Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Dużo starsi faceci mojego życia
-
AutorWpisy
-
Zdałam sobie sprawę z tego, że wszyscy moi faceci byli ode mnie dużo starsi w tym mój mąż. Interesuje mnie czy ktoś tak jak ja również związał się ze starszą od siebie osobą? Młodsi faceci wydawali mi się tacy niedojrzali, nie mogłam nawiązać z nimi odpowiedniej relacji. A druga sprawa nie znoszę monotonii w związku, choć jest nam rewelacyjnie to czegoś mi brakuje, głównie emocji jakie towarzysza uczuciu na początku znajomości, w ogóle jestem poplątana, bo zamiast cieszyć się z tego co mam to szukam nie wiem czego.
Anonim
19 marca 2011 o 19:23Liczba postów: 182Ja bylam w zwiazku przez 8lat z facetem starszym od siebie o 20lat .Poznalismy sie jak mialam ukonczone 18lat ,ledwo co dowod osobisty odebralam. 🙂 Szukalam ojca , z moim mialam slaby kontakt. Jakos minelo rok od smierci mojego ojca i zaczelam szukac …moja milosc do ojca byla wyobrazona i ja sobie takiego "wyobrazonego" faceta znalazlam,mialam to, czego nie dał mi moj ojciec… i po 8latach jakos dojrzalam i juz mi ta opieka nie byla potrzebna. Poznałam rok starszego od siebie ,obecnie moj mąż. Ale nie wiem czemu odczuwam jak bym miala dziecko pod opieką… 🙂
Anonim
19 marca 2011 o 19:28Liczba postów: 182w ogole uwielbiam dojrzalych facetow ale niekoniecznie wiekiem, nie wiem czy to nie jest szukanie zaspokojenia tej wewnetrznej pustki , ktora mi pozostala z dziecinstwa…
ja też zawsze wolałam starszych, nawet najlepsze koleżanki mam starsze o jakieś 25 lat 🙂
Przepiękny cytat myśl, sentencja- tak na marginesie
Ja nie znam siebie, boję się tego co czuję boję się czuć boję się kochać tak naprawdę i ciągle wydaje mi się że to co mam to za mało a może nie zasłużyłam. Wszystkie wcześniejsze relacje z mężczyznami rozpadały sie głównie z mojej winy, bo nie wiem czego chcę, bo się boję. Kocham tego faceta pond wszystko, ale czasami mi odbija i potrafię skrzywdzić potrafię tak skrzywdzić, a nadal ze mną jest a ja bardzo chcę z nim być. Jaka jestem poplątana
… a ja dzisiaj o tym myślałam … co prawda… nie mniewałam dużo starszych ale zawsze musiał być starszy… młodsi albo rówieśnicy wywoływali u mnie wstręt… obrzydzenie…
kumpli rówieśników miałam wielu… ale nigdy faceta…
i tak na podstawie moich doświadczeń… szukałam w nich męsości, oparcia, podświadomie szukałam bezpieczeństwa i opieki… a życie spłatało mi niezłego figla…:silly: co z tego że mój mąż jest starszy … o 5 lat…podświadomie szukałam bezpieczeństwa i opieki…
Ja świadomie szukałam… i się nie doszukałam, ale bajer miał świetny.Mam dziecko z dużo starszym facetem. Potwierdził mi, że dojrzałość nie idzie w parze z wiekiem.
Teraz męczę się z uczuciem do starszego o ponad 10 lat. To chyba o czymś świadczy.
Może to na mnie źle wpływa, bo w tej relacji nie mogę być tak swobodna, jak w relacji z rówieśnikiem? A może i on patrzy na mnie jakoś z góry?
Moja matka wyszła za 10 lat starszego, w pewnym sensie szukając ojca (więc u mnie to tradycja rodzinna). Nie wyszło jej to na dobre.A rozmawiając o tym na terapii, nie mogłam zrozumieć jakichkolwiek zastrzeżeń. Przecież to takie fajne być z kimś ustatkowanym, obytym, doświadczonym.
A może to przede wszystkim rodzic powinien taki być… nie wiem.Dziewczyny, mam podobnie. Bardzo pociągają mnie starsi faceci. Minimum o kilkanaście lat starsi. Jeśli chodzi o rówieśników, mam podobne odczucia jak Wy. Chyba bałabym się wejść w taki związek, bałabym się, że będe musiała się facetem opiekować jak dzieckiem…tak jak któraś z Was napisała.
Z kolei przy starszych mężczyznach, bardziej dojrzałych czuję się jak dziewczynka i kobieta jednocześnie…i to mnie podnieca. Wiem, ze to dziwne, ale tak jest. Czuję się przy nich bardziej bezpieczna. I chyba lubię czuć taką lekką dominację…mocną rękę. Znowu chore, ale może wiąze się to z tym, ze mój tata zawsze był bardzo bierny i słaby. W domu nie widzialam, jaki powinien być mężczyzna i tak to się kończy…
Niestety, moje doświadczenia ze starszymi facetami jak do tej pory są ciężkie. Hmmm…starci faceci, mocno po 30 albo jeszcze starsi, tacy którzy do tej pory się nie ożenili-to może być pułapka. Niestety, ja tego doświadczyłam, że niejednokrotnie tacy mężczyźni wcale nie są bardziej dojrzali od tych, w moim wieku 🙁Anonim
20 marca 2011 o 13:43Liczba postów: 20551Też mam podobnie. Ale może u mnie to raczej kwestia gustu? Podoba mi się siwiejący zarost…. 🙂 doświadczenie też, mądrość życiowa. Lwica ma rację, dojrzałość nie idzie w parze z wiekiem. A miłość chyba też nie zna wieku 🙂 Ale przyznam szczerze, że w mojej ostatniej relacji (facet w wieku 30+) bywały sytuacje, kiedy wypowiadałam własne zdanie, a tu słyszę teksty, w stylu "ja wiem lepiej". Czułam się momentami naprawdę głupsza i nie chodzi mi o moją niską samoocenę. Przeświadczenie o większej mądrości biło z tych słów.
W jednej książce przeczytałam, że dojrzałość to traktowanie uczuć drugiego człowieka jak swoich własnych.
ustaliłam sobie plan – nie mogę zakochać się do czasu, aż stanę się pewniejsza siebie i bardziej samodzielna. najpierw ja, potem facet B)
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.