Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Dlaczego Nas tak wiele?

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 30)
  • Autor
    Wpisy
  • Kamelia85
    Uczestnik
      Liczba postów: 51

      Przeraza mnie fakt, że jest tak wielu ludzi pochodzacych z rodzin alkoholowych. Ci, ktorzy o tym mowia to pewnie tylko namiastka. Ponadto nienormalne jest to, ze na szczerosc moge sie zdobyc tylko w przypadku gdy wiem, że ktos byl lub jest w podobnej do mnie sytuacji. A coraz wiecej moich znajomych, Tych z ktorymi chcę w ogole rozmawiac to DDA. Kiedys znałam tylu ludzi, a obecnie, wszystkie numery telefonow, ktore mam zapisane w telefonie, nic nie znacza. I może bym chciała miec kontakt, z rożnymi ludzmi, wewnatrz rozpaczliwie krzyczę, to jednak nie mam na to siły.

      Kamelia

      Lyrael
      Uczestnik
        Liczba postów: 20

        Faktycznie, dużo nas. A jednocześnie tak wielu DDA jest samotnych. To na prawde straszne. Tak trudno rozmiawiać z innymi, a o naszym problemie to już w ogole. Dlaczego tak jet, przecież to nie nasza wina?! Czyżby jeszcze jedna wyniesiona z domu wyuczona reakcja?

        sztywny
        Uczestnik
          Liczba postów: 409

          Chyba w całej naszej zacnej Unii Jurop, to w Polsce jest najwięcej DDA. Wydaje mi się też, że właśnie w Polsce syndrom DDA jest najmniej znany. My, Polacy, tak jak inne narody Unii, postrzegamy nas samych jako narod sfrustrowany, żyjacy emocjonalnie, a jest to zwiazane (tak mi się wydaje) właśnie ze spożywaniem alkoholu w Polsce, a co za tym idzie z alkoholizmen, dda, ddd…
          I czy nie ciagnie się to za naszym narodem już od kilku stuleci, jesteśmy społeczenstwem, ktorym można manipulować za pomoca jednego najmniejszego paluszka.
          Może kiedyś przyjdzie czas na zrozumienie dlaczego we wspaniałym planie boskim Polska i Polacy odgrywaja rolę trzecioplanowa.
          .
          .
          Nie chcę wprowadzać polityki, tak mi tylko przeszła myśl po mojej łepetynce.

          Anonim
            Liczba postów: 20551

            Wiele,niewiele.Nie wiem jak Wy,ale ja ciagle zadaję sobie pytanie dlaczego padło na moja rodzinę?Dlaczego, tylko dlatego,że się urodziłam w tej, a nie innej rodzinie, mam teraz takie problemy emocjonalne.Na wszystko muszę ciężko pracować.Rzeczy,ktore dla przeciętnej osoby sa oczywiste, ja muszę wywalczyć na terapii,bo mimo wszystko chcę żyć dobrze.Najtrudniej osiagnać szczęście w życiu osobistym.kolejny raz nie udał mi się zwiazek.Znowu "wyszło moje DDA!!!!!!!Ten ktoś z kim byłam zupełnie tego nie rozumiał, nawet nie chciał słyszeć.A ja po prostu chciałam być szczera.Teraz już wiem,że nie warto otwierać się przed nikim.

            grubas_koniokrad
            Uczestnik
              Liczba postów: 144

              gabi napisał:
              „Teraz już wiem,że nie warto otwierać się przed nikim.”
              Zmuszony jestem zaprotestować i wykrzyczeć co następuje:
              NIE WARTO ZAMYKAÆ SIE

              Anonim
                Liczba postów: 20551

                >Najtrudniej osiagnać szczęście w życiu osobistym.kolejny raz nie udał mi się zwiazek.Znowu "wyszło moje DDA!!!!!!!Ten ktoś z kim byłam zupełnie tego nie rozumiał, nawet nie chciał słyszeć.A ja po prostu chciałam być szczera.Teraz już wiem,że nie warto otwierać się przed nikim

                muminek
                Uczestnik
                  Liczba postów: 2

                  ufff…dobrze, że grubasku zaprotestowałeś. ba ja właśnie od dłuższego czasu zastanawiam się czy osoba spoza naszego "grona" jest w stanie nas zrozumiec. uciekam ciagle od zwiazkow tłumaczac sobie, że on mnie nie zrozumie. i po kolejnej ucieczce w mojej głowie narodziła się myśl, iż nikt nie jest w stanie mnie zrozumiec, więc muszę nawet przed osoba mi najbliższa grac i ukrywac swoje emocje i lęki. tymbardziej,że wypowied¼ gabi to potwierdza. ale gdzie tu sens? więc za sprawa twojej wypowiedzi zejde z tego toku myślenia i powrocę na drogę poszukiwan. dzięki za drogowskaz, szkoda tylko że ciagle jestem na rondzie…

                  Anonim
                    Liczba postów: 20551

                    janusz96 napisał:
                    „>Najtrudniej osiagnać szczęście w życiu osobistym.kolejny raz nie udał mi się zwiazek.Znowu "wyszło moje DDA!!!!!!!Ten ktoś z kim byłam zupełnie tego nie rozumiał, nawet nie chciał słyszeć.A ja po prostu chciałam być szczera.Teraz już wiem,że nie warto otwierać się przed nikim”…………( nie wydrukowało się) Chciałem napisać , że masz szczęście jak Ci się nie udało !!!! Pojęcie "szczęścia" jest nie kiedy dość pokretne…..

                    Anonim
                      Liczba postów: 20551

                      "szczęście" to skrot myślowy. chciałabym nie brnać wciaż w te same schematy i nie "dostawać już po tyłku"

                      Kamelia85
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 51

                        gabi napisał:
                        „…Teraz już wiem,że nie warto otwierać się przed nikim.”

                        Rownież się nie zgadzam. Owszem otwieranie sie i podarownie komus zaufania to trudna sprawa. Mysle, że częśc z nas "DDA" poddatna jest na emocje. Ja np. bardzo wszystko w srodku przezywam, chociaz na zewnatrz tego nie widac. Ale to niewazne czy czlowiek bedzie "DDA" czy ten "normalny". Czy zawsze zachowujemy sie nienagannie? Otoż nie, sa rzeczy, ktorych Ty Gabi i ja nie jestesmy w stanie pojac. Ale jesli bedziemy trwac w naszym wielkim "nieszczesciu" niczego nie uda się zmienic.

                        Pozdarwiam cieplutko,
                        Kamelia

                        Edytowany przez: Kamelia85, w: 17.05.2006 23:57

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 30)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.