Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD decyzja ważna-nieważna

Przeglądasz 5 wpisów - od 11 do 15 (z 15)
  • Autor
    Wpisy
  • milkaa
    Uczestnik
      Liczba postów: 136

      Mam podobny problem 😉 W moim przypadku również każdy wybór urasta do nie wiadomo jak wielkiej rangi 😀 staram się z tym walczyć. Osobiście często pomaga mi wyłączenie nadmiernej analizy, która przeszkadza mi w wielu aspektach życia, chyba najbardziej w przypadku podejmowania decyzji. Wiadomo, że nad bardzo ważnymi kwestiami trzeba się zastanowić, ale wybór serka homogenizowanego nie jest aż tak istotny, więc spuszczam z tonu w takich sprawach, biorę, co w danym momencie chcę 😀 zaczęłam od takich drobnostek, dzięki temu mam wrażenie, że odrobinkę lepiej mi teraz idzie również z "większymi" decyzjami, ale i tak jeszcze jest trudno :/

      Wydaje mi się, że to może wynikać z braku wiary w słuszność swoich wyborów i w niedawaniu sobie prawa do pomyłki i zmiany zdania. Przynajmniej tak to działa u mnie, zdarza mi się podkopywać swoje decyzje, na szczęście nie tak często jak kiedyś 😉

      Onaa
      Uczestnik
        Liczba postów: 275

        millcia – u mnie kiedyś był problem nawet ze smakiem chipsów. Teraz wydaje mi się to śmieszne i cieszę się, że patrząc wstecz widzę postępy, choć tak małe, dla mnie to spory sukces. Przede mną kupno lampki do sypialni i szafki na buty. Mam nadzieję, że pójdzie szybko i sprawnie. A pomysł z założeniem zeszytu i wycinaniem z gazet tego co się podoba – świetny. Można to zrobić nawet w formie internetowej. Myślę, że u mnie problem z kupowaniem wynika również z tego, że w domu rodzinnym często były problemy pieniężne, siostra jakoś za bardzo się tym nie przejmowała, więc ja starałam się oszczędzać na czym się dało, odmawiając sobie wszystkiego, a jak coś musiałam kupić to pierwszym kryterium wyboru była cena- oby jak najniższa.

        Eugenia
        Uczestnik
          Liczba postów: 7086

          Onaa,czasami nie warto na wszystkim oszczędzać, bo kupisz najtańszą rzecz, a ona Ci sie rozpadnie w tempie rekordowym;) U mnie jesttak, że zauwżylam wszystko zalezy na to na co mnie stać i w ogóle raczej biorę to co mi się podoba, oczywiście zalezy od możliwości finansowych. Ktoś tu wyżej się śmiał, że nic nie mam, no niewiele i własnego kąta w tej chwili też nie, ale wiem co mi się podoba:) A to niezdecydowanie to cecha wielu osóbnawet nie wiem czy dda konkretnie….własnie niezłe to jest, bo jak czasami coś razem z siostrą kupowałyśmyto ona ma tak, ze rozkminia to na częścia, a ja widze i albo mi się podoba albo nie-szybciej się decyduję. Jasne trzeba też monitorowac co jest w portfelu, bo to też zmienia postać rzeczy, ale generalnie wiem co mi się podoba:)
          A mówię Ci, są rzeczy na których nie warto oszędzać, bo za rok czy dwa będziesz musiała znów to kupić, bo się rozpadnie, no chyba, że masz zdolności związane z majsterkowaniem to wtedy można nawet ze starych mebelków zrobić cudeńka:)

          milkaa
          Uczestnik
            Liczba postów: 136

            Onaa, u mnie niezdecydowanie też było tak zaawansowane, że nad smakiem chipsów mogłam się zastanawiać godzinami 😀 Ale super, że widzisz postęp, a jeszcze ważniejsze jest to, że potrafisz go docenić! 🙂 myślę, że trzeba siebie doceniać za takie postępy 🙂

            KungFuPowietrze
            Uczestnik
              Liczba postów: 152

              Felicja zapisz:
              „Onaa,czasami nie warto na wszystkim oszczędzać, bo kupisz najtańszą rzecz, a ona Ci sie rozpadnie w tempie rekordowym;) U mnie jesttak, że zauwżylam wszystko zalezy na to na co mnie stać i w ogóle raczej biorę to co mi się podoba, oczywiście zalezy od możliwości finansowych. Ktoś tu wyżej się śmiał, że nic nie mam, no niewiele i własnego kąta w tej chwili też nie, ale wiem co mi się podoba:) A to niezdecydowanie to cecha wielu osóbnawet nie wiem czy dda konkretnie….własnie niezłe to jest, bo jak czasami coś razem z siostrą kupowałyśmyto ona ma tak, ze rozkminia to na częścia, a ja widze i albo mi się podoba albo nie-szybciej się decyduję. Jasne trzeba też monitorowac co jest w portfelu, bo to też zmienia postać rzeczy, ale generalnie wiem co mi się podoba:)
              A mówię Ci, są rzeczy na których nie warto oszędzać, bo za rok czy dwa będziesz musiała znów to kupić, bo się rozpadnie, no chyba, że masz zdolności związane z majsterkowaniem to wtedy można nawet ze starych mebelków zrobić cudeńka:)”

              ZAMKNIJ SIĘ.

            Przeglądasz 5 wpisów - od 11 do 15 (z 15)
            • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.