Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Dziś czuję się …..

Przeglądasz 10 wpisów - od 391 do 400 (z 947)
  • Autor
    Wpisy
  • aktototaki
    Uczestnik
      Liczba postów: 370

      Dobrze

      znanasama
      Uczestnik
        Liczba postów: 1

        dziś czuje się zestresowana bo za kilka godzin muszę iść do pracy, o innej porze niż zwykle.

        Kondalio
        Uczestnik
          Liczba postów: 15

          Zmęczony, senny, ale już nie tak bardzo smutny. Dobrze że weekend zaraz i wolne dwa dni. Jednak czuję się nie potrzebny, bo nikt nie dzwoni, nie pisze. Pustka dookoła i nikt nie chce mnie kochać… Porzucony, ale powoli staję na nogi.

          levi676
          Uczestnik
            Liczba postów: 11

            jestem zły, wyprowadzam sie z domu od rodziców,  powiedziałem właścicielce nowego mieszkania, że chodze na terapie, chciałem zachować to dla siebie, uległem, nie ochroniłem swojej prywatności, ściska mnie w gardle

            KimJestem
            Uczestnik
              Liczba postów: 10

              Jestem smutna , czuję się zgaszona … mam wrażenie że w pracy się ze mnie śmieją, zależy mi na godzinach ( pracuję za granicą) , czasami za mocno to okazuje, nie kontroluję  tych emocji a później ,żal , poczucie winy , jestem gorsza … Nawet nie chce mi się płakać .. czuję się samotna

              KimJestem
              Uczestnik
                Liczba postów: 10

                levi676 , rozumiem Cię , nie wiem dokladnie jak sie czujesz ale wyobrazam sobie siebie i wtedy jest mi niedobrze, tak ze bym to wszystko wyrzygała ( sory za czasownik ) ale tak ze złoscią mam…
                3maj sie …  moim zdaniem podjąłeś bardzo  dobra decyzję z wyprowadzka.. Powodzenia  .

                aktototaki
                Uczestnik
                  Liczba postów: 370

                  Nikt z nas nie jest gorszy. To tylko i wyłacznie Twój wybór. Jak możesz być kochany, jeśli sam siebie nie potrafisz pokochać? Nie wymagaj od innych czegoś, czego sam nie potrafisz uczynić.

                   

                  Elisheba
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 50

                    Okropnie. Zdałam sobie sprawę, że nie ma we mnie radości życia, pasji… Jestem aktywna, staram się uśmiechać by nie psuć atmosfery, albo po prostu powierzchownie jest ok. …a w środku nie chce mi się żyć. Po prostu. Nie wiem tak naprawdę co bym chciała robić. Jakby nie było nic do czego bym się nadawała a jednocześnie co by dawało mi radość i satysfakcję. Nie chce mi się już dalej iść… Mam wrażenie jakbym była nienormalna, chce mi się płakać.

                    Wszystko mnie boli w środku. Na terapii mnie prawda mnie przeorała totalnie…

                    Studiuję niestacjonarnie, powinnam się przygotowywać na zajęcia a nie mogę się skupić, zebrać myśli. Ja nie chciałam studiować… A właściwie to sama nie wiem. Zajadam smutki słodyczami i będę niedługo gruba…

                    …i…na prawdę chciała bym się już nie obudzić…

                    KimJestem
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 10

                      Miałam/mam podobnie… nawet znalazłam diagnoze : depresja narcystyczna.. wszystkie objawy pasuja i moze na nia choruje, nie wiem, stany smutku przygnebienia i ogromnej wewnetrznej pustki , bezislnosc, brak radosci do zycia uaktywnia sie czesto… i sama nie wiem czy to z samotnosci.. czy faktycznie choruje na depresje… ale dzis… Katharsis ,ULGA … wytluamczylam sobie, ze nie jestem juz odpowiedzialna na ojca, matke ,za to co robia ,co chca zrobic,  to bylo ! nie musze ich pilnowac ani sie za nich wstydzic, jestem JA  i teraz Ja i moje zycie i ode mnie zalezy czy bede nauczycielem angielskiego, czy sprzedawca, czy otworze kawiarnie ( to moje marzenie ;)) … ciezka praca mnie czeka… czy mam sily ?nie wiem. Bede obserwowac.

                      Dzis czuje Ulge .. ufff…

                      wronka93
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 1

                        Pierwszy raz tutaj.  Próbuje oswoić się z myślą o tym, że jestem DDA/DDD. Kilka lat temu czytałam na ten temat, wiedziałam, że może mnie to dotyczyć, ale byłam niepoprawną optymistką. Dzisiaj, jak próbuje ogarnąć swoje życie, zaczynam rozumieć skąd ten cały syf, ta moja nieporadność życiowa się bierze. Piękna pogoda dzisiaj na zewnątrz, a u mnie..?

                        Już od dawna: brak motywacji, chęci do życia, satysfakcji. Chciała bym chcieć, ale nie potrafię. Wkurzali mnie przez ostatni miesiąc pytaniami o pasje, zainteresowania. Ale mnie nic nie interesuje, wszystko co kiedyś dawało mi radość, dzisiaj mnie tylko męczy, już nie wypełnia, nie cieszy. Wstaje bo muszę. Szukałam pomocy, ale chyba w złych miejscach, bo na do widzenia dostawałam przysłowiowy nóż w plecy.

                        Kiedyś miałam silną wiarę, dzisiaj została tylko złość, frustracja i zupełny brak zaufania. Staram znaleźć coś dla siebie, swoje miejsce, chciałabym „zapłonąć”, zająć się czymś w taki sposób, żeby mnie to totalnie pochłonęło, nie wiem jak opisać tą niemoc. Gasze ten niezapalony płomień łzami bezsilności i strachu. Kolejny dzień ucieka mi przez palce. Dzisiaj jest okropnie.

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 391 do 400 (z 947)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.