Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Gorszy dzień
Otagowane: przypadkowe wklejenie linku
-
AutorWpisy
-
Dot27, czy Ty korzystalas juz z konsultacji, czy terapii z psychologiem? Przepraszam, jesli musisz sie powtorzyc, nie pamietam po prostu, niektore rzeczy juz mi sie na tym forum mieszaja. Mam jakies przekonanie ze nie ale nie jestem pewien.
Dot27, stresujesz sie? Obawiasz jak bedzie?
some1, kiedyś kolka lat temu byłam tutaj za granica u psycholog i coś tam rozmawialiśmy ale nigdy mi nie powiedziała ze ma to coś wspólnego z DDA i jakoś przestałam chodzic. Nie boje się, natomiast nie wiem czego oczekiwać. Staram się nastawić mentalnie na pytania na które będę musiała odpowiedzieć. Cały czas myśle o jutrzejszej terapii 🙂 zobaczymy jak będzie. P.S nie przepraszaj mi tez czasem się miesza i kilka razy sprawdzam!
Na pewno pozaluje ze zabieram glos, ale…
Fenix, Twoje slowa naprawde zabrzmialy troche surowo (ja tez kestem wrazliwy na takie rzeczy, byc moze jak Dot27). Tez tak czasem sie czuje jak czytam Twoje posty, jakbym spodziewal sie ze za chwile na mnie warkniesz, jak cos krzywo napisze, albo nieprecyzyjnie sie wypowiem 🙂Ale przyznam tez z drugiej strony ze nie nazwalbym tego walką. Brzmisz Fenix po prostu czasaki jakos groznie, jakbys byla tak bojowo nastawiona u gotowa do ataku.
To jest niestety minus kontaktu przez internet i słowa pisanego. Nie widzimy drugiej osoby, nie widzimy jej twarzy, nie słyszymy tonu. Może to wynika z tego, że staram się jasno wypowiadać i jestem raczej konkretna. W kontakcie bezpośrednim ludzie postrzegają mnie raczej jako sympatyczną, ciepłą osobę. Widocznie powinnam częściej używać emotikonów. 🙂
Masz racje Fenix, brak przekazu niewerbalnego utrudnia zrozumienie.
Jesli akurat jestes dda wyczulonym i wyszukujacym wszelkich przejawow zagrozenia i nadchodzacej agresji to tym latwiej o nieporozumienie 🙁I na pewno wydajesz sie byc bardzo konkretna i dbajaca o jasnosc wypowiedzi.
<span class=”Apple-style-span” style=”line-height: 0px;”>Same1 każdy ma prawo do własnych odczuć, czasem doświadczenia życiowe zakrzywiają obraz. Uważam jednak, że warto wyjaśniać nieporozumienia i nie zamykać się w sobie. Ja tak kiedyś robiłam – zamykałam się w sobie. Strasznie bałam się konfliktów, nieporozumień. Odbierałam je za „koniec świata”, bałam się, że zostanę odrzucona, przekreślona. Wbrew pozorom nieporozumienia są dobre. Pomagają chronić własne granice, uczą rozmawiać z drugim człowiekiem. Trzeba tylko pamiętać o poszanowaniu godności i nie atakowaniu personalnie, nie wspomnę już o agresji fizycznej. Odnoszę wrażenie jakby Twoja reakcja i reakcja Dot27 były właśnie efektem przemocy fizycznej. Dlatego reagujecie w taki sposób. Ale nie oczekuję żadnego potwierdzenia ani zaprzeczenia. To są tylko i wyłącznie moje przemyślenia. :-)</span>
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.