Witamy Fora Rozmowy DDA/DDD Jak rozladowac emocje?

Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 54)
  • Autor
    Wpisy
  • Pawel_pierniko
    Uczestnik
      Liczba postów: 6

      Strasznie duzo mam w sobie emocji i czuje jak mnie przytlaczaja. Nie umiem sobie poradzic z ich uzewnetrznieniem, nikt mnie tego nie nauczyl a w domu panuje niepisana umowa niekaceptowania wyrazania wiekszosci emocji. Jakie macie sposoby na wyladowanie emocji, szegolnie tych silnych, tak zeby nikomu nie zaszkodzic a zeby ulzylo.
      Kiedys kolega powiedzial mi ze dobre jest wziecie jakiejs paly i walenie w nia w jakis przedmiot ze wszystkich sil az padne ze zmeczenia. Albo znalezienie jakiegos miejsca gdzie jezdza pociagi i gdzie nikt nas nie zobaczy i wrzeszcenie na cale gardlo kiedy ciufcia przejezdza obok. Niestety u mnie nie ma takiego miejsca. Jest to absurdalne ale nie mam pojecia jak mam uwolnic sie od czegos co przeciez jest we mnie, cos z czym zyje na codzien, i znam to od zawsze. No ale gdybym to wiedzial to bym nie pytal…pozdrawiam.

      sarenka09
      Uczestnik
        Liczba postów: 23

        hej Pawel, dobrym sposobem jest na pewno wykrzyczenie emocji (nie przejmuj sie, ze ktos moglby to uslyszec) albo jesli grasz na jakims instrumencie, to mozesz te emocje "wygrac" poprzez dzwieki (forte, fortissimo) 🙂 a moze glosny spiew?
        albo dziki taniec przy zwariowanej muzyce we wlasnym pokoju (nikt nie zobaczy)

        pozdrawiam Cie serdecznie,
        Hania

        Anonim
          Liczba postów: 20551

          odkurzaj i krzycz;)
          Drzyj gazety…
          …położ się z głowa pod kocem i wyobraż sobie,że puszczasz kłęby dymu – jak smok,takie chmurki. Puff i nie ma jednej złości,puff – drugiej.
          Wypuszczaj je tak,żebyś poczuł,jak z ciebie wychodza.
          No i myśl/myśl…czy złości cię…"coś",czy to,że nie możesz z tym "cosiem" nic zrobić…

          Anonim
            Liczba postów: 20551

            Polecam sport ktory uwalnia od nieujarzmionych emocji ,może sport walki ? Napewno intensywny .Działa !!!

            Anonim
              Liczba postów: 20551

              „…duzo mam w sobie emocji i czuje jak mnie przytlaczaja.
              Nie umiem sobie poradzic z ich uzewnetrznieniem,
              nikt mnie tego nie nauczyl a w domu panuje niepisana umowa niekaceptowania wyrazania wiekszosci emocji. ”

              Twoj problem nie jest mi obcy. chcesz wyciszyć swoje emocje, żeby lepiej pasowały do idealnego obrazu Ciebie, jaki stworzyłeś. 😛
              wydaje mi się, że to nie jest dobra droga.
              owszem- Twoi bliscy ja wybrali,ale to nie znaczy,
              że Ty też musisz buntować się przeciwko sobie i swoim uczuciom.
              przecież emocje, ktore pojawiaja sie w Tobie w rożnych sytuacjach,
              sa ważne. one dużo mowia o Tobie i o Twojej wrażliwości.

              chociaż czasem łatwiej by nam było, gdybyśmy mieli serca z kamienia…
              to nie jest rozwiazanie. poza tym to bardzo niezdrowe- konsekwencja może być nerwica, depresja, nowotwory…:x
              dlatego przekonałam się, że mam prawo odczuwać…

              parę dni temu doświadczyłam wielkiego rozczarowania. potem pojawiła się wściekłość ukierunkowana na konkretnego faceta, ale wiedziałam, że 'niechcacy’ dla innych też jestem 'niemiła’.:mad:
              wieczorem poszłam na trening. okazało się, że będziemy cwiczyć władanie bokkenem ( miecz). gdybym opierała się temu, co czułam- pewnie by się to tylko wzmocniło i nie mogłabym ćwiczyć z innymi… świadomość gniewu i potencjału, jaki się z nim wiaże, sprawiła, że stałam się bardziej 'uważna’.
              'zla energię’, ktora była we mnie, starałam się spożytkować na perfekcyjne wykonywanie technik ( niestety było to trochę sztywne ). udało mi się nikomu nie zrobić krzywdy i trening wszyscy przeżyli 🙂
              a napięcie, ktore bylo wcześniej we mnie, rozpłynęło się jak chmurka…

              teraz z kolei doświadczam smutku. w obecnej sytuacji mam prawo czuć, to co czuję. mam prawo do płaczu, wolno mi nie mieć ochoty na spotkania ze znajomymi itd.
              wiem jednak, że to minie. odczucia przychodza i odchodza, trochę jak chmurki… dużo mowia o mnie, o tym, co dla mnie ważne…

              pozdrawiam

              Pawel_pierniko
              Uczestnik
                Liczba postów: 6

                Dziekuje.
                :y32b4:

                Inez
                Uczestnik
                  Liczba postów: 76

                  Bahura- madre słowa. Pawełku- mi lekarz kazał powiesić sobie worek bokserski i walić w niego ile wlezie. No to sobie powiesiłam, waliłam może kilka razy, ale już samo to,że on tu wisi mi pomaga… Jest od dłuuuugiego czasu nieużywany ale jakoś nie mam odwagi go zdjać. Hmmm… A czy probowałeś np. biegać? To podobno też pomaga…

                  janusz96
                  Uczestnik
                    Liczba postów: 572

                    Jak to ? Nie masz pały , ani pociagu ? …… Sporty walki i rożne inne ….to bym odradzał , bo można przez przypadek osiagnać mistrzowstwo …… a nie o to przeciez chodzi……. chcesz po prosto trochę rozładować emocje 🙂 Mam kolegę ktory w ramach rozładowania , zaczał biegać……. i dzisiaj biega maratony ! Nie moze się zatrzymać ….Forest Gump ????? Może kup szalik i zostan kibicem , oni znakomicie się rozładowuja , zwłaszcza w starciach z policja , bojowka Młodzieży Wszechpolskiej też jest dobra , zespoł heawy – metalowy , feministka fajnie być , ostatecznie Rodzina Radia Maryja……..

                    Anonim
                      Liczba postów: 20551

                      „Jak to ? Nie masz pały , ani pociagu ?”
                      za dużo Tuwima żeś Pan się nałykał? :laugh:

                      Anonim
                        Liczba postów: 20551

                        Fakt ,spieszymy z radami ale najlepiej chyba przyjrzec sie emocjom i ich zrodlom ale wiem tez ze czasami wogole nie mozna rozpoznac emocji sa gleboko schowane i staja sie naszym ja , identyfikujemy sie z nimi i bierzemy za swoje ,Sa nasze ale im wiekszy odczuwasz napor tym musza bardziej sie uwolnic ,moze po prostu z kims w cztery oczy porozmawiaj komu ufasz ? wiem wszyscy jestesmy chyba idealistami i od takiej rozmowy oczekujemy zbawienia ale wystarczy chyba sam fakt rozmowy ,otworzenia sie bez obawy ze sie skompromitujemy i pokazemy jacy jestesmy naprawde.Czasami nie warto utrzymywac wlasnego idealnego obrazu a moze nigdy /

                        Pozdrawiam i zycze wszystkim chwil olsnienia

                      Przeglądasz 10 wpisów - od 1 do 10 (z 54)
                      • Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat.