Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD jak mi smutno

Przeglądasz 7 wpisów - od 1 do 7 (z 7)
  • Autor
    Wpisy
  • malenka
    Uczestnik
      Liczba postów: 382

      hej wszystkim

      Od kilku dni chodze jak cien.Nic mi sie nie chce , na niczym mi nie zalezy i czuje sie pusta…Nie wiem jak dlugo ten stan trwac bedzie?Jest we mnie tyle zlej energii, ze nie wiem jak ja z siebie wyrzucic.Mam ochote biec az padne ze zmeczenia?czy to znak ze powinnam podjac terapie bo nie wiem jak dlugo dam rade tak zyc…

      Justyna.
      Uczestnik
        Liczba postów: 21

        Współczuję Ci i chciałabym Cię jakoś pocieszyć, ale kompletnie nie wiem jak. Sama mam często takie same nastroje i też nie wiem, co robić. Jeśli chodzi o bieganie (mimo, że nie napisałaś tego poważnie), to jest w tym jakiś sens. Kiedy mam totalnie zły nastrój, to zmuszam się do gimnastyki i to potrafi pomóc, ale rozumiem też, jak ciężko się zmusić. W ogóle sport potrafi podnieść poziom endorfin – hormonów szczęścia, więc warto spróbować. Jeśli czujesz, że nie radzisz sobie z życiem, to powinnaś podjąć terapię. To nie zaszkodzi, a może pomóc.

        malenka
        Uczestnik
          Liczba postów: 382

          dziekuje:) Ci Justyno i ciesze sie ze Ktos mnie rozumie, bo czasami wydaje mi sie ze wariuje.Mam takie poklady zlej energii, a innego dnia czuje sie szczesliwa.Te nastroje mnie wykanczaja.Z tym bieganiem to doslownie.Pomaga mi bardzo, zmeczyc sie do upadlego i przestaje myslec tyle…Wlasnie wrocilam z takiej wyprawy i czuje sie lepiej::)

          Estera Milewska
          Uczestnik
            Liczba postów: 542

            Ja też tak mam, jak na huśtawce, raz na górze, raz na dole. Bywa z tym ciężko..

            Justyna.
            Uczestnik
              Liczba postów: 21

              Polecam terapię! Ja byłam dziś pierwszy raz u psychologa i babka okazała się miła i pomocna. Już sama świadomość, że rozmawiasz z kimś, kto zna Twoje problemy, bo od wielu lat zajmuje się DDA, naprawdę pomaga. A co do nastrojów, to już pisałam w innym poście, że trzeba (prócz terapii) poczytać gdzieś o metodach walki ze stresem, nie wiem, jakieś ćwiczenia oddechowe itp. Może to by pomogło doraźnie… Mogę podać dla przykładu, że moja ciotka, wyleczyła się z nerwicy, chodząc na jogę i uskuteczniając ćwiczenia, których się nauczyła, w chwilach kryzysu.

              Estera Milewska
              Uczestnik
                Liczba postów: 542

                Justyna ja jestem na terapii. To od razu się nie zmieni.

                Justyna.
                Uczestnik
                  Liczba postów: 21

                  Na pewno nie od razu, ale jest to jakaś deska ratunku. Stwierdziłam, że będę chwytać się każdej deski ratunku, jeśli będzie bardzo bardzo źle i ani sport, ani psycholog nie będą mi dawać nadziei, to sięgnę po tabletki od psychiatry. Malenka też powinna wszystkiego próbować, może w końcu coś zadziała. Jeśli zastanawia się nad terapią, to powinna się jej podjąć

                Przeglądasz 7 wpisów - od 1 do 7 (z 7)
                • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.