Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Jak postępować z DDA po rozstaniu

Przeglądasz 4 wpisy - od 21 do 24 (z 24)
  • Autor
    Wpisy
  • Avatarblabla
    Uczestnik
    Liczba postów: 4

    Nie, nie chodzi w ogóle o „naskarżenie się do kolejnej dziewczyny”. Co to w ogóle za krzywdzące uproszczenie? Chodzi o wymianę spostrzeżeń, wniosków z kimś kto został podobnie skrzywdzony. Może to równie dobrze nie być kobieta.

    Czy nie taka jest funkcja tego forum? DDA to z założenia ofiary rodziców, alkoholików. Szukacie wsparcia wśród u osób o podobnych doświadczeniach. Ale tutaj mamy do czynienia z ofiarami osób DDA. Odwrócona sytuacja. Rozumiem, że w tym przypadku ta zasada już nie obowiązuje a problem takich osób jest marginalizowany?

    Kolejna rzecz, bo widzę, że to cały czas przewijający się argument na tym forum.

    Co do mnie. Wpadłeś na pomysł, że osoba o której mówię na początku znajomości zachowywała się zupełnie inaczej? W trakcie związku również? Nie przejawiała żadnych zachowań, które miały ujawnić się dopiero na końcu związku. Mój wpis dotyczy jedynie kwestii rozstania.

    Jestem bardzo ostrożny w kwestii doboru najbliższych osób.

    Rozumiem, że Ty każdą przykrość lub nieprzyjemność jaka spotka Cię ze strony drugiej osoby tłumaczysz swoim błędem w okazanym zaufaniu drugiej osobie?

    Ostatniego akapitu pozwolę sobie nie skomentować, bo jest to poniżej jakiegokolwiek poziomu.

    Avatar2wprzod1wtyl
    Uczestnik
    Liczba postów: 1103

    @Blabla, napisał Nie wiem natomiast czy te osoby można nazwać ludźmi'

    Gdy czytam to zdanie czuję dużą nieufność wyobrażam sobie, że czujesz dużo gniewu. Nie wątpię, że jest on uzasadniony jednak pytanie brzmi jak lepiej z nim sobie rafzić?

    Szukając poprzez identyfikację z innymi by jeszcze bardziej go podgrzewać i 'karac' też osoby postronne np. forumowiczòw? Czy lepiej poprzez pròbę konstruktywnego rozładowywania gniewu? Po to by iść dalej.

    Jest taka zasada, że rozładowany gniew uwalnia a kumulowany uderza z powrotem. Gniew jest emocją i nie chodzi by go w sobie zduszac lub unieważniać, ale właśnie o to by rozładowywać a nie potęgować.

    Kumulowany gniew najczęściej prowadzi do chęci zemsty lub smutku (rozumianego nie jako żałobę, ale takiego wydłużającego się, destrukcyjnego) często też wchodzenia w rolę ofiary.

    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana temu przez Avatar2wprzod1wtyl.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana temu przez Avatar2wprzod1wtyl.
    • Ta odpowiedź została zmodyfikowana temu przez Avatar2wprzod1wtyl.
    Avatardda93
    Uczestnik
    Liczba postów: 473

    @blabla

    Przykro mi, jeśli Cię uraziły moje słowa. Podobnie jak na innych, raczej niezbyt dobrze na mnie zadziałała Twoja sugestia, jakoby „DDA to nie ludzie” – i głównie do tego się odniosłem.

    Z mojego doświadczenia także wiele osób DDA ma przykre doświadczenia z relacji z innymi DDA/DDD (podobnie jak z nie-DDA) – więc wszelkie generalizacje wydają się być szkodliwe.

    Avatarblabla
    Uczestnik
    Liczba postów: 4

    W Twojej wypowiedzi znalazł się cudzysłów ale nie wiem kogo cytujesz. Na pewno nie mnie. W którym miejscu coś takiego napisałem?

    Pozwolę sobie powtórzyć.

    Napisałem to w odniesieniu do mojej byłej dziewczyny oraz do innych osób DDA przejawiających te same zachowania (a w zasadzie ich brak). A historia autorki tematu i sposób w jaki została potraktowana wydała mi się analogiczna do mojej. Zresztą sama opisałaś te osoby w słowach „nie spotkałeś się z empatią czy współczuciem od drugiej strony”. Właśnie te osoby miałem na myśli. Myślałem, że jasno to wynika z mojej wypowiedzi.

    Mam nadzieję, że tłumaczę to ostatni raz.

Przeglądasz 4 wpisy - od 21 do 24 (z 24)
  • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.