Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › gips
-
AutorWpisy
-
Hej
Nie zaglądam tu zbyt często , ale teraz nie mam z kim pogadać podawałam gg wielokrotnie ale nikt nie odpisał, dziś miałam wypadek mam nogę w gipsie i nie wiem co dalej będzie bo nie mam czucia w palcach i jutro idę na konsultacje,
Mama pojechała ze mną do jednego szpitala,do drugiego, kupiła kule ja poszłam na kurs a ona po prostu się opiła, ja nie potrafię wchodzić po schodach a mieszkam na 4 piętrze wyszła owszem wyszła, ale zataczała się sama. Teraz musze chodzić ja do niej a jak już przyjdę słyszę "nic" nie wiem jak na to reagować, co mam powiedzieć jutro a zwłaszcza ze idę na konsultacje
pozdrawiam kingaKinguś,
przykro mi, że złamałaś nogę. Niestety wypadki chodzą po ludziach:(
Jeszcze bardziej przykro mi, że masz taką mamę.
Moja mama także pije – pije od 13 lat.Przesyłam Tobie moc dobrych myśli i życzeń.
Trzymaj się dzielnie i dbaj o siebie.
Mamy nie zmienisz – zmienić możemy tylko siebie.Luckra
Edytowany przez: luckra, w: 2010/03/17 20:54
dziękuje
gdy nie wiedzałam o tej stronie myślałam ze tylko mężczyżni i ojcowie są alkoholokami
a moja mama jest odmieńcem i ze jestem z tym proglemem sama
jednak dzięki takil ludzią jak ty wiem ze tak nie jest
dziękujeKinga naprawdę nie jesteś sama, jest nas wiele.Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia.
Hej Kinga,
jakoś niedawno też miałam nogę w gipsie i nie wyobrażam sobie pomocy innych ludzi w tym czasie… to było okropne, nic sama nie mogłam zrobić, wszystko mnie ograniczało …nawet herbaty sama nie mogłam przenieść z kuchni do pokoju z kulami pod pachą… także bardzo Ci współczuję tej sytuacji która Cię spotkała, bo nie dość że samej teraz Tobie jest trudniej to jeszcze pijaną matkę musisz zbierać z podłogi! Mała masakra!
Bardzo Ci współczuję ale jak napisała luckra to jest Twoje życie i tylko Ty możesz je zmienić.
Powodzenia:)Kinga, bardzo mi przykro z powodu zaistniałej sytuacji.
Dawaj tego gg jeszcze raz, ja nie mam zbyt wiele czasu, ale chętnie pogadam trochę od czasu do czasu.
U mnie pił ojczym, ale to mamy bardziej niecierpię, o ironio, chyba bym wolała żeby to ona piła, łatwiej byłoby jej tak bardzo niecierpieć, a koleżance, której mama pije zazdrościłam, że ma powód żeby zamknąć drzwi przed mamą, tak jakbym ja nie miała.Kinguś każdy tak jakby współczuję,ale o to nie chodzi domyślam się jak mieć nogę w gipsie,ale myślę,że człowiek jak jets uparty potrafi jeszcze skakać na jednej nodze.Sama miałam taką sytuację i też nie umiałam chodzić o kulach. A tzn wsadzili mi nogę w gips to tylko usłyszałam pretensję od mojej mamy,ze ona nie może brać wolnego i co ja sobie wyobrażam będąc w sytuacji gdze to aj walnęłam nogą w ściane z nerwów.
Kinguś nie jesteś sama są ludzie którzy z chęcią pogadają.Chociaż osoby na tym forum trochę sie bronią przed samym sobą. Ja mam takie wrazenie. Boją się rtez trochę doradzac czy wspierac a nie wspolczuc.akurat też mam nogę unieruchomioną, po operacji, i chodzę o kulach. co prawda nie mam ciężkiego gipsu tylko ortezę więc mi łatwiej.
ja sobie radzę tak że używam wiaderka po śledziach. takiego plastikowego, z rączką. ser też w takich sprzedają, jak masz w domu to sobie można przy jego pomocy radzić. to się da trzymać jednocześnie trzymając kulę.
albo można spróbować chodzić o jednej kuli jak możesz się choćby wspierać na tej chorej nodze. o jednej kuli chodzimy trzymając kulę w tej ręce co zdrowa noga.
a w ogóle to powrotu do zdrowia życzę. -
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.