Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Dziś czuję się…
-
AutorWpisy
-
Ja miewałam różne reakcje psychosomatyczne na terapii. Było mi np przeraźliwie zimno, choć był upał na zewnątrz, a okna pootwierane. Zasypiałam na terapii, choć byłam wyspana.
A co do dzisiejszego dnia, to mam mieszane uczucia. Czasami się taka w miarę silna nawet czuje, a czasami czuje lęk, ale nie taki realny, tylko taki przyczajony i gotowy do pojawienia się gdy będę miała chwilę słabości.
Staram się myśleć choć troszeczkę pozytywnie i szukać w sobie siły.I pobawię się dziś scrapbookiem. To taka dojrzała metoda na osłabienie lęku.
A i idę dziś na miting, co też mnie w sumie cieszy.Edytowany przez: Dasmathala, w: 2012/01/10 13:24
od rana było mi przykro i okropnie smutno. chciałam płakać i się tylko dołować…
teraz jest mi znacznie lepiej 🙂Znów te obiawy, ale już jutro terapia więc sie nie dziwie, ale chce isc choć to wszystko takie pogmatwane i trudne……troche mi smutno troche zla jestrm i mam wyrzuty sumienia bo znów zażeram, a tak bardzo nie chce
Czuję niesamowitą potrzebę bycia wolną. Coś się we mnie odzywa, że bardzo chcę się zająć sobą, skupić na sobie, wziąć życie w swoje ręce. Bardzo silne jest to odczucie. Chciałabym zamknąć ten rozdział. Przeżyć tę samotność i żyć normalnie. Pewnie to tylko takie niepozorne myśli, ale przebijają się przeze mnie dziś cały dzień.
Czuję też potężną pokusę, żeby wejść na jego stronę internetową. Muszę ciągle ze sobą walczyć, żeby tego nie zrobić.
Edytowany przez: mase, w: 2012/01/10 14:33
Ja nie wiem czy czuje się wolna…
Wolnosć nie oznacza żadnych ograniczen. Moim zdaniem przy wolności, trza być też skupionym na tym co istotne.
Nie wolno przekraczać granic.
Inaczej wolnosć z obowiązkami!Wolność to życie bez przymusu, w zgodzie ze sobą. To też pełna akceptacja siebie. Znajomość siebie i swoich potrzeb. Człowiek wolny nie czuje się uwięziony przez czynniki zewnętrzne.
Ja mam taką definicję, na tę chwilę;)Musiałam edytować, bo styl i błędy nawaliły:)
Edytowany przez: mase, w: 2012/01/10 14:37
To ja praktycznie sie czuje wolna. Czuje, że żyje bez przymusu, bardzo sie lubie-poprostu jestem dumna z siebie, nie czuje sie uwięziona. Zostaje uczucie praktycznie, prawie wolności przez to, ż ewyparte przykre zdarzenie oddziałowuje na mnie, ino nie mam nad tym kontroli. Mózg sam sobie odczytuje coś. Jak sie dowiem c to będe szczęśliwa. Mam nadziej, że przez caluśkie życie. Jednak nie ma sie gwarancji.:(
A ja dziś czuje progres. W pracy tylko jedno przygnębienia. Ale ogólnie pozytyw!! Ahhh jakaś jestem szczęśliwa. NaprAwde samochód da mi wolność. Cudowne uczucie. Niezależność. Panowanie na sobą i decydowanie o sobie. Cudowne!! Uczucie warte każdej ceny
Ehh wizyta w poradni nie była
Miła. No ale cóż. Pozytyw jest taki ze za półtorej miesiąca rozpoczynał terapie ciągła dda u specjalisty. Ehh moZe wkoncu ktoś mi powie co mi jest:) i bedzie potrafił to wyleczyć.Mam dzisiaj miliard różnych odczuć. Najgorsze, że w większości nie potrafię ich nazwać. Po prostu czuję się dziwnie, inaczej. Ale nie wiem jak. Jak można nie wiedzieć jak się czuje? Nie ogarniam tego. Chcę być taka jak dawniej. Ale nie wiem jak daleko chciałabym się cofnąć. Tak bardzo irracjonalnie żyję. Tak strasznie naginam wszystkie swoje zasady, jeśli je w ogóle mam/miałam. Nie poznaję siebie. Popełniam teraz błędy, na które nie mogłam sobie pozwolić w dzieciństwie. Szkoda, że teraźniejsze konsekwencje są dużo straszniejsze. No nic, będzie lepiej. Czuję, że coś się zaczyna ze mną dziać, coś się zmienia, tylko jeszcze nie wiem co.
Ale sobie mózg przetrenuję od tego myślenia 🙂 -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.