Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › furtka do autentyczności
-
AutorWpisy
-
Mam na imię Aga i jestem DDA………..i tak bardzo chciałabym się tego wyprzeć, zakopać głęboko w swojej głowie , zaprzeczyć , zapomnieć……………
Przez lata z wielkim wysiłkiem budowałam zupełnie inny obraz swojej osoby, swojej rodziny …….a dzisiaj jestem w proszku, zupełnie rozmontowana …………..bo doszło do mnie że to fikcja……. Ciągle uciekam a to bagno ciągnie się za mną i nie pozwala normalnie żyć…..i cieszyć się życiem………
Zatrzymuję się z dużym lękiem i niepokojem , czar prysł ,koniec gry i udawania, kurtyna opadła. Przestaję ratować ,zabiegać , zasługiwać ………i cisza, wokół mnie pustka, nie ma nikogo , telefon milczy . Ta cisza boli, od środka ściska mi żołądek.hej Aga:)
Chyba każdy z nas w końcu ma taki moment w swoim życiu. Ale to jest dobry moment, zrobiłaś już krok do przodu, teraz idź dalej i będzie tylko lepiej;)
Aaaa i witaj na forum:)pamiętaj że DDA to nie choroba i nikt z nas nie wybierał tego co otrzymał w dzieciństwie….a teraz wszystko zależy od Ciebie!!!!
"Zatrzymuję się z dużym lękiem i niepokojem , czar prysł ,koniec gry i udawania, kurtyna opadła. Przestaję ratować ,zabiegać , zasługiwać ………i cisza, wokół mnie pustka, nie ma nikogo , telefon milczy . Ta cisza boli, od środka ściska mi żołądek."
Mogę tylko dodać – skąd ja to znam, ale onaa89 ma rację, to krok do przodu, ten najważniejszy już wykonany. Jeden z tych boleśniejszych kroków, ale warto, przy drugim widać już cień słońca. Powodzenia.
pompejusz zapisz:
„pamiętaj że DDA to nie choroba ”Jeszcze gorsze, jak choroba. Na chorobę są proszki albo operacja 🙂
pszyklejony zapisz:
„pompejusz zapisz:
„pamiętaj że DDA to nie choroba ”Jeszcze gorsze, jak choroba. Na chorobę są proszki albo operacja :)”
nie strasz jej!!!
Nie straszę, tylko chcę, żeby zrozumiała jak poważna jest to sprawa.
Poważna sprawa? Phi…
Wiele stanów jak np. lęk można odczuwać niezależnie od DDA.
Przyklejony, jak ktoś tu napisał to ma świadomośc i to jest cenne, dla niego samego i to o czymś świadczy wlaśnie. Choroba…Ha haPo napisaniu na forum swoich ,,wymiocin,, zaliczyłam 2 dniowy ,,zgon,, to tak jakbym była na mega kacu:sick: Czuję się wymięta. Choć przyznam że po raz pierwszy doświadczam ,że pozwalam sobie na publiczne nazywanie rzeczy po imieniu bez ubarwiania i kontroli nad cedzonym każdym słowem. Zaskoczyło mnie również że jest oddżwięk na to co piszę i że nie jestem osamotniona w tych wydawać by się mogło dziwacznych i chorych doznaniach. Dobrze jest czuć wsparcie i zrozumienie .Piękne dzięki za wszyskie wpisy:)
A co do DDA postrzeganej jako rodzaj choroby , byłoby łatwiej rozpoznanie, diagnoza i odpowiedni lek lub niepotrzebne ,problematyczne usunąć operacyjnie;) Tylko to rodzaj leczenia biernego ,nie wymagający od nas wielkiego zaangażowania a przede wszystkim zmian we własnej głowie w sposobie postrzegania , reagowania………..
Byłoby zapewne łatwiej………..Dla mnie to choroba duszy……Po napisaniu na forum swoich ,,wymiocin,, zaliczyłam 2 dniowy ,,zgon,, to tak jakbym była na mega kacu:sick: Czuję się wymięta. Choć przyznam że po raz pierwszy doświadczam ,że pozwalam sobie na publiczne nazywanie rzeczy po imieniu bez ubarwiania i kontroli nad cedzonym każdym słowem. Zaskoczyło mnie również że jest oddżwięk na to co piszę i że nie jestem osamotniona w tych wydawać by się mogło dziwacznych i chorych doznaniach. Dobrze jest czuć wsparcie i zrozumienie .Piękne dzięki za wszyskie wpisy:)
A co do DDA postrzeganej jako rodzaj choroby , byłoby łatwiej rozpoznanie, diagnoza i odpowiedni lek lub niepotrzebne ,problematyczne usunąć operacyjnie;) Tylko to rodzaj leczenia biernego ,nie wymagający od nas wielkiego zaangażowania a przede wszystkim zmian we własnej głowie w sposobie postrzegania , reagowania………..
Byłoby zapewne łatwiej………..Dla mnie to choroba duszy…… -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.