Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Dziś czuję się …..
-
AutorWpisy
-
Cześć aktototaki 🙂
Niestety, te dni kiedy ktoś bliski znów upija się i zawodzi potrafią rozbić człowieka na malutkie kawałeczki … Też to znam, chyba każdy z nas tutaj zna… Tak naprawdę to nie wiem jak mogłabym Cię pocieszyć, bo wiem co czujesz i że wtedy żadne słowa ulgi nie przynoszą… Ale najważniejsze jest to, byś zachowała spokój, nie nazywała siebie nikim, nie obwiniała się, po prostu nie pogrążała się w tej bezsilności i smutku – bo to najgorsze wyjście.
Pewnie każdy z nas chciałby trzezwości rodzica, ale ile my możemy, jeśli oni sami nie chcą i nie potrafią o siebie zawalczyć???? Niewiele możemy. Dlatego walcz o siebie, próbuj być silna! Pomyśl wreszcie o sobie, zadbaj o swoje przyszłe życie – lepsze życie. Podnieś głowę do góry i uśmiechnij się do przyszłosci.
underworld, dziękuję. Za słowa, za czas poświęcony, za Twoją mądrość.
Wiem doskonale, że bezsilność, to droga donikąd, ale czasem po ludzku gubię się w ciemności. I nie wiem jak znaleźć tą ścieżkę, która jest dobra. Znajdę ją na chwilę i znów jakaś błahostka totalnie mnie rozwali. Jedyne czego jestem świadoma, to fakt, że mam prawo do smutku, bo nie jestem ze stali.
Chodzisz na terapię? Bo jeśli nie, to może powinnaś spróbować… Jesteśmy tylko ludzmi i nie zawsze umiemy sobie sami poradzić z tak przykrymi życiowymi doświadczeniami …
To pytanie tak często tu pada. Nie, nie chodzę na terapię. Bo nie umiem się otworzyć i się boję. Boję się przy kimś płakać. I opowiadać brudy z mojego życia.
Aktototaki to co mnie ruszyło najbardziej, piszesz że kochasz ojca od zawsze na zawsze i wiesz że on też cię kocha, to chyba dobrze. Gorzej gdy by był Ci obojętny.
Nie potrafię nie kochać. Żadne zło nie jest mi w stanie przysłonić dobra człowieka. Nie chcę nienawidzić. Jednak to nie zmienia faktu, że czuję się jak 5cio latka, która pyta DLACZEGO.
Hmmm…. Jeśli chodzi o miłość do ojca – to podziwiam Cię, ja częściej czuję złość i nie chęć, najwyżej obojętność. Ale uczę się radzić sobie ze wszystkim powolutku, właśnie dzięki terapii. Niesamowicie mi ulżyło, więcej rozumiem, potrafię inaczej reagować i wyrażać swoje emocje, inaczej traktuję ludzi dookoła, po prostu łatwiej mi się żyje, ciut szczęśliwiej …. Dlatego właśnie polecam (ale nie namawiam) pomoc psychologa 🙂
Aktototaki, rozumiem Cię świetnie!
Mój ojciec za każdym razem po zapiciu się przeprasza i obiecuje poprawę, a ja pomimo, że nie chcę to gdzies tam w środku mam nadzieję, że tym razem się uda! no i przy kolejny zapiciu ja znowu przezywam to samo rozdzierające uczucie, że aż czuję wstręt d siebie, że znowu dałam się nabrać.Jestem jedynaczką, do tego w dzieciństwie dużo czasu spędzłam z ojcem więc jets dla mnie niezwykle istotny, ale takei wieczne nadzieje i poczucie winy doprowadzały mnie do szału…
Mówisz, że nie umiesz się otworzyć, ja tez nie umiałam w grupie. Dla mnie opowiadanie o poblemach kiedy inni słuchali byłoby katorgą, bo całe życie ukrywałam ten bolesny sekret.
Ale udło mi się na terapi indywidualnej u psychologa. też bardzo się bałam ale trafiłam na takiego który potrafił do mnie dotrzeć i czuję się terz o niebo lepiej! JEst mi łatwiej samej wytlumaczyć sobie pewne kwestie, już nie czuję takiego gniewu, no i nauczyłam się, że to nie ode mnie zależy czy ojciec chla czy nie..Ja nie miałam ojca w domu od dziecka .., Ale miałam ojczyma który pił moją mamą , chciałam uciec z tego domu jak najdalej … Miałam 4 lata terapie do dziś że na terapii powiedziała tylko jedno zdanie zostałam zgwałcona … cały gniew przelewałam na rękę … czasem pomału się otwierałam., Miałam też wsparcie na OAZIE nowego życia… tam wiele zrozumiałam że rodziców się nie wybiera … Mama do dziś moja pije ale ja już z nią nie mieszkam nienawidziłam ją za to co robiła, każdy mówił to choroba … a ja powtarzałam że każdą chorobę się leczyć…. Nie mamy wpływu w jakiej rodzinie się wychowaliśmy .To dla tych co odeszli i już nie wrócili
w sercach pozostaną póki będziemy żyli
choć nie umieliśmy w zgodzie żyć i się pojednać
dziś to rozumiemy bo uczymy się na błędach.Dziękuję za wasze dobro, serio, chyba jakiejś takiej pomocy potrzebowałam.. Za słowa. Za słowa, które choć trochę koją.
Na mitingu stricte DDA byłam raz, ale raz nie dlatego, że się przeraziłam i już nie chcę, tylko dlatego, że mieszkam w takim miejscu, gdzie nie mam do tych spotkań dostępu. Generalnie, ojciec jest trzeźwiejącym alkoholikiem (dzisiaj dosłownie, zapewne..), dlatego pierwsze spotkania na jakich byłam to AA(otwarte, rzecz jasna), tak, zabrał mnie tam. I za to jestem wdzięczna, to też otworzyło mi oczy na pewne sprawy, pozwoliło go pokochać na nowo, może dojrzalej niż kiedykolwiek. Dlatego nie jestem zła, jestem po ludzku zawiedziona.
Co do samego spotkania DDA, otworzyłam się na tyle, na ile potrafiłam. Na AA, zazwyczaj milczałam, raz tylko podziękowałam za trzeźwość mojemu Ojcu, a że był to miting rocznicowy pogratulowałam solenizantowi i resztę było morze łez. Na spotkaniu DDA też były łzy na zmianę ze słowami. Sprawa jest z terapią taka, że boję się konfrontacji w cztery oczy, ale jakaś cząstka mnie podpowiada mi, że to słuszna droga, że powinnam. Bo jestem równie chora jak mój ojciec.W przeprosiny dawno przestałam wierzyć, bo to tylko słowa, które niczego dotychczas nie zmieniły. Tego zostałam nauczona zachowaniem ojca. Próbuje zrozumieć, ale jak rozumieć kogoś, kto ciągle rani, zawodzi? Takich ludzi się zostawia, bo nas niszczą. Potrafiłam zrezygnować tak z dwóch chłopaków, po prostu z dnia na dzień, bo czułam, że mnie niszczą, swoim zachowaniem tworzą zamęt w głowie, jak ojciec. Ich potrafiłam zostawić od tak, z tatą tak nie potrafię. A przecież chłopaków teoretycznie kochałam. Tylko jak zrezygnować z OJCA, który mimo wszystko jest autorytetem. Chociaż tak wiele razy przegrał z samym sobą, alkoholem,to ja czuję, że ciągle przegrywam. Bo zawsze wygrywa alkohol, nie miłość do mnie.
Jestem zmęczona jego trzeźwieniem, które kończy się moimi łzami, łzami mojej mamy, rodzeństwa i ojca.. Dlaczego nie wybiera rodziny jako ucieczki od problemów tylko alkohol? Czy można kochać używkę bardziej niż ludzi? -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.