Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Dziś czuję się …..

Przeglądasz 10 wpisów - od 221 do 230 (z 947)
  • Autor
    Wpisy
  • robert1964
    Uczestnik
      Liczba postów: 4

      Czolem

      Generalnie to ja przerabiam od ponad 2 mcy lekowodepresyjna codziennosc i zaczalem szukac pomocy w psychoterapii , czytam rozne portale ten tez , i tak mysle ze moze przstac tak uciekac przed tymi moimi strachami i powiedizec im nie boje sie was i tyle , wieice takie leki egzystencjalne na temat chorob,smierci etc .
      Taki stan oczywiscie wywoluje totalna dezorientacje i brtak koncentacji ijest dosc trudno
      Np w pracy ale dopoki zyjemy walczymy tzn moze nie tak ostro robimy swoje .
      Pozdrawiam dda i dds ,
      Dda alkoholik.

      sdsdsdsds
      Uczestnik
        Liczba postów: 43

        robert1964 jesli masz problemy z lękami zapraszam na tą stronę :

        http://nerwica-pokonalem.pl/

        aktototaki
        Uczestnik
          Liczba postów: 370

          20 km wybiegane! Więc banan nie schodzi z twarzy, tańczę śpiewam i chyba już nikt do mnie nie ma siły w domu 😀 A na kazaniu w kościele fajne słowa ksiądz powiedział, żebyśmy powierzali Bogu swoje problemy, bo on nam pomoże i takich słów mi było potrzeba 🙂 Bieganie polecam każdemu, to najlepszy czas nas z nami i uczenia się miłości do siebie 😉

          skrzat
          Uczestnik
            Liczba postów: 611

            Nie wiem, JAK się czuje.
            sms od kolezanki : jak sie czujesz ? a ja – nie wiem. Dzwoni. Czytam to forum. Chęć dzialania. Nie obudzilam sie jeszcze. Musze wyjśc. Chce coś zrobic. Nie mam sily.
            Desperacja.
            Wychodze.
            Niech sie dzieje co chce. Ide.
            Robic.
            Cokolwiek.
            Ruszyć sie.
            Nie napisalam planu , wiec mam efekt.
            Teraz zaplanuje i wyjde.
            Efekt powierzam Bogu.
            Dziękuje, że mam Was – Nas.

            Pozdrawiam cieplutko 🙂

            sdsdsdsds
            Uczestnik
              Liczba postów: 43

              Czułam stres przed rozmową o pracę, jestem już po, bardzo dobrze mi poszło o dziwo, a teraz czuje spokój

              aktototaki
              Uczestnik
                Liczba postów: 370

                ?Nie mam już cierpliwości do pewnych rzeczy, nie dlatego, że stałam się arogancka, ale po prostu dlatego, że osiągnęłam taki punkt w moim życiu, gdzie nie chcę tracić więcej czasu na to, co mnie boli lub mnie nie zadowala. Nie mam cierpliwości do cynizmu, nadmiernego krytycyzmu i wymagań każdej natury. Straciłam wolę do zadowalania tych, którzy mnie nie lubią, do kochania tych, którzy mnie nie kochają i uśmiechania się do tych, którzy nie chcą uśmiechnąć się do mnie. Już nie spędzę ani minuty na tych, którzy chcą manipulować.Postanowiłam już nie współistnieć z udawaniem,hipokryzją, nieuczciwością i bałwochwalstwem.Nie toleruję selektywnej erudycji, ani arogancji akademickiej. Nie pasuję do plotkowania. Nienawidzę konfliktów i porównań. Wierzę w świat przeciwieństw i dlatego unikam ludzi o sztywnych i nieelastycznych osobowościach. W przyjaźni nie lubię braku lojalności i zdrady. Nie rozumiem także tych, którzy nie wiedzą jak chwalić lub choćby dać słowo zachęty. Mam trudności z zaakceptowaniem tych, którzy nie lubią zwierząt. A na domiar wszystkiego nie mam cierpliwości do wszystkich, którzy nie zasługują na moją cierpliwość.? ? Meryl Streep 🙂

                eldda
                Uczestnik
                  Liczba postów: 1077

                  Ten cytat z Meryl Streep doskonały 😉 Zrezygnowałam z toksycznych kontaktów bo czuję tak, jak tam jest napisane. I efekt jest taki, że nie pojawiły się na razie nowe osoby a starych, z którymi mogłam gdzieś wyjść już nie ma. Zostałam bez znajomych/przyjaciół i nawet do kina nie mam z kim pójść. Moje samopoczucie jest doskonałe mimo tego braku bo mam sporo zajęć traningowo-psychologiczno-coachingowo-mitingowych. Ale co dalej?? W książkach piszą, że jak się zrezygnuje ze „złych” ludzi, „dobrzy” się pojawią, ale jakoś na razie nie pojawili się albo ja nie umiem się otworzyć. Perspektywa zupełnej samotności jest całkiem realna.

                  malinowysok
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 26

                    roskins nawet nie wiesz jak bardzo ten cytat wpisuje się we wszystko co wydarzyło się w moim życiu w ostatnich dwóch dniach 🙂

                     

                    Dzisiaj już lepiej ale wylałam jezioro łez przez osobę, która nie jest tego warta.

                    aktototaki
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 370

                      eldda, ja sama zamknęłam się na ludzi w pewnym etapie życia, bo faktycznie częściowo mnie niszczyli. Później ja niszczyłam siebie, nienawidząc się za to, że „wszyscy mnie zostawiają”. Jednak kiedy naprawdę pogodziłam się ze sobą, ludzie jakoś bardziej do mnie lgną. Nie żebym teraz miała dziesiątki przyjaciół – nie dbam o to i wcale mi to nie przeszkadza. I czasami nadal jestem sama, ale nie samotna, bo lubię być sam na sam ze sobą i wierzę, że na twojej drodze też pojawią się „dobre dusze” i tego Ci życzę.

                      malinowysok, słyszałam, że czasem warto nawet popłakać za tymi, którzy na to nie zasługują, ale, że powinniśmy ograniczyć sobie na to czas, np. do 3 dni. I w przeciągu tych 3 dni powinniśmy wszystko wypłakać, chodzić po ścianach i wyrzucić z siebie cały ból i żal, a później to zamknąć i iść do przodu zostawiając wszystko za sobą. Wszystko ma w życiu swój czas, a po nocy zawsze nastaje dzień, nie od razu słoneczny, ale i na takie też przychodzi pora 🙂

                      sdsdsdsds
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 43

                        Byłam dzisiaj na kolejnej rozmowie o pracę, powoli zauważam efekty mojej pracy nad sobą, ponieważ stresy są coraz mniejsze, jutro idę na dzień próbny 🙂

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 221 do 230 (z 947)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.