Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Ile trwa terapia?

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 19)
  • Autor
    Wpisy
  • Gosia2
    Uczestnik
      Liczba postów: 9

      Jak w temacie? Po jakim czasie poczuliscie sie lepiej? Ile trwa terapia? Wszedzie czytam, ze jest to dlugotrwaly proces rozumienia czym jest DDA, ale jak dlugi?

      Chłopiec Papuśny
      Uczestnik
        Liczba postów: 3706

        To tak jakbyś zapytała się kogoś "Ile będziesz żył"? Nie wiadomo. Każdy ma inaczej, startuje z innego poziomu, inne problemy, inny czas, szybciej lub wolniej pracuje, przerywa lub nie terapię, wierzy w to że się zmieni lub nie, robi i pracuje nad sobą lub nie. Może trwać rok, dwa, pięć, dziesieć. Ja grupową zrobiłem w osiem miesięcy i mnie wywalili. Teraz robiłem grupową trzy lata z przerwami. Przerwałem z powodu koleżanki i trudnej sytuacji między nami. Idę na indywiduala, ale nie konkretnie pod DDA. Liczę że w tym stanie jakim jestem zajmie mi około dwóch lat. 🙂 Na przyszły rok wyprowadzam się z domu.

        mmaniak123
        Uczestnik
          Liczba postów: 291

          czesc
          terapia trwa tyle ile trzeba… nalezy to rozumiec iz trwa tyle ile dokaldnie czasu potrzebujesz i na ile widac zmiany zachodzace podczas terapii. No ale to juz ocenia terapeuta. Gornym limitem w terapii psychodynamicznej jest okres 5 lat ale tez jesli potrzebujesz wiecej czasu to jesli terapeuta uzna to za sluszne to da Ci czas potrzbny na osiagniecie rezultatow choc nei zawsze sa one takie jakie bys oczekiwala
          pozdrawiam

          Gosia2
          Uczestnik
            Liczba postów: 9

            Dziekuje za odpowiedzi. Tak czytam forum, i mam wrazenie,ze wszyscy po terapii maja jakis sekret, wiedza cos, czego ja nie wiem. To bardzo zachecajace. Ja juz wiem,ze bez terapii sie nic nie zmieni.

            Chłopiec Papuśny
            Uczestnik
              Liczba postów: 3706

              Gosia2 zapisz:
              „Dziekuje za odpowiedzi. Tak czytam forum, i mam wrazenie,ze wszyscy po terapii maja jakis sekret, wiedza cos, czego ja nie wiem. To bardzo zachecajace. Ja juz wiem,ze bez terapii sie nic nie zmieni.”

              :laugh: 😛 Sekret jest taki, że odkrywasz że to nie Twoja wina i że można być odpowiedzialnym tylko za siebie nie za innych, uczysz się nie kontrolować innych osób i ich zachowań. ..;) Ot, cały sekret. Polecam mityngi DDA i Al-Anon. 🙂

              tear
              Uczestnik
                Liczba postów: 39

                Też się nad tym zastanawiałam. Wkrótce zaczynam terapię i boję się bardzo, że zacznę wszystko w życiu zmieniać i że będę na początku rozbita. Mam niecałe 22 lata, a i tak żałuję, że dopiero teraz zacznę terapię..

                mmaniak123
                Uczestnik
                  Liczba postów: 291

                  Jestem juz po terapii… zaczynajac terapie myslalam iz to terapeuta okresla kiedy konczy sie terapia, tak jak lekarz gdy idziemy do niego chorzy np na grype… okazalo sie ze to nieprawda…bo kto podjal decyzje o rozpoczeciu terapii???
                  JA..i to tez JA podejmuje decyzje o jej zakonczeniu. Terapeuta moze jedynie sugerowac ze moze warto wedlug niego/jej pociagnac to jeszcze, ze moze decyzja z naszej strony moze byc przedwczsna a prawda wyglada tak ze wlasciwie oboje podejmujemy taka decyzje, lecz glownie to pacjent. Bo to On czuje czy to juz zcas by iosc dalej samemu 🙂
                  Pozdrawiam 🙂

                  MajkaN
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 2

                    ja uwarzam, że to zależy kto jaki jest silny i jaki ma charakter. Ja dopiero zaczęłam. Bałam się iść na terapię…

                    Alisa
                    Uczestnik
                      Liczba postów: 342

                      Myślę, że to zależy do tego, kiedy osoba korzystająca z terapii uzna zmianę za wystaczającą.

                      Afektywna
                      Uczestnik
                        Liczba postów: 836

                        mmaniak123 zapisz:
                        „Jestem juz po terapii… zaczynajac terapie myslalam iz to terapeuta okresla kiedy konczy sie terapia, tak jak lekarz gdy idziemy do niego chorzy np na grype… okazalo sie ze to nieprawda…bo kto podjal decyzje o rozpoczeciu terapii???
                        JA..i to tez JA podejmuje decyzje o jej zakonczeniu. Terapeuta moze jedynie sugerowac ze moze warto wedlug niego/jej pociagnac to jeszcze, ze moze decyzja z naszej strony moze byc przedwczsna a prawda wyglada tak ze wlasciwie oboje podejmujemy taka decyzje, lecz glownie to pacjent. Bo to On czuje czy to juz zcas by iosc dalej samemu 🙂
                        Pozdrawiam :)”

                        terapia to nie jest jak chodzenie do lekarza…to jest wewnętrzny proces i tutaj lekarzami jesteśmy my sami…a terapeuta jedynie sugeruje, pomaga wejść na odpowiednią drogę. ja to tak widzę. To jest droga do dojrzałości

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 19)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.