Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › DDA naprawde tacy nieszczęsliwi??
-
AutorWpisy
-
W pewnym sensie ja jestem nieszceśliwy, no bo jesli każda rzecz którą chce zrobić wymaga odemnie czasem tak dużego wysiłku, że aż czasem musze się zmuszac aby coś zrobić. Blokada i czarne scenariusze to chyba dla mnie chleb powszedni. Aleee z drugiej strony coś zaczyna się zmieniać :blink: chyba na lepsze? Oby.
Nie miałem może normalnego dzieciństwa ale i tak mam dużo dobrych wspomnień. Czasem mam wrażenie, że te złe gdzieś w niepamięć poszły ale jednak musze do nich wrócić żeby coś wyjaśnić.
Zyć pełnią życia -fajnie by było ale gdzy widze ile straciłem przez to całe DDA to mnie krew zalewa!!!! Analizując swoje życie już wiem dlaczego robiłem tak a nie inaczej.
Teraz może jestem szczęśliwszy, że wiem co jest co ale jak to zmienić i czy się da to jeszcze nie wiem?
Czasem bezsilność mnie pokonuje i łapie doła żeby później na nowoodżyć i tak wkółko a najlepsze jest że mam czasem doła 5 razy dziennie na zmiane z radością.
Moim zdnaniem użalanie się nad sobą nic nie zmieni chyba, że ma na celu zainteresowanie kogoś swoimi problemami i liczyć że ta osoba nam pomoże. Wtedy ma sens a zdrugiej strony takie wmawianie sobie, że i tak będzie źle itp. to autodestrukcja chyba?
A co dobrej muzyczki to popieram jappko:) ….dobra muza to podstawa!
Jutro będzie lepiej!:)hej:)
w skrocie…odnioslam wrazenie ze nie wiesz na czym polega dda.Nie jestesmy rozkapryszonymi dzieciakami, ktore marudza jak nie spelnia sie ich "widzimisie"TERAPIA TO NIE WIELKIE HURA.forum to jedyne miejsce gdzie moge na "glos"pisac to co czuje.W moim srodowisku nikt nie wie ze jestem dda.Tu czuje sie zrozumiana i nie wstydze sie pisac co czuje.Za kazdy blad w zyciu nie usprawiedliwiam siebie"ooo biedna jestem dda"staram sie byc szczesliwa i dazyc do celu.Nie jest latwo:)tak jak ktoś już wcześniej napisał (…) koleżanka ma prawdopodobnie fazę zaprzeczania typową dla choroby alkoholowej 😉
tak! jestem DDA! czy ktoś jest temu winien? nie! sama sobie jestem winna! chcę się nad sobą użalać! chcę być nieszczęśliwa! przecież o to w życiu chodzi nam – DDA, prawda Darusia?
też mam dziecko i męża — czy to mój życiowy sukces? raczej nie! bo ciągle staram wziąć się w garść zamiast skupić się na tym co naprawdę przeżywam! zamiast być szczera w stosunku do siebie i powiedzieć sobie -" idź do lekarza masz grypę", wolę sama się sobą zająć, bo inaczej będzie oznaczało, że nie daję sobie rady!
gratuluję tolerancji!
pozdrawiam dda 🙂 -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.