Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Dlaczego Nas tak wiele?
-
AutorWpisy
-
Proponuję stworzenie organizacji o nazwie ppż czyli po prostu życie 🙂
Kurce … jutro mam o 12 egzamin caly dzien sie ucze i mam dosc, juz mi plecy wysiadaja 😛 tzn. nie tylko ten jeden dzien sie ucze 😛 do tego studiuje historie i uwierzcie mi tam jest tyle "cudownie" nazwanych wladcow ze mozna zwariowac 🙂
Pozdrawiam,
Kamelia
Anonim
21 maja 2006 o 19:08Liczba postów: 20551Powodzenia na egzaminie Kamelia,wiem jak to jest,też powoli zaczynam sesję
Anonim
22 maja 2006 o 00:45Liczba postów: 20551stanowczo protestuje przed stwierdzeniem, ze nikt nie jest w stanie zrozumiec dda
oczywiscie to nie jest latwe, ale mysle, ze najwazniejsza jest chec zrozumienia
moj chlopak bedac ze mna od poczatku wiedzial "kim jestem", oczywiscie szczegoly i moje refleksje przyszly pozniej – rownolegle do jego rozwoju i silniejszej wiezi psychicznej, nadal sa rzeczy o ktorych on nie wie, ale nie dlatego, ze mu nie chce w ogole powiedziec, tylko dlatego, ze moje zycie chwile juz trwa i nie da sie tego opowiedziec z jeden wieczor
i jak dla mnei podstawa- zaufanie!!!
to wszystko nei znaczy, ze nie mamy problemow, ale ja czuje sie kochana i bardzo wazne zrozumiana – wiem, ze on nei przezyl tego co ja i nigdy tego nei poczuje – czego mu nie zycze, ale rozumie mnie
dda to nei jest choroba!!!
kazdy z nas ma schematy wyniesione z dziecinstwa, a my nie mozemy popadac w obled i stwierdzac, ze tylko my mielismy takie dziecinstwo (takie=zle)
glowa do gory 🙂Anonim
22 maja 2006 o 00:47Liczba postów: 20551* oczywiscie nie chodzi mi tu o rozwoj mojego chlopaka tylko o nasz zwiazek 😛
Anonim
22 maja 2006 o 14:32Liczba postów: 20551To trudne przyznać sie ,że jest się DDA i podjać w zwiazku z tym terpaię…we mnie dojrzewa ta decyzja,wraz z moim dojrzewaniem do zadawania sobie trudnych pytan o przyczyny takich czy innych sytuacji w moim życiu.
pojęcie DDA nie jest dla mnie szufladka, ani usprawiedliwieniem wobec ludzi, może stac sie jedynie wskazowka,jak zmienić w sobie i dla siebie pewne zachowania,jak pozbyć się lękow…Długo myślałam,że poradze sobie sama,albo z przyjaciołmi,ktorzy obecni w moim żcyiu od zawsze,znaja i sytuację rodzinna i mnie na tyle,że stawali się ukojeniem w chwilach kryzysowych.Jednak widzę ,że paradoksalnie im jestem starsza,tym jest mi trudniej….przychodzi większa świadomość tego,co się ze mna dzieje.
Sytuacja w moim "zwiazku" pogarszyła się,nie zdażyłam podzielić się swoimi refleksjami po wizycie na tej stronie,wszystkim,ktorzy wciaz boja się zazczać rozmawiać z kimś dla siebei bliskim o problemie DDA-życzę odwagi!!!!!!
Cieszę się,że mogę o tym tu napisać
Wszystkim życzę odwagi do zmieniania swojego życia na lepsze!
pozdrawiam
Margolcia napisał:
„To trudne przyznać sie ,że jest się DDA i podjać w zwiazku z tym terpaię…”A mnie zastanawia czy ta terapia jest taka konieczna. Bo wiele osob uwaza tyo za rzecz niezbedna i tak ciagle o tym "trabi". Ja w ogole sie nad nia nie zastanawiam. Czasem mam ochote isc i porozmawiac z psychologiem, ale na zbiorowe wyznania jakos nie mam ochoty.
Pozdrawiam,
KameliaJaki tak naprawdę procent społeczenstwa to dda. Napewno jest nas sporo i wydaje mi się, że coraz więcej. Może już niedługo będziemy w większości i to właśnie nasze zachowania stana się norma.
Anonim
24 maja 2006 o 08:26Liczba postów: 20551„Jaki tak naprawdę procent społeczenstwa to dda. Napewno jest nas sporo i wydaje mi się, że coraz
więcej. Może już niedługo będziemy w większości i to właśnie nasze zachowania stana się norma. ”coś w tym jest.
dysfunkcje mnoża się jak grzyby po deszczu, niekocznie już nawet te zwiazane z wodka.
zaburzenia emocjonalne stana się norma ? w takim wypadku konflikt nuklearny nieunikniony :huh:pozdrawiam. miłego dnia
sztywny napisał:
„Jaki tak naprawdę procent społeczenstwa to dda. Napewno jest nas sporo i wydaje mi się, że coraz więcej. Może już niedługo będziemy w większości i to właśnie nasze zachowania stana się norma.”Ja mysle ze jest nad bardzo bardzo bardzo duzo. W PRLu nie pracowalo sie jak dzis. Mezczyzni szli do pracy i czesto upijali sie, a jak nie tam to gdzies z kumplami. Teraz mlodzi ludzie nie maja dobrych wzorcow. Czesto robia to samo. A inni mlodzi z kolei ci "fajni" pija, jaraja tak zeby wrazenie zrobic.Mozgu niedlugo nie beda miec a dalej beda to robic …. 😉
Pozdrawiam,
Kamelia -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.