Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › dda przed -50 tką
-
AutorWpisy
-
zaz zapisz:
” ale mam głębokie przekonanie, że terapia ta czy jakaś następna jeżeli stwierdzę taką potrzebę jest mi konieczna. Bo inaczej klapa. Jak byłem młodszy miałem na tyle siły aby te wszystkie negatywne emocje głęboko chowac i życ tak jakby według wyuczonych zaciągniętych od innych schematów postępowania. Kończę żeby nie zanudzac. Jeszcze raz dziękuję
za wpisy. Pozdrawiam :)”Nie zanudzasz. Ja mam podobnie w tym sensie, że kilka lat temu miałam więcej siły na to, żeby radzić sobie z różnymi trudnościami znanymi od lat sposobami (często brałam na siebie za dużo, milczałam kiedy powinnam protestować, udawałam, że nic się nie dzieje, że nie potrzebuję pomocy). Teraz już tak nie mogę, nie daję rady. Czuję, że taki styl reagowania mnie zabija, skraca mi życie.
Anonim
27 lutego 2014 o 13:58Liczba postów: 20551"Te typy tak mają" tak kiedyś mówił o dda i cechach dda mój starszy znajomy, który przeszedł terapię i doskonale sobie radził w życiu. Pozostał w nim tylko lęk wyniesiony z dzieciństwa. Nauczył się z nim życ. Potrafił odrózniac lęk od strachu. Ja też mam ten codzienny lęk, który szuka sobie pożywki. Lek wyniesiony z dzieciństwa. Przetrwał ze mną przez te wszystkie lata. Jest na co dzień i ponieważ on jest, nie zależnie od sytuacji dnia mój umysł szuka sobie zdarzeń czasami mniej czasami bardziej ważnych po to aby ten lek został w mojej głowie nazwany. W różny sposób obniżałem w przeszlosci jego poziom.( sport,alkohol). Były też dni gdy go po prostu nie było. Nigdy nie wiedziałem i nie wiem dlaczego. Wtedy czuje się tak jak "niezniszczalny" . Niestety po jakimś czasie jest z powrotem. Myślę, że to on jest głównym zródłem problemów.
Czasami nazywa sie przed bliskością , czasami przed odrzuceniem, innym razem przed ośmieszeniem lub inaczej jest wstydem. Tak mam . I co zrobic. Trzeba życ i starac się coś zmienic w sobie. Samemu bez wskazania kierunku i pomocy z zewnątrz nie ma szans to już wiem na pewno. Jest szansa że to "grzebanie w mojej głowie" na psychoterapii przyniesie oczekiwane skutki. Poczuje wreszcie ulgę i zobaczę jaki ten świat jest na prawdę. Na razie nie jest to miłę. Powrót do tyłu o ponad czterdzieści lat nie jest łatwy. Nie jest łatwe przyznanie się do tego , że jest sie jeszcze w niektórych dziedzinach życia a może w ogóle dzieckiem. To tyle. Pozdrawiam 🙂Zaz
Nikt nie obiecywal ze bedzie latwo…. to na pewno slyszales nie raz i nie dwa. Czesto uzywam porownania ze to tak jak ze zlamana noga. Zrosnie sie, lecz raz na jakis czas bedzie sie odzywac. I to samo dzieje sie tez po terapii. Nikt nie usunie, nie wymaze mojej przeszlosci ale juz po terapii stalam sie bardziej swiadoma tego co sie ze mna dzieje. To pomaga radzic sobie z lekiem, z sytuacjami na ktore wczesniej reagowalam instynktownie itd. Nie zawsze sie to udaje, lecz jest jak dla mnie jest duzo lepiej niz przed terapia….
Czesto tez powtarzam ze ja swoje DDA dopieszczam jak moge, bo to wlasnie Ono daje mi sile, by przetrwac, zawalczyc o siebie czego i Tobie zycze 🙂
Pozdrawiam cieplutko 🙂zaz zapisz:
” Ja też mam ten codzienny lęk, który szuka sobie pożywki. Lek wyniesiony z dzieciństwa.Nie jest łatwe przyznanie się do tego , że jest sie jeszcze w niektórych dziedzinach życia a może w ogóle dzieckiem. To tyle. Pozdrawiam :)”
Też bywam dzieckiem. Smutny i bezradnym. Ale bywam też bardziej niezależna i samodzielna niż inni. Szukam w tym równowagi. A lęku nie odczuwam, ponieważ zwykle nie czuję nic. Emocje odzywają mi się w ciele, np. boli mnie kręgosłup. I długo muszę się zastanawiać żeby odkryć, co się za tym bólem kryje…
Mam tak jak wy. A poza tym łatwiej mi stawac w obronie innych niż bronic swich interesów. Bardziej współczuję innym niż sobie. Znoszę rzeczy , których nie życzył bym innym. Unikam sytuacji konfliktowych, po prostu święty spokój za cenę czegokolwiek innego. Jak bronię swojej racji robię się czerwony i niepewny. To wszystko też wyniesione z dzieciństwa. Tak mi się wydaje. Bycie obciążonym za dziecka nadmiarem obowiązków świata dorosłych to chyba ta przyczyna. Poświęcanie siebie dla najbliższych ratowanie ich przed awanturami. Po prostu rycerz w słomianej zbroi.
Co wy na to.Pomimo tych "szlachetnych" postaw, nasza psychika jest ustawiona na egoism, konsekwencje są straszne. Niszczymy samych siebie.
wiekowy zapisz:
„Bardziej współczuję innym niż sobie. Znoszę rzeczy , których nie życzył bym innym. Unikam sytuacji konfliktowych, po prostu święty spokój za cenę czegokolwiek innego. ”Mam podobnie. Jeszcze nie wiem dokładnie skąd mi się to wzięło, ale już wiem i czuję, że mnie to niszczy.
Sam egoizm w.sobie nie jest zły. Pokora jest ważna, pomoc innym również i nie widzę powodu dla którego miałbym poświęcać się innym nie zadbawszy o siebie. Najpierw ja. Wystarczająco robiłem za rodziców, żyłem ich życiem i nie spełniłem swoich celów bo mi nie było wolno. Ucz się kurwa bo będziesz zapierdalał na budowie – motywacja mojego ojca. Nie miałem pomocy, nie wiedziałem nawet że mam prawo o nią prosić.:)
Piotreq zapisz:
„Sam egoizm w.sobie nie jest zły. ”Chodzi o to, żeby pomagając innym nie zabijać siebie. Chodzi o to, żeby być w jak najlepszej formie, bo tylko człowiek w dobrej formie ma siłę na skuteczne pomaganie. Późno to do mnie dotarło…
mi chorba bardzo pomogłą w odnalezieniu postawy "teraz kurczę ja" – i nie oglądaniu się na to, że nie mogę spełniać swoich potrzeb/wymgać/odwracać się jeśli ktoś mnie rani – bo komuś będzie przykro. To nie jest idelana postawa, na każdy momnet, bo przydaje się rozumieć inne perspektywy – ale czasem się przydaje. No i jasne, że nie można dobrze pomogać jak się samemu nie dba o swoje własne potrzeby…
Lęk… też mi towarzyszy, teraz dużo mniej, ale gdzieś jesst. Nawet w postaci szalonych pomysłów co złego może się zaraz stać (nie boje się wtedy, ale pomysły są). To wynika i z poczucie zagrożenia i ze strasznych opowieści, którymi karmiła mnie babcia.
Na terapię na pewno nigd nie jest za późno. U mnie na grupę chodzi teraz facet lat 58, a mitingach to już w ogóle różni ludzie. W wielu sytuacjach różne perspektywy się przydają 🙂
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.