzięki temu teraz nie ma miedzy nami niedomówień, potrafimy sobie wszystko racjonalnie wytłumaczyć.
          Odejście nie jest może najlepszym rozwiązaniem, jeśli nauczycie się rozmawiać ze sobą bez emocji i uda się wam stworzyć zgodny związek.

          pepa
          Uczestnik
            Liczba postów: 792

            Masz rację, takie rozwiązanie jest mozliwe, lecz tylko przy dobrej woli obu stron. Trzeciego wyjścia nie ma ( chyba, że chcemy zniszczyć sobie życie).

            izzy74
            Uczestnik
              Liczba postów: 31

              Nam przepowiadano, że nic z tego dobrego nie będzie, oni z pewnościąsię prędzej czy później rozstanąico nadaljesteśmy razem, ja niekiedy się czepiam(żona), widzę, że mężowi nie zawsze to odpowiada, ale jak to się mówi:widziały gały co brały:laugh:

              pepa
              Uczestnik
                Liczba postów: 792

                Fajnie, ze masz do Tego taki dystans, myślę, że to zbawienne. A to, ze jesteś DDA wcale nie oznacza, ze zawsze czepiasz się bezzasadnie 😉

                michalll
                Uczestnik
                  Liczba postów: 4

                  mala*
                  Kocham ja za to jaka jest. Jest inteligentna, wygadana, ladna, szalona itp.
                  Przeczytałem o DDD – nie pasuje to do mnie.

                  Ja nie chce sie z nia rozstawać. Ale na poczatku naszej znajomości wspominala mi coś o DDA. Wowczas nic sobie z tego nie robilem. Ale zaczely pojawiac sie klotnie. Gdy jest miedzy nami za dobrze, ona zaczyna wyszukiwac problemy na sile. Nie moge tego pojąć. Nawet nie wiem jak jej pomoc. Bo gdy jej chce cos wytlumaczyc to wpada w szal. Czekam jak sie wykrzyczy, jak mnie potraktuje jak najwieksze zło (slucham wowaczas bardzo, bardzo przykrych słow) i staram sie z nia rozmawiac.
                  Ale juz niestety nie daje rady 🙁

                  mala*
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 702

                    Jeśli dziewczyna zauważy swój problem i będzie nad nim pracować to oczywiście jest szansa nie mówię, że nie. Nie wiem jak wygląda sytuacja a poza tym nie jestem panią psycholog która wszystko wie żeby udzielać informacji.
                    Wiem tylko jak było u mnie chłopak bał się związków bo jego matka jest osobą apodyktyczną i cały czas się bał, że to samo go ze mną spotka co było wręcz niedorzeczne. Do tego miał za sobą jakiś nieudany związek o którym też często wspominał naprawdę uwierz mi co do niego docierało, że to z tego są jego problemy to o tym znowu zapominał i znowu mu się wydawało, że jestem taka jak jego matka albo była dziewczyna i tak w kółko. Gdyby poszedł na jakąś terapie itp to by w końcu z tego wyszedł i by było dobrze w sumie mieliśmy dużo wspólnych zainteresowań i mogło z tego coś być. Jednak on nic z tym nie robił ja pracowałam nad swoim dda a on nic i w kółko w sumie kłóciliśmy się o to samo. Mnie to tak wykończyło, że od pół roku jestem sama i boje się z kimkolwiek związać. Chodzę na mitingi i terapie i wciąż nie mogę z tego wyjść tak mnie psychicznie wykończyła ta znajomość.
                    Dlatego warto jest jeśli widzi się jakiś problem rozwiązywać go od ręki bo niestety to potem się tylko pogłębia i psuje relacje.

                    Edytowany przez: mala*, w: 2011/02/15 15:47

                    pepa
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 792

                      Wyszukuje problemy, bo spokój ją przeraża, spokój jest podejrzany, spokoj to cisza przed burzą, nie może być dobrze, nigdy nie było dobrze. Tak jak dla Ciebie normalny jest spokój, tak dla niej normalny jest haos. Ona boi się nie bać. Trzeba się bać, ciągła gotowość odparcia ataku. To strasznie trudne.
                      Pozdr.K.

                      michalll
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 4

                        Ona widzi swój problem. Wie, że rani, przeprosi. Tylko, że chwili obecnej to ja mam problem. Bo ja tak nie potrafię żyć. Uważam, że po to jest się razem, aby przez to trudne życie iść wspolnie, wspierać się i spełniać swoje marzenia. Razem można osiągnąć wiele.
                        Staram się to wszystko pojąć, ale nie potrafię zrozumieć dlaczego można bać sie związku, spokoju, przecież to jest to co daje szczęscie. Po co wyszukiwać problemy tracić na to energię, jak można ją przeznaczyć na coś pozytecznego.

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 13)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.