Margo napisał:
”
ps. moze ma ktos " Dlaczego mezczyzni kochaja zolzy"?”
Przy okazji "zołz" 🙂 Zajrzałem do ksiażeczki…
– z głowna myśla w ksiażce zgadzam się na bank – czyli, że mężczy¼ni (uwaga – kobiety śmiem twierdzić rownież! 🙂 ) lubia ludzi lubiacych siebie samych.
Dalej mowa jest o tym, co ma robić kobieta, żeby wygladało, że lubi siebie, że jest niezależna, że ma wysokie poczucie wartości. No i tutaj troszkę chyba ślepa uliczka… bo jeśli kobietka będzie udawała, że ma poczucie wartości, to czy jej poczucie wartości rzeczywiście wzrośnie? hmmm… No nie wiem.
Już samo określenie "zołza" sugeruje, że ktoś potraktował temat bardzo powierzchownie. Co prawda autor tłumaczy, że ta "zołza" to taki żart, bo chodzi mu o kobietę życzliwa, pewna siebie i posiadajaca poczucie wolności. Dlaczego w takim razie tytuł ksiażki nie brzmi: "Dlaczego mężczy¼ni kochaja kobiety czujace się wolne, pewne siebie i życzliwe"? 🙂