Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Dziś czuję się…

Przeglądasz 10 wpisów - od 1,961 do 1,970 (z 11,524)
  • Autor
    Wpisy
  • Dasmathala
    Uczestnik
      Liczba postów: 240

      Ja miewałam różne reakcje psychosomatyczne na terapii. Było mi np przeraźliwie zimno, choć był upał na zewnątrz, a okna pootwierane. Zasypiałam na terapii, choć byłam wyspana.

      A co do dzisiejszego dnia, to mam mieszane uczucia. Czasami się taka w miarę silna nawet czuje, a czasami czuje lęk, ale nie taki realny, tylko taki przyczajony i gotowy do pojawienia się gdy będę miała chwilę słabości.
      Staram się myśleć choć troszeczkę pozytywnie i szukać w sobie siły.

      I pobawię się dziś scrapbookiem. To taka dojrzała metoda na osłabienie lęku.
      A i idę dziś na miting, co też mnie w sumie cieszy.

      Edytowany przez: Dasmathala, w: 2012/01/10 13:24

      Makabra
      Uczestnik
        Liczba postów: 67

        od rana było mi przykro i okropnie smutno. chciałam płakać i się tylko dołować…
        teraz jest mi znacznie lepiej 🙂

        jagap
        Uczestnik
          Liczba postów: 125

          Znów te obiawy, ale już jutro terapia więc sie nie dziwie, ale chce isc choć to wszystko takie pogmatwane i trudne……troche mi smutno troche zla jestrm i mam wyrzuty sumienia bo znów zażeram, a tak bardzo nie chce

          mase
          Uczestnik
            Liczba postów: 9410

            Czuję niesamowitą potrzebę bycia wolną. Coś się we mnie odzywa, że bardzo chcę się zająć sobą, skupić na sobie, wziąć życie w swoje ręce. Bardzo silne jest to odczucie. Chciałabym zamknąć ten rozdział. Przeżyć tę samotność i żyć normalnie. Pewnie to tylko takie niepozorne myśli, ale przebijają się przeze mnie dziś cały dzień.

            Czuję też potężną pokusę, żeby wejść na jego stronę internetową. Muszę ciągle ze sobą walczyć, żeby tego nie zrobić.

            Edytowany przez: mase, w: 2012/01/10 14:33

            lol
            Uczestnik
              Liczba postów: 5504

              Ja nie wiem czy czuje się wolna…
              Wolnosć nie oznacza żadnych ograniczen. Moim zdaniem przy wolności, trza być też skupionym na tym co istotne.
              Nie wolno przekraczać granic.
              Inaczej wolnosć z obowiązkami!

              mase
              Uczestnik
                Liczba postów: 9410

                Wolność to życie bez przymusu, w zgodzie ze sobą. To też pełna akceptacja siebie. Znajomość siebie i swoich potrzeb. Człowiek wolny nie czuje się uwięziony przez czynniki zewnętrzne.
                Ja mam taką definicję, na tę chwilę;)

                Musiałam edytować, bo styl i błędy nawaliły:)

                Edytowany przez: mase, w: 2012/01/10 14:37

                lol
                Uczestnik
                  Liczba postów: 5504

                  To ja praktycznie sie czuje wolna. Czuje, że żyje bez przymusu, bardzo sie lubie-poprostu jestem dumna z siebie, nie czuje sie uwięziona. Zostaje uczucie praktycznie, prawie wolności przez to, ż ewyparte przykre zdarzenie oddziałowuje na mnie, ino nie mam nad tym kontroli. Mózg sam sobie odczytuje coś. Jak sie dowiem c to będe szczęśliwa. Mam nadziej, że przez caluśkie życie. Jednak nie ma sie gwarancji.:(

                  Ginna
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 1146

                    A ja dziś czuje progres. W pracy tylko jedno przygnębienia. Ale ogólnie pozytyw!! Ahhh jakaś jestem szczęśliwa. NaprAwde samochód da mi wolność. Cudowne uczucie. Niezależność. Panowanie na sobą i decydowanie o sobie. Cudowne!! Uczucie warte każdej ceny

                    Ginna
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 1146

                      Ehh wizyta w poradni nie była
                      Miła. No ale cóż. Pozytyw jest taki ze za półtorej miesiąca rozpoczynał terapie ciągła dda u specjalisty. Ehh moZe wkoncu ktoś mi powie co mi jest:) i bedzie potrafił to wyleczyć.

                      mase
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 9410

                        Mam dzisiaj miliard różnych odczuć. Najgorsze, że w większości nie potrafię ich nazwać. Po prostu czuję się dziwnie, inaczej. Ale nie wiem jak. Jak można nie wiedzieć jak się czuje? Nie ogarniam tego. Chcę być taka jak dawniej. Ale nie wiem jak daleko chciałabym się cofnąć. Tak bardzo irracjonalnie żyję. Tak strasznie naginam wszystkie swoje zasady, jeśli je w ogóle mam/miałam. Nie poznaję siebie. Popełniam teraz błędy, na które nie mogłam sobie pozwolić w dzieciństwie. Szkoda, że teraźniejsze konsekwencje są dużo straszniejsze. No nic, będzie lepiej. Czuję, że coś się zaczyna ze mną dziać, coś się zmienia, tylko jeszcze nie wiem co.
                        Ale sobie mózg przetrenuję od tego myślenia 🙂

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1,961 do 1,970 (z 11,524)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.