Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Demony bliskości.

Przeglądasz 3 wpisy - od 11 do 13 (z 13)
  • Autor
    Wpisy
  • Goszka
    Uczestnik
      Liczba postów: 534

      agawa zapisz:
      „a ja zauwazylam, ze gdy zaczyna mi zalezec to staje sie zimna niczym skala lub gora lodowa, normalnie zero uczuc czegokolwiek”

      A ja już tak nie potrafię, a ten pozorny chłód tak bardzo chronił. Teraz czuję się odsłonięta i bardzo się tego boję. Czuję się odsłonięta z moich uczuc i boję się zranienia.

      Edytowany przez: Goszka, w: 2012/01/03 17:50

      drobiazdzek0
      Uczestnik
        Liczba postów: 298

        u mnie najpierw pojawia sie lęk przed porzuceniem , wiec zaczynam swoje gierki uwodze , manipuluje , a pozniej jak juz "ten ktos" wpada w moje sieci to mam lęk przed bliskoscia, otwarciem sie ,zaangazowaniem.pokazaniem siebie ,okazywaniem uczuć :unsure:

        tamaryszek
        Uczestnik
          Liczba postów: 148

          Tak, mam podobnie. To wynika stąd,że DDA ma wewnętrzną potrzebę kontrolowania sytuacji,emocji itd.bo wtedy czuje się bezpieczniej, pewniej, a niestety być blisko z kimś oznacza otworzyć się na tego kogoś, zaufać, tak jakby częściowo dać tej dugiej osobie kontrolę nad sobą. A dla DDA to koszmar. Dlatego często nami targają demony bliskości. Z jednej strony jak każdy człowiek mamy potrzebę bliskości, a z drugiej uciekamy, gdzie pieprz rośnie.Lączę się w bólu z Tobą.

        Przeglądasz 3 wpisy - od 11 do 13 (z 13)
        • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.