Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Dziewczyna nie chce podjac sie terapii.

Przeglądasz 3 wpisy - od 1 do 3 (z 3)
  • Autor
    Wpisy
  • julia444
    Uczestnik
      Liczba postów: 1

      Hej!

      Moja dziewczyna – A, wychowala sie w domu gdzie pojawial sie alkohol. Jej ojciec pil, opowiadala mi, ze namawiala swoja mame do rozwodu. Jak tylko pije alkohol, to w lustrze widzi wlasnie jego. Jej mama za kazdym razem gdy A pije alkohol, porownuje ja do ojca.

      Nigdy nie rozmawialam z A ze jest DDA. Jak proponowalam jej terapie, zawsze wynikalo to z tego, ze choruje na depresje i zaburzenia lekowe. Ostatnio, kiedy zadzwonila do mnie, mowiac ze czuje sie tragicznie przez to ze wypila, zaczelam myslec o tym wiecej. Gdy wyszukalam objawy tego syndromu, prawie wszystko pasuje do niej, tez pod wzgledem naszego zwiazku.

      Ona zawsze powtarza ze nie potrzebuje pomocy, ze jest swiadoma swoich zachowan. Jak mam z nia porozmawiac?

      truskawek
      Uczestnik
        Liczba postów: 602

        Bardzo w skrócie – z mojego doświadczenia wynika, że jak ktoś nie zderzy się z jakąś ścianą, czyli coś nagle zacznie jej przeszkadzać, to nie ma dość motywacji żeby coś zmienić. A za kogoś nie da się tego zrobić.

        Natomiast można zebrać wiedzę i dzięki temu zadbać o siebie tudzież przekazać ją zainteresowanej osobie. Ja podrzuciłem książkę „DDA – czy to ja” bliskiej osobie, właśnie żeby lepiej rozumiała mnie i swojego męża (ja akurat jestem po terapii) i odniosło to nadspodziewanie dobry skutek. Raz, że tam jest wytłumaczone krok po kroku co to jest, skąd się bierze, jak się objawia i co z tym można zrobić, a dwa, że te osoby najwyraźniej były już z grubsza gotowe, tylko brakowało im wiedzy. Ale z góry nie wiadomo ile komu potrzeba czasu, inna osoba dopiero po kilku latach skorzystała z takiej wiedzy, żeby sobie pomóc,

        Pablooo
        Uczestnik
          Liczba postów: 38

          Dokładnie. Ludzie zaczynają terapię gdy dopiero coś się znacznego zaczyna wydarzy w związku z zaburzeniem.

          Np rozwód, utrata pracy, załamanie , depresja.

          Nie da się namówić bo tak jak piszesz – “to nic takiego” “poradzę sobie sama”.

          Ale możesz czytać książki jak dda – spokój wewnętrzny , toksyczni rodzice – Susan forward. Pokazać przykład ze da się pracowac.

          i gdy tytanic zacznie tonąć, sprowadzić nowy statek z terapeutą 🙂

           

          pozdrawiam i powodzenia

        Przeglądasz 3 wpisy - od 1 do 3 (z 3)
        • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.