Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD DDA

Przeglądasz 7 wpisów - od 1 do 7 (z 7)
  • Autor
    Wpisy
  • Karina97
    Uczestnik
      Liczba postów: 3

      Cześć, jestem DDA. Mam 28 lat. Odkąd pamiętam ojciec  pił. Razem z bratem straciliśmy matkę ja gdy miałam 15 lat on jak miał 11. Ojciec nie był dobrym ojcem po śmierci matki to ja sama ogarniałam wszystkie obowiązki domowe on chodził do pracy i pił stosował przemoc fizyczną i psychiczną. Wyprowadziłam się w wieku 19 lat. Gdy miałam 22 lata ojciec trafił do więzienia za jazdę pod wpływem alkoholu na 1,5 roku. Zajmowałam się moim bratem przez jakiś czas wynajmowałam mieszkanie ale mój brat był trudnym nastolatkiem i nie dawałam sobie z nim rady, znajomi zaoferowali swoją pomoc i byli jego rodziną zastępczą. Od tego czasu brat nie ma kontaktu z ojcem. Ja pomagałam ojcu jak mogłam jeździłam do więzienia, robiłam paczki. Jak wyszedł znalazłam mu mieszkanie, prace, pożyczałam pieniądze.
      Aktulanie jestem w takiej sytuacji że zawiozłam ojca na detoks, za kilka dni zawożę go na oddział zamknięty alkoholowy. Niestety na domiar złego w tym czasie gdy jest w szpitalu dostalam informację od jego pracodawcy i faceta u którego wynajmuje mieszkanie że nie ma do czego już wracać ponieważ nie chodzi do pracy i robi melinę z mieszkania. Nie wiem co mam teraz zrobić. Mam już dosyć bycia jego przysłowiową matką i osobą która ratuje go z każdych opresji. Niestety nie mam wsparcia w rodzinie bo wszyscy się odwrócili przez to że ojciec jest alkoholikiem i przez dłuży czas nie chciał sobie pomóc. Teraz niby zgodził się na terapię ale tylko dlatego że już nie mógł przez ten alkohol funkcjonować. Jestem zmęczona już wszystkim, nie mogę normalnie funkcjonować. Nie mogę spać albo śpię za dużo żeby nie myśleć. Ojciec na ten moment będąc w szpitalu nie wie że  właśnie został bezdomny. Bo jak był w szpitalu dostałam taką informację od jego pracodawcy i faceta u którego wynajmuje mieszkanie. Nie wiem jak sie od tego uwolnić, jestem zagubiona, nie mogę normalnie funkcjonować. Boję się że moje życie będzie wyglądało tak cały czas. Co mam zrobić, jak mam postępować. Proszę o pomoc.

      truskawek
      Uczestnik
        Liczba postów: 602

        Cześć Karina,

        To zupełnie zrozumiałe, że masz dosyć, i współczuję ci, że zostały na ciebie zwalone kompletnie nie twoje problemy, na które w dodatku nie byłaś gotowa jako dziecko.

        Najkrócej mówiąc – chodzi właśnie o to, żebyś to nie ty się nim zajmowała, tylko on sam. A na początek żeby zderzył się z konsekwencjami swojego życia.

        To brzmi łatwo (bo w zasadzie możesz nic nie robić w jego sprawie), ale wcale nie jest łatwe, bo mamy wdrożone poczucie odpowiedzialności za rodziców (i innych ludzi potem), a swoje robią też lata cierpienia oraz głęboko wyuczone mechanizmy reagowania. Ty masz swoje rzeczy do zaopiekowania wreszcie. Jestem DDD i mnie polecali grupę terapeutyczną i faktycznie dużo mi to pomogło sobie ustawić. Może to być też indywidualna psychoterapia DDA, choć grupa jest bardziej skuteczna, ale może być to też równoległe, byle był kontakt między terapeutami, żeby zmiany były spójne.

        Pablooo
        Uczestnik
          Liczba postów: 38

          Karina Kochana,

          Nie dzwigaj tego sama. Idz z tym do terapeuty. On Ci pomoże.

          Nie jesteś w stanie tego udzwignąć.

          Ojciec dopiero bedzie mogl odbic sie od dna – sam.

          Ratuj siebie. Mysl o sobie. Jestes wiele warta.

          pozdrawiam,

          Karina97
          Uczestnik
            Liczba postów: 3

            Dziękuję wam za słowa otuchy.
            Jest mi ciężko bo nie mam nawet z kim szczerze porozmawiać co czuję.
            Nikt nie zna całej historii i wszyscy powtarzają nie możesz się poddawać, musisz myśleć pozytywnie, dasz radę ale po latach pomocy i nerwów po prostu już się wypaliłam. Już nie umiem myśleć pozytywnie małe problemy to dla mnie duże problemy. I ciągle życie i funkcjonowanie gdzie z tyłu głowy masz, że zaraz coś się wydarzy, że znów będę musiała z czym się zmierzyć.
            Finalnie nie wiem co mam dalej zrobić z ojcem. Czy zawieść go na tą terapię, czy szukać mu nowej pracy  i nowe lokum do mieszania. Wiem że to straszne co powiem ale czasami mam myśli że wolałabym żeby go nie było w moim życiu.

            truskawek
            Uczestnik
              Liczba postów: 602

              Nie ma jakiejś gotowej formułki co masz robić a czego masz nie robić. W dodatku wychodzenie z mechanizmów DDA to maraton, a nie sprint. Co zdecydujesz zrobić z tatą to moim zdaniem drugorzędne, bo tak czy owak będzie z nim jakiś problem, natomiast najważniejsze, żebyś poszła po pomoc dla siebie. Może ci się to wydać absurdalne albo nieludzkie, ale moje doświadczenie (i innych DDA/DDD jakich znam) pokazuje, że nasza intuicja zawsze stawia innych ludzi przed naszymi potrzebami, cokolwiek by nie spieprzyli i jak bardzo by z nas nie wysysali siły.

              Jak najbardziej rozumiem, że masz dość tych problemów i samego ojca. Twoje uczucia są mi znane i bliskie. Pozytywne myślenie w ogóle nie nadaje się do takich spraw. Nam na terapii tłumaczyli, że to są tylko plasterki na niezagojoną ranę, a żeby przestała ciągle boleć to najpierw zdejmuje się plasterek, a potem czyści ranę – czyli jesteś na dobrej drodze właśnie teraz, niezależnie od tego co mówią ci „wszyscy”. Lepiej stracić siły i się zająć sobą niż zawsze dawać sobie radę i nie mieć życia.

              Czy masz pomysł gdzie możesz się zwrócić po profesjonalną pomoc dla siebie?

              Karina97
              Uczestnik
                Liczba postów: 3

                Na ten moment szukam terapeuty, do którego będę mogła się zwrócić. Ale wiem że muszę najpier odciąć się od ojca. Bo inaczej nie będę w stanie pracować nad swoim zdrowiem psychicznym.

                truskawek
                Uczestnik
                  Liczba postów: 602

                  Wobec tego powodzenia, ale wydaje m się, że niezależnie co z ojcem zrobisz, i tak warto pójść – terapeuta może ci pomóc poukładać sobie sprawy z nim.

                Przeglądasz 7 wpisów - od 1 do 7 (z 7)
                • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.