Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD dda zazdrosc

Przeglądasz 7 wpisów - od 11 do 17 (z 17)
  • Autor
    Wpisy
  • bahura_tovah
    Uczestnik
      Liczba postów: 256

      Iga, on Cie pewnego dnia zostawi. ciesz sie nim, dopoki jestescie razem.
      niektorym ta rada tak bardzo pomaga, ze dozywaja razem sedziwego wieku 🙂
      czego i Tobie i Twojemu partnerowi zycze 🙂

      maala
      Uczestnik
        Liczba postów: 29

        Podbijam temat… tydzień temu kupiliśmy pieska, szczeniaczka.
        Wszystko było ok do momentu gdy dostałam atak wczoraj czy przedwczoraj gdy mój facet ją bierze na kolana i głaszcze, gdy jest miły dla niej itd.
        Mam 35 lat, On jest pierwszą osobą w moim życiu, którą pokochałam i której pozwoliłam sie kochać, której ufam i wierzę nie okłamuję go i na prawdę ten związek nauczył mnie wiele w życiu i pokazał. Jesteśmy razem od 2,5 lat.
        No i psinka doprowadza mnie do szału, rozmawiałam z koleżanka DDA, podobno wyczułam zagrożenie, no ale pies nie może być zagrożeniem dla człowieka 🙁 Mój partner nie ma dzieci ma 41 lat, może dlatego ma instynkty "macierzyńskie" a może jest po prostu normalny tylko moje DDA odbiera tą sytuację jako chorą 🙁
        Aż mnie głowa boli jak patrzę na nich razem… ale On godzinkę temu tez mnie przytulał!
        Wypiłam juz meliskę i wzięłam persen ale wiem, że to nie rozwiązanie 🙂

        Wiem, że traktuje mnie jak partnera a nie jak dziecko a może ja chciałam, żeby On mnie traktował jak dziecko?
        Miałam ojca alkoholika, który nic mi nie dał nigdy ani uczucia ani nic poza tym.
        Może to jest wyjaśnienie tego zachowania? 🙁

        Edytowany przez: maala, w: 2013/07/01 21:16

        Wyloguj
        Uczestnik
          Liczba postów: 760

          musisz pieska do worka, troche kamieni i do rzeki albo jeziora
          innego sposobu nie ma 🙁

          pompejusz
          Uczestnik
            Liczba postów: 13243

            Nie zazdroszcze Twojemu facetowi scen zazdrości o pieska…lepiej nad tym popracuj;)

            Panama
            Uczestnik
              Liczba postów: 3986

              maala zapisz:
              „Podbijam temat… tydzień temu kupiliśmy pieska, szczeniaczka.
              Wszystko było ok do momentu gdy dostałam atak wczoraj czy przedwczoraj gdy mój facet ją bierze na kolana i głaszcze, gdy jest miły dla niej itd.

              No i psinka doprowadza mnie do szału, rozmawiałam z koleżanka DDA, podobno wyczułam zagrożenie, no ale pies nie może być zagrożeniem dla człowieka 🙁 Mój partner nie ma dzieci ma 41 lat, może dlatego ma instynkty "macierzyńskie" a może jest po prostu normalny tylko moje DDA odbiera tą sytuację jako chorą :(”

              Czy to nie chodzi czasem o tę cholerną potrzebę bycia dla kogoś najważniejszym i ”posiadania” tej osoby na wyłączność ? Przykład ze szczeniakiem jest akurat bardzo wyrazisty, taki słodki szczeniaczek, a Ty go nie lubisz. Ktokolwiek i cokolwiek, co zajmuje tę bliską nam osobę ” za bardzo” może spowodować taka reakcję. Rozumiem Cię, choć przykład jest naprawdę ekstremalny. Relacje są trudne.

              maala
              Uczestnik
                Liczba postów: 29

                JerzyMucha zapisz:
                „musisz pieska do worka, troche kamieni i do rzeki albo jeziora
                innego sposobu nie ma :(”

                🙂 to jest chyba najlepsze rozwiązanie 😀

                pompejusz i Panama wczorajszy wieczór spędziłam na rozmyslaniu nad tym zachowaniem, dlatego też napisałam tutaj o co chodzi bo musiałam też jak gdyby "przyjrzeć się" temu z boku.

                Panama tak, określiłaś to właśnie tak jak to wygląda – bycia dla kogoś najwazniejszym.
                Nie zdawałam sobie sprawy że mój przykład może byc ekstremalny 🙁 jest to cholernie smutne ale jak to napisał pompejusz muszę nad sobą popracować 🙂 tym bardziej, że decyzję o psie podjęliśmy razem 😛

                Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w średnim wieku nagle zachowuję się jak dziecko, nie potrafie rozróznić czy moje zachowanie w tej sytuacji jest jak gówniarza czy na codzień taka jestem :/
                Braki z dzieciństwa wychodzą po tylu latach.
                Nie wiedziałam, że ktoś oprócz mnie może pokochac tego psiaka. Miałam 3 psy gdy byłam mała, mój ojciec wyrzucał je z domu, nie pozwalał się z nimi bawić – "bo będą głupie", nigdy się nimi nie zajmował i może dlatego myslałam że reakcja mojego partnera będzie taka sama… no ale mój partner nie jest alkoholikiem i damskim bokserem więc JEGO zachowanie jest jak najbardziej normalne a dla mnie…"szokujące" (do wczoraj).
                Dzięki za komentarze a ja biorę się za pracę nad sobą i jedziemy z pieskiem do veta na szczepienie 🙂

                Panama
                Uczestnik
                  Liczba postów: 3986

                  maala zapisz:

                  Panama tak, określiłaś to właśnie tak jak to wygląda – bycia dla kogoś najwazniejszym.
                  Nie zdawałam sobie sprawy że mój przykład może byc ekstremalny 🙁 jest to cholernie smutne ”

                  🙂
                  Chodziło mi o to, że ta chora potrzeba może się ujawnić nawet w przypadku psa, dlatego ekstremalne, nic w tym osobistego. Głowa do góry, po to są problemy żeby je rozwiązywać. Fajnie, że facet lubi zwierzęta, znaczy – dobry człowiek :laugh:

                Przeglądasz 7 wpisów - od 11 do 17 (z 17)
                • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.