Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD jak pomoc sobie samej?

Przeglądasz 8 wpisów - od 1 do 8 (z 8)
  • Autor
    Wpisy
  • kejt
    Uczestnik
      Liczba postów: 20

      wiem, ze mam problem – wiedzialam o tym od dawna ale dobiero niedawno go nazwalam
      czytam, ze najlepiej na terapie albo do grupy samopomocowej – ale nie moge – w szkocji nie ma czegos takiego – poza tym nie wiem, czy potrafilabym sie przelamac i tak z obcymi ludzmi rozmawiac na bolesne tematy – gorzej, ze z rodzina juz zupelnie nie potrafie rozmawiac na ten temat – wogole ostatnio wiecej milcze niz rozmawiam – macie jakies podpowiedzi jak moge pomoc sobie sama?

      luckra
      Uczestnik
        Liczba postów: 299

        Witaj, mysle ze przede wszystkim potrzebna jest pomoc osób, które już przez to przeszły, specjalistów. Poza tym na pewno rozmowa z takimi ludzmi pomaga, w każdym razie mi bardzo. Rozumiem, ze jest Ci cięzko z tym problemem wyjść do innych …ale myślę, ze to najlepsza jest dla nas terapia. Wyrzucić z siebie to , co w nas problematycznego tkwi … zrobić miejsce na nowe uczucia .. Dla mnie lekarstwem są inni ludzie. Wiele od nich można się dowiedzić, nauczyć. Dzieląc się swoimi doświadczeniami, a w tym i bólem pomagamy sobie wzajemnie..Może pomyśl na razie tylko o zasięgnięciu jakiejś pomocy…spróbuj być z tą myślą. Może przyjdzie czas, ze bedziesz gotowa jej szukać. Mam nadz, ze tak będzie:) Z mojej strony przesyłam sereczne pozdrowienia i moc ciepłych myśli, wprost z pirnikowego Torunia. Wszystkiego dobrego i powodzenia!

        luckra
        Uczestnik
          Liczba postów: 299

          Witaj, mysle ze przede wszystkim potrzebna jest pomoc osób, które już przez to przeszły, specjalistów. Poza tym na pewno rozmowa z takimi ludzmi pomaga, w każdym razie mi bardzo. Rozumiem, ze jest Ci cięzko z tym problemem wyjść do innych …ale myślę, ze to najlepsza jest dla nas terapia. Wyrzucić z siebie to , co w nas problematycznego tkwi … zrobić miejsce na nowe uczucia .. Dla mnie lekarstwem są inni ludzie. Wiele od nich można się dowiedzić, nauczyć. Dzieląc się swoimi doświadczeniami, a w tym i bólem pomagamy sobie wzajemnie..Może pomyśl na razie tylko o zasięgnięciu jakiejś pomocy…spróbuj być z tą myślą. Może przyjdzie czas, ze bedziesz gotowa jej szukać. Mam nadz, ze tak będzie:) Z mojej strony przesyłam sereczne pozdrowienia i moc ciepłych myśli, wprost z pirnikowego Torunia. Wszystkiego dobrego i powodzenia!

          raja
          Uczestnik
            Liczba postów: 73

            Witaj Kejt.Poczatki sa trudne,tym bardziej jak sie "żyję w kratke":silly:
            Jesli chciałabys poszukać grupy wsparcia poszukaj przy polskich kosciołach.Nie wiem jak to wyglada w Glesgow,ale w Londynie takie grupy działają.Możesz też w dziale ogloszenia zamiesc infrmacje ,moze ktos dda z twojej okolicy sie odezwie.Kiedys czytałam na tym forum posta dziewczyn dda z Ediego i wydaje mi sie ze na szkocji.net tez gdzies znalazlam podobny liscik.Tam tez sprobuj poszukac.
            jak bylam na obczyznie to nie miałam ptrzeby w ogole roamawiac z rodzina
            :sick: a ostanio czesta gadam ze soba,wiec w tej kwesti nie bede ci doradzac:whistle:
            pozdrawiam!!!

            kejt
            Uczestnik
              Liczba postów: 20

              dzieki dziewczyny za odpowiedzi
              powiem ci luckra, ze nawet bym chciala o tym z kims pogadac, ale nie mam z kim – na razie nie ma mowy o powrocie do kraju i szukaniu fachowej pomocy – a ze szkockim psychiatra raczej bym sie nie dogadala (nawet gdybym rozumiala lepiej ten ich glaswegian ;))
              znajomych tutaj nie mam praktycznie zadnych – wyszlo, ze totalnie nie umiem sie socjalizowac – w kraju jakos to bylo przykryte przez rodzine i ogolnie znajomych – ale tutaj… szkoda po prostu gadac i pisac
              raja – ja ze soba nie gadam – tydzien temu poklocilam sie ze soba i teraz mam 'ciche dni’ 😛
              a tak na serio – dzieki za rady – co prawda koscioly omijam z daleka ale sprobuje cos wygrzebac na szkocji.net – nieraz mozna tam znalezc przydatne rzeczy
              pozdrowienia z mokrego (jak zwykle) glasgow 🙂

              raja
              Uczestnik
                Liczba postów: 73

                Hmm,ja po polsku psychiatry nie zrozumialam,:woohoo: a co dopiero po szkocku.Moje pierwsze szkolenie przeprowadzal glaswegianin!Byl bardzo symatyczny,ale o czym mowa byla?:whistle:Kurcze zatesknilam za tym!
                a jeszcze odnosnie wspomnianej istytucji.Na takiej grupie warunkiem nie jest bycie wierzaca osoba.DDA roznej masci jest.:kiss: :blush: :huh: 👿 …
                ja na obczyznie przechodzialam fazy izolacji i nadmiernej integracji…

                Edytowany przez: raja, w: 2007/05/28 09:50

                Edytowany przez: raja, w: 2007/09/09 16:39

                etincelle
                Uczestnik
                  Liczba postów: 1

                  hej, kejt, ja tez jestem w szkocji – w edi dokladnie 🙂 nie szukalam tu zadnych terapii, bo z dda wychodze samodzielnie (i z niezlym skutkiem), jak chcesz pogadac to zapraszam 🙂

                  kejt
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 20

                    hej etincelle
                    jak dajesz rade sama? ksiazki, artykuly? mozesz cos polecic?
                    moje gg to 1313844 tylko ostatnio rzadko bywam online – najczesciej na weekend
                    pozdrawiam 🙂

                  Przeglądasz 8 wpisów - od 1 do 8 (z 8)
                  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.