Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Dziś czuję się…
-
AutorWpisy
-
Czuję zawód, rozczarowanie sytuacją i złość na siebie za to, że tak odczuwam, bo nie powinnam. Ale to uświadamia mi, że nie jest tak dobrze jak myślałam, że jest.
dupa
Jestem taka zła, że nie mogę sobie z tym poradzić. Bez sensu. Czemu tak się czuję. Spadajcie wstrętne odczucia, nie chcę was.Edytowany przez: mase, w: 2012/01/13 13:23
Mase
Wiem co masz na myśli. Ja od kilku dni czuje sie placzliwie. Poddenerwowana i jakaś taka słaba. Cały czas chce mi sie płakać i jakieś taki dziwne przygnębienia czuje choć powinnam sie cieszyć. Wkurza mnie to. Te wahania nastroju. W jeden dzień jest ok i myśle ze jest duży progres pO czym budze sie na drugi dzień i czuje sie jakbym zapadają sIe w czarna otchłań. Nic nie jest w stanie tej czarnej dziury wypełnić. A pOtem żniw niby jest ok. Koszmar jakiś. Totalna dezorientacja. Na nic nie mam ochoty i tylkO sie zlOszcze ze wciąż sie tak czuje grrrrr. Czy ja nie mogę być normalna??:/Dziewczyny, pogoda jest trudna więc możemy mieć jazdy, nie łamcie się !!!
A kurde ja jak wrócę do domu to puszcza sobie rzeźb muzykę i sobie poplacze a co. MoZe mi ulzy. Cały tydzień czuje jakaś dziurę w środku. Płacz jest podobno oczyszczajacy. W sumie ja zawsze rzadko plakalam. Kiedyś jak byłam mała to sobie powiedziałam ze nigdy nie bede płakać . Zreszta ostatniO często zafynam myśleć o swoim dziecisntwie. Poruszany jest ten temat rownież na terapii moZe to dlatego;/
Anonim
13 stycznia 2012 o 17:58Liczba postów: 182Od czasu do czasu mam w środku taką dziurę. Dokladnie nie znam miejsca ,w ktorym sie znajduje , cos w okl. żoładka i nie wiem czym ją mam zaspokoic , wyglada to tak jakbym byla głodna , a nie jestem ale wtedy jem i nadal ją odczuwam , czesto wywoluje lęk … męczy mnie to okropnie , dzis tak mialam w nocy , nie wyspalam sie ,czuje zmęczenie ….
w sumie jak na piatek 13 to dzien nie byl taki zly. w sumie jeszcze sie nie skonczyl ale na szczescie jestem juz w domu a tu jest w miare bezpiecznie 🙂 kurde calkiem przyjemny ten poczatek nowego roku 🙂 zupelnie inny niz rok temu. hyhy chyba mi humor poprawila wizyta u fryzjera 😛
Znowu się nażarłam. A już było tak dobrze! :pinch: 🙁 Za dużo wrażeń mam ostatnio i w końcu nerwy puściły, nie udało mi się nad tym zapanować. A teraz mam potworne wyrzuty sumienia i czuję do siebie pogardę. Ale nie pójdę rzygać. Nigdy nie rzygałam po żarciu i nie chcę nigdy tego robić, bo to już by było dno. 🙁
nie rob tego.. wiesz ja tez mam problemy z jedzeniem i czesto zajadam problemy. alezawsze jak dojdzie don takiej sytuacji to jest mi strasznie zle..aletez mnie to motywuje zeby bardziej sie pilnowac….i leczyc.
Niestety problemy z jedzeniem mam od zawsze. W dzieciństwie było moim najlepszym przyjacielem, dziś jest największą obsesją. :sick:
Czasem chyba wolałabym mieć problemy z alkoholem, bo to ludzie przynajmniej są w stanie zrozumieć, że to choroba, którą można leczyć. W zaburzenia odżywiania prawie nikt mi nie wierzy, bo nie mam anoreksji. 🙁
Edytowany przez: Malakh, w: 2012/01/13 19:32
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.