Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › DDA nie istnieje.
-
AutorWpisy
-
Nie ma czegoś takiego jak DDA. Nikt mi nie wmówi, że tak jest. Porąbani ludzie rodzą porąbane dzieci i nie ma sensu dorabiać do tego ideologii. DDA to dobry wykręt, żeby siedzieć z założonymi rekami i łazić do terapeutów jak do wyśnionego przyjaciela. Terapeutę gówno obchodzi co się z wami dzieje. Trzeba się wziąć za siebie a nie jęczeć.
Przypuszczam, że jesteś 16 letnim niezadowolonym z życia małolatem który wszedł na forum tylko po to by rozładować swe frustracje.
Kwestia czy dda istnieje czy nie nie jest chyba kwestią w której jesteś znawcą ?
Każda forma która prowadzi do tego, że człowiek się rozwija i robi coś ze swoim życiem z korzyścią dla siebie i innych jest czymś pozytywnym – jakby tego nie nazwać.Obrażać innych – jak Ty -potrafią tylko ludzie ograniczeni – bo nic konstruktywnego nie potrafią z siebie wykrzesać 🙂 obrażać umie każdy
B)
Całkiem dobrze powiedzianeB)
Ale też każda epoka w życiu ma swoje prawa, czasami trzeba i tak:)
Pamiętam,że poszłam na jedną wizytę do psychologa,miałam wtedy chyba właśnie 16 lat, a chyba nawet był to psychiatra:) I do dziś pamiętam, że całkiem sensowne rzeczy usłyszałam, tyle,że to nie na ten etap było;) Nic z tego nie kumałam, taka epoka w życiu i tyle;) hahah:D
bunt to też siła, tyle, ze źle używana:) ale jednak świadczy o tym, ze to jest siła:) że ona JEST! mnie samej wiele oj wiele lat zajęło odkrywanie tego CZYM jest prawdziwa siła u kobiety……………….czasami i tym co teraz zrobiłaś Drożdżyku:) psychiatra też pamiętam jakiś taki tekst mi rzucił z resztą była to kobieta:) jak siostra taka, kobieca, ale ostra też potrafi być:)
Może musi się poszarpać o kilka spraw, żeby wpaść na sedno;) każdy ma swoją drogę:)
Fajny czas hahahah:D
U mnie ten czas upłynął pod takim znakiem, jakiś czas temu znajoma mi to podesłała, ona mnie zna ponad 20 lat, czasami taki prysznic się przydaje heheh;)
KungFuPowietrze zapisz:
„Nie ma czegoś takiego jak DDA. Nikt mi nie wmówi, że tak jest. Porąbani ludzie rodzą porąbane dzieci i nie ma sensu dorabiać do tego ideologii. DDA to dobry wykręt, żeby siedzieć z założonymi rekami i łazić do terapeutów jak do wyśnionego przyjaciela. Terapeutę gówno obchodzi co się z wami dzieje. Trzeba się wziąć za siebie a nie jęczeć.”:laugh:
Ciekawe podejscie masz 😉
Na glownej stronie tego portalu mozesz przeczytac:
„Naszym celem nie jest znalezienie wygodnego usprawiedliwienia dla wszystkich naszych wad i niepowodzeń. Celem jest wzięcie odpowiedzialności za swoje życie, a w szczególności nauczenie się przeżywania go z pozycji osoby dorosłej zamiast z pozycji zranionego dziecka….Pamiętajmy: trudne dzieciństwo nie usprawiedliwia – trudne dzieciństwo zobowiązuje.”
Jezeli dla Ciebie odrzucenie syndromu DDA bedzie dzialac i dzieki temu zaczniesz nad soba pracowac i sie zmieniac to ok.
Ja osobiscie bez terapii i terapeutki nie dalabym pewnie rady sie zmieniac.
Lepiej jest cos zmieniac w momencie kiedy sie to zaakceptuje 😉
drozdzyk zapisz:
”
Obrażać innych – jak Ty -potrafią tylko ludzie ograniczeni – bo nic konstruktywnego nie potrafią z siebie wykrzesać 🙂 obrażać umie każdy ”Wiesz drozdzyk, ja nie czuje sie obrazona i mysle, ze autor/autorka watku nie chcial/a nas obrazic.
Widze raczej pelne zlosci, nienawisci do siebie i rozgoryczenia dziecko, ktore nie chce zaakceptowac swojej przeszlosci.
Np. ja kiedy zaczynalam swoje trzezwienie, mialam strasznie duzo wrecz nienawisci w sobie do innych uzaleznionych. Wlaczala mi sie agresja i obrzydzenie jak widzialam na ulicy narkomanow zebrzacych o pieniadze. Znam dobrze ten schemat i rozumiem doskonale autora watku.Felicja zapisz:
„Całkiem dobrze powiedzianeB)Ale też każda epoka w życiu ma swoje prawa, czasami trzeba i tak:)
Pamiętam,że poszłam na jedną wizytę do psychologa,miałam wtedy chyba właśnie 16 lat, a chyba nawet był to psychiatra:) I do dziś pamiętam, że całkiem sensowne rzeczy usłyszałam, tyle,że to nie na ten etap było;) Nic z tego nie kumałam, taka epoka w życiu i tyle;) hahah:D
bunt to też siła, tyle, ze źle używana:) ale jednak świadczy o tym, ze to jest siła:) że ona JEST! mnie samej wiele oj wiele lat zajęło odkrywanie tego CZYM jest prawdziwa siła u kobiety……………….czasami i tym co teraz zrobiłaś Drożdżyku:) psychiatra też pamiętam jakiś taki tekst mi rzucił z resztą była to kobieta:) jak siostra taka, kobieca, ale ostra też potrafi być:)
Może musi się poszarpać o kilka spraw, żeby wpaść na sedno;) każdy ma swoją drogę:)
Fajny czas hahahah:D
U mnie ten czas upłynął pod takim znakiem, jakiś czas temu znajoma mi to podesłała, ona mnie zna ponad 20 lat, czasami taki prysznic się przydaje heheh;)
http://www.youtube.com/watch?v=DA9hnnICnHY”
Zamknij ryj pijaczko.
[img size=150]https://fbcdn-sphotos-d-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash4/482148_530670740317301_348759691_n.jpg[/img]
A mnie się posty KunFuPowietrze wydają dziwnie znajome, nie sądzę, że jest to ktoś nie mający pojęcia o DDA, raczej to zwykła prowokacja, prawdopodobnie z nudów.
Czas na rycie.
Felicja zapisz:
„Całkiem dobrze powiedzianeB)Ale też każda epoka w życiu ma swoje prawa, czasami trzeba i tak:)
Pamiętam,że poszłam na jedną wizytę do psychologa,miałam wtedy chyba właśnie 16 lat, a chyba nawet był to psychiatra:) I do dziś pamiętam, że całkiem sensowne rzeczy usłyszałam, tyle,że to nie na ten etap było;) Nic z tego nie kumałam, taka epoka w życiu i tyle;) hahah:D
bunt to też siła, tyle, ze źle używana:) ale jednak świadczy o tym, ze to jest siła:) że ona JEST! mnie samej wiele oj wiele lat zajęło odkrywanie tego CZYM jest prawdziwa siła u kobiety……………….czasami i tym co teraz zrobiłaś Drożdżyku:) psychiatra też pamiętam jakiś taki tekst mi rzucił z resztą była to kobieta:) jak siostra taka, kobieca, ale ostra też potrafi być:)
Może musi się poszarpać o kilka spraw, żeby wpaść na sedno;) każdy ma swoją drogę:)
Fajny czas hahahah:D
U mnie ten czas upłynął pod takim znakiem, jakiś czas temu znajoma mi to podesłała, ona mnie zna ponad 20 lat, czasami taki prysznic się przydaje heheh;)
http://www.youtube.com/watch?v=DA9hnnICnHY”
Nie wypowiadaj się w moim wątku pijaczko.
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.