Witamy › Fora › Rozmowy DDA/DDD › Jak odzyskac DDA partnera
-
AutorWpisy
-
jeszcze nie doszło. byc może będę mogła odpowoedziec dopiero w pn (brak dostępu do netu)
ananke24 napisał:
„hej:) podaję w takim razie maila: ananke24@plusnet.pl
pozdrawiam tak bladym świtem 🙂
miłego dnia Wszystkim czytającym
a.”
Czesc bladym popołudniem a moze wieczorem 🙂 wysłałem Ci mopje story.ixa napisał:
„jeszcze nie doszło. byc może będę mogła odpowoedziec dopiero w pn (brak dostępu do netu)”
W takim razie do poniedziałku. Jak widac Noel dosc trzezwo przedstawia sytuacje. Trudno mi sie z tym nie zgodzic. Choc z drugiej strony jest tutaj sporo posów o odchodzeniu i wracaniu w "stylu DDA".Owszem nie oczekuje niespodziewanego sukcesu zrobie tyle i le bedzie w stanie.ja też nic nie dostałam 🙁 już myślałam, że zrezygnowałeś z przesłania mi maila…
Sprawdz maila ponownie wyslalem zobacz skrzynke jeszcze raz.
jest, oki, juz nawet cosik tam naskrobałam do Ciebie
pozdr, a.coś mi się zdaje, że walka o dda jest bezsensowna. taki, jak się uprze, to nie ma zmiłuj. ja tak mam, i tak mieli Ci, dda oczywiście, którzy jakoś mniej lub bardziej byli mi bliscy. i albo ja się zaparłam albo któryś z nich. i koniec. kompletne wycofanie, schowanie głowy w piasek. finito.:angry:
chyba wrócę do swojej teorii, że dda nie jest stworzone do bycia z kimś, a przynajmniej mnie się ta teoria tyczy:huh:Z tego co piszecie wynika ze odzyskanie DDA to mrzonka choc sa tez sporadyczne glosy ze im mniej kontaktu tym lepiej oraz takie ktore sugeruja rozmowe. Tymczasem to ostatnie jest po za wszelkim zasiegiem. Ciekawe czy to prawda ze kochacie i nienawidzicie podczas dni rozstania ?
oczywiscie,ze rozmowa jest najleszym wyjściem, ale właśnie upartość, może starch, moze złość coponiektórych nie pozwala na jej przeprowadzenie… różne mogą być motywy…
a czy ja nienawidziłam jednocześnie kochając w czasie rozstania?? pamiętam niesamowitą złość, że oto coś, co by mogło być takie piękne kończy się i to nie dlatego, że już się wypaliło uczucie, ale z jakichś niepojętych, nielogicznych i nie dających się uargumentować powodów albo z jakichś lęków, które na tyle ogarniają, że mówienie o nich jest wstydliwe(a czasem lęk nie pozwala po prostu słowa z siebie wydusić i wtedy "najlepszym" wyjściem jest ucieczka)… moze tu tkwi powód ucieczki przed rozmową.Anonim
10 listopada 2007 o 21:40Liczba postów: 233Wiesz czasem sie zastanawiam a czy warto cos na sile? Widzisz takie pytanie mozna zadac po rozpadzie kazdego zwiazku nie tylko z dda zawsze jest zal bol ale po czasie zostaja tylko wspomnienia czasem niewarto nic na sile czasem trzeba powiedziesz trudno tak mialo byc i dalej szukac szczescia Pozdrawiam
-
AutorWpisy
- Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.